Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jan Paweł II złapany za słowo. Krytyczna odpowiedź na książkę papieża

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: Uraeus
7,5 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Johannes Paul II. beim Wort genommen. Eine kritische Antwort auf den Papst
data wydania
ISBN
9788385732181
liczba stron
222
kategoria
religia
język
polski

Autor jest profesorem teologii, pozbawionym przez Kościół prawa do nauczania. Twórca paternologii, nauki zajmującej się badaniem patriarchatu i ojcostwa z punktu widzenia kobiety i dziecka. W swej książce rozprawia się z papieskim bestsellerem 'Przekroczyć próg nadziei', w którym Jan Paweł II dalej głosi swe konserwatywne poglądy. Odnosząc się do konkretnych fragmentów tekstu papieskiej...

Autor jest profesorem teologii, pozbawionym przez Kościół prawa do nauczania. Twórca paternologii, nauki zajmującej się badaniem patriarchatu i ojcostwa z punktu widzenia kobiety i dziecka. W swej książce rozprawia się z papieskim bestsellerem 'Przekroczyć próg nadziei', w którym Jan Paweł II dalej głosi swe konserwatywne poglądy. Odnosząc się do konkretnych fragmentów tekstu papieskiej książki, Horst Herrmann ujawnia obłudę i wstecznictwo zwierzchnika Kościoła, jego nieprzejednane stanowisko w wielu ważnych sprawach dotyczących współczesnego życia, jak na przykład antykoncepcja, święcenia kapłańskie dla kobiet, demokratyzacja Kościoła czy celibat. Herrmann 'łapie' papieża za słowo i pokazuje, jak znikomą nadzieję niesie ludziom jego pontyfikat.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uraeus, 1995

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7561

Jeśli dziś, przynajmniej w Polsce, mówmy o Janie Pawle II, to używamy jednoznacznie hermetycznego języka, który jest pełen czołobitności i niekłamanego szacunku, czci i uznania, gdzie nie ma możliwości obecności atakujących czy krytycznych zwrotów, nie ma podważania jego świętości, wielkości, doskonałości. Dla wielu Polaków był i pozostanie świętym Janem Pawłem, i to się nie zmieni. Powodów jest oczywiście kilka. Do najważniejszych należy nasze poczucie narodowej dumy, bo to przecież On, zapowiedziany przez Słowackiego papież Słowianin, który w czasach dla Polski szczególnie trudnych, głębokiego socjalizmu, wyszedł z tej dalekiej ziemi i został Piotrowym następcą, który dał nam nadzieję i potrzebną do wyzwolenia spod totalitaryzmu siłę, dzięki której proces przemian w naszej ojczyźnie był o wiele szybszy i skuteczniejszy, co jest niezaprzeczalnym faktem. To bezsprzecznie argument nie do podważenia. Drugim jest to, co może mieć szersze, bardziej kościelne ale i powszechne znaczenie, że oto wprowadził nowy powiew świeżości do skostniałego Kościoła i dał mu nową twarz, bardziej akceptowalną i przyjazną, taką, która porwała miliony, w tym również ludzi młodych, najczęściej niechętnych czy krytycznych wobec nauczania Kościoła i samego papieża, który przecież mimo tych symptomów otwartości i liberalizmu jest na wskroś konserwatywny i dogmatyczny w tym, co głosi. Polskie media nie dopuszczały do głosów krytyki i apoteozowały postać papieża, w przeciwieństwie do mediów na świecie, które nie oszczędzały krytycznych przekazów i nagłaśniały każdy problem Kościoła, wszystkie ekscesy, skandale czy ukrywane przez lata afery pedofilskie czy homoseksualne, zarzucając papieżowi, że zamiatał wiele spraw pod dywan lub nie próbował skutecznie rozwiązywać wewnętrznych problemów Kościoła skupiając swoją uwagę na bardziej marketingowej działalności Kościoła, w której liczył się medialny show z papieżem jako jego twarzą niż rzeczywistą próbą wychodzenia z nabrzmiałych a ukrywanych kryzysów. Nie było też w Polsce wybitnych teologów, którzy by ośmielili się podważyć głoszone przez Jan Pawła II teologiczne tezy, podczas gdy w Europie i w Stanach liczba kontestatorów atakujących lub krytycznie oceniających naukę Kościoła była bardzo duża. Należeli do niej w większości księża, pozbawieni przez papieża prawa do nauczania w Kościele czy pracy na katolickich uczelniach, którzy utożsamiając się z Kościołem stawali w opozycji do oficjalnie głoszonej nauki. To ich poglądy były płaszczyzną doktrynalnych sporów toczących się na obrzeżu Kościoła, choć w istotny sposób zmuszały Kongregacje Nauki Wiary do reakcji na prezentowane przez nich treści. Takie postacie jak Kung, Drewermann czy Deschner na trwałe weszły do kanonu krytyków Kościoła, współczesnych Wolterów czy Diderotów. Do tego grona dołączył również Herrmann, który przygotował niezwykle szczegółową książkę będącą krok po kroku krytyczną odpowiedzią na książkę papieża Przekroczyć próg nadziei. Przedstawione w niej zarzuty związane są z obowiązującymi w Kościele doktrynami, które mocą papieskiego autorytetu zostały uznane za prawnie obowiązujące dogmaty, a które, jak pokazuje Autor, nie mają żadnego uzasadnienia w Biblii i są wynikiem narosłych przez wieki błędnych nauk, które dziś stały się niepodważalne i nie naruszalne. Do takich zalicza przede wszystkim dogmat o nieomylności papieża, który nie znajduje swego odniesienia ani w nauce Jezusa ani w doświadczeniu pierwotnego Kościoła, a który pojawił się dla umocnienia ziemskiej władzy papieża, zresztą w momencie, kiedy tę władzę w 1870 roku przez fakt zajęcia państwa kościelnego stracił. Podważa koncepcje mariologiczne, które przez rozwój pobożności ludowej i wiele naleciałości pogańskich zrobiły z Maryi bez mała bardziej boginie niż Matkę Boga, i pokazuje jak jej kult zamiast łączyć rozdziela chrześcijan, i jest tym bardziej powodem rozłamu. Zwraca uwagę na rolę działań ekumenicznych, które w koncepcji papieża jednoznacznie mają prozelicki charakter a ich celem jest nie dążenie do porozumienia, ale ponowne ściągniecie wszystkich odłączonych chrześcijan pod władzę rzymskiego papieża. To budzi zrozumiały sprzeciw i sprawia, że dialog stanął w martwym punkcie. Jednocześnie papież tkwi w przestarzałych schematach, które choć pozbawione tych najbardziej wyraźnych, zewnętrznych symboli, takich jak tiara czy berło, i tak lokują go w pozycji monarchy absolutnego, który ręcznie wszystkim steruje i zarządza, a aparat kurialny żyjący własnym życiem jest nie do ruszenia i nie do podważenia, co w praktyce sprawia, że nic sie nie zmienia. O takich trudnych sprawach w Kościele się nie dyskutuje, a ci co próbowali dostali zakaz krytycznego myślenia. Na uwagę zasługuje prawie prorocza konkluzja Autora, że może kiedyś któryś papież złamie schemat i zachowa się nie standardowo i na przykład abdykuje, co biorąc pod uwagę datę wydania książki w 1995 roku jest prawdziwie wizyjne, bo z takim faktem spotkamy się w 2013 roku kiedy uczyni to następca Jana Pawła II Benedykt XVI, który, kiedy Autor pisał te słowa, był prefektem Kongregacji Nauki Wiary, i tym, który podpisał zakaz jego nauczania w Kościele. Chciałoby się rzec jak przewrotne jest koło historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szeptucha

Świetny pomysł na alternatywną rzeczywistość. Niestety, to typowe, proste romansidło dla niezbyt wymagających kobiet. Dialogi jak z czata nastol...

zgłoś błąd zgłoś błąd