Raport Rokity

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Arkana historii". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Arcana
6,2 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
1
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89243-97-0
liczba stron
197
kategoria
historia
język
polski

2 sierpnia 1989 r. została powołana Komisja Nadzwyczajna do Zbadania Działalności MSW – efektem jej prac był tzw. Raport Rokity. Przez czternaście lat pojedyncze zachowane egzemplarze sejmowego druku nr 1104 z dnia 26 września 1991 roku stały się niemal białymi krukami, zaś pełny tekst raportu, zawierający szczegółowe wnioski w każdej ze spraw dotyczących 103 osób, które poniosły śmierć w...

2 sierpnia 1989 r. została powołana Komisja Nadzwyczajna do Zbadania Działalności MSW – efektem jej prac był tzw. Raport Rokity. Przez czternaście lat pojedyncze zachowane egzemplarze sejmowego druku nr 1104 z dnia 26 września 1991 roku stały się niemal białymi krukami, zaś pełny tekst raportu, zawierający szczegółowe wnioski w każdej ze spraw dotyczących 103 osób, które poniosły śmierć w latach dyktatury Jaruzelskiego, zapisany na 1394 kartach, nie był dostępny. W chwili obecnej całość raportu jest jawna.

„Tak samo jak w dawnych wiekach, nasza demokratyczna i parlamentarna polityka przez swój bezład nie potrafiła wytyczyć w ciągu 15 lat niepodległości jasnych i stałych przewodnich linii ustroju gospodarczego państwa, ustroju jego administracji czy wymiaru sprawiedliwości. Tak samo niedołęstwo państwa wtrącającego się we wszystko, bez należytych efektów – spowodowało falę afer i utrudniło rozwój wolnej przedsiębiorczości. W końcu ta sama bezkarność polityków, oligarchów, oszustów i zwykłych kryminalistów podkopuje dziś wiarę Polaków w sprawiedliwe prawo i państwo. Wiemy, że nawet jeśli są to ciągnące się przez wieki i niezwalczone wady narodowe, tym większa powinność naszego pokolenia odważnego i stanowczego przeciwstawienia się tej fatalnej części polskiego dziedzictwa. Raport, który po czternastu latach zostaje udostępniony, powstał z poczucia tej właśnie powinności.” - Jan Rokita.

„Dla kondycji polskiej demokracji lepiej by było, gdyby ludzie, którzy w czasach PRL przyczynili się do łamania praw człowieka lub splamili dyspozycyjnością w służbie reżimu komunistycznego, przestali pracować w wymiarze sprawiedliwości, policji czy służbach specjalnych. Jednak dziś znacznie ważniejsza jest pamięć o tym, co działo się w Polsce pod rządami PZPR; pamięć o czasach bezprawia, które wielu wydają się dziś zamierzchłą, a przez to nieważną przeszłością. Wystarczy wszakże spojrzeć na to, co dzieje się dziś na Białorusi, by zrozumieć, że wydarzenia podobne do opisanych w Raporcie Rokity mogą też być teraźniejszością. Pamięć o epoce dyktatury, do której utrwalenia przyczyniają się tego rodzaju publikacje, jest jedną z gwarancji, że nie staną się naszym udziałem w przyszłości.” - Antoni Dudek.

 

źródło opisu: http://www.arcana.pl

źródło okładki: http://www.arcana.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
Novik | 2018-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2018

Obcując z ta pierwszą, z pewnością szczerą i odważną w warstwie intencji acz zupełnie żałosną w skutkach próbą oddania sprawiedliwości ofiarom stanu wojennego, nie można pozbyć się dojmującego poczucia klęski. Szczególnie, że owa sprawiedliwość ma mieć tu wymiar elementarny, by nie powiedzieć symboliczny, sprowadzający sie do rozpraszania mgły w której rozpłynęli się mordercy.
Tym bardziej, ze niemal czujemy kurz wszystkich tych szuflad i szaf pancernych, gdzie raport posła Rokity spoczywał sobie grzecznie przez nikogo nie niepokojony, kiedy na zewnątrz płynęły kolejne, jasne lata naszej demokracji. Dziś juz zdążył stracić znacznie na swojej sensacyjności. Dużo ciekawsza byłaby jakaś próba syntetycznego opisania takich wlasnie daremnych, bezowocnych wysiłków ukarania oczywistych win (czego jakiś delikatny przedsmak daje zarówno przedmowa Rokity jak i posłowie profesora Dudka). Zebrać by tak w jednej książce historie wszystkich tych po wielokroć na nowo rozpoczynanych procesów,...

książek: 0
| 2013-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, ARCANA

Książkę rozpoczyna się od eseju Jana Rokity dotyczącego "Bezkarności" zarówno w kontekście historycznym dotyczącym I RP jak i współczesnym. Kończy się natomiast historycznym posłowiem, komentarzem napisanym przez prof. Antoniego Dudka.

Jest to bardzo ciężka książka, ze względu na to, że stanowi ona tylko i wyłącznie podsumowanie prokuratorskich papierów z czasów PRL, do których miała dostęp komisja Jana Rokity. Jeśli ktoś nie jest obyty w języku prawniczym, to będzie mu się czytać tę książkę naprawdę ciężko. Znaczną jej część stanowią dokumenty związane z komunistycznym "śledztwem" (jeśli oczywiście można mówić o jakimkolwiek śledztwie w czasach PRL), które dotyczyło pacyfikacji, ale lepiej brzmiałoby morderstw stricte politycznych, jakie miały miejsce w kopalni "Wujek".

Mimo prawniczej formy, wszystkie zawarte w niej treści, delikatnie mówiąc, stawiają człowiekowi włos na głowie, ponieważ zostało w niej przedstawione jak bezwzględnie działał aparat terroru PRL, o którym dzisiaj...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd