Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370062067
liczba stron
60
słowa kluczowe
arka noego
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Alicja

W słynnej "Willi Pod Jedlami" - najbardziej znanej realizacji stylu zakopiańskiego, zaprojektowanej przez Stanisława Witkiewicza dla Jana Gwalberta Pawlikowskiego z Medyki - w długie zimowe wieczory odbywały się wspaniałe zabawy literackie. Jedną z nich było zbiorowe układanie (przez wiele lat!) przekomicznego epickiego poematu Arka Noego, którego kolejne strofy dopisywali na Kozińcu autorzy...

W słynnej "Willi Pod Jedlami" - najbardziej znanej realizacji stylu zakopiańskiego, zaprojektowanej przez Stanisława Witkiewicza dla Jana Gwalberta Pawlikowskiego z Medyki - w długie zimowe wieczory odbywały się wspaniałe zabawy literackie. Jedną z nich było zbiorowe układanie (przez wiele lat!) przekomicznego epickiego poematu Arka Noego, którego kolejne strofy dopisywali na Kozińcu autorzy nie byle jacy - obok gospodarza, Jana Gwalberta, i jego synów, Michała i Jana, wśród współtwórców tego absurdalnego, iskrzącego się "staropolsko-dadaistycznym" humorem dziełka byli m.in.: Matylda Wolska, Wacław Wolski, Beata Obertyńska, Tadeusz Odrzywolski i Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 1994

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 453
Alicja | 2014-02-18

Urokliwa humorystyczna "wyliczanka" kolejnych zwierząt z Arki Noego, której smaku dodatkowo dodają nazwiska autorów i miłe wyobrażenie o ich twórczych wieczornych spotkaniach. Ilustracje Wojciecha Kołyszko są doskonałym uzupełnieniem tekstu. Można tylko żałować, że utwór jest taki krótki...
"Słoń z kataru aż się mieni,
Schował trąbę do kieszeni,
Lecz nie bardzo to wygodnie:
Katar cieknie mu przez spodnie,
A gdy on tego nie widzi,
Żona się za niego wstydzi.
Sama katar ma za katy,
Napchała se w trąbę waty."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto kości

Wow! Wielkie wow. Podziwiam autorkę za twórczość. Książka była rewelacyjnym umileniem mojej drogi powrotnej z Chorwacji. Niesamowity "...

zgłoś błąd zgłoś błąd