Z chirurgiczną precyzją

Cykl: Komisarz Niedźwiecki (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,67 (324 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
16
8
37
7
117
6
90
5
38
4
9
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308050613
liczba stron
344
język
polski
dodała
AMisz

Historia zaczyna się jak thriller Hitchcocka: biznesmen zostaje napadnięty i pobity tak dotkliwie, że zostaje przykuty do łóżka w stanie wegetatywnym. W tym samym czasie na wrocławskim basenie umiera na udar młody mężczyzna. Obaj byli pacjentami Huberta Kłosowskiego. Policja podejrzewa, że sympatyczny lekarz jest zamieszany w handel ludzkimi organami. Inspektor Niedźwiecki ma twardy orzech do...

Historia zaczyna się jak thriller Hitchcocka: biznesmen zostaje napadnięty i pobity tak dotkliwie, że zostaje przykuty do łóżka w stanie wegetatywnym. W tym samym czasie na wrocławskim basenie umiera na udar młody mężczyzna. Obaj byli pacjentami Huberta Kłosowskiego. Policja podejrzewa, że sympatyczny lekarz jest zamieszany w handel ludzkimi organami. Inspektor Niedźwiecki ma twardy orzech do zgryzienia, tym bardziej, że w dochodzeniu wspomaga go aspirant narkoman, zamieszany w gangsterskie porachunki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Pisać z chirurgiczną precyzją

Książkę reklamowaną jako pierwszy polski thriller medyczny, tuż po jej premierze, spotkały słowa krytyki. Czytelnicy, którzy spodziewali się większych emocji, zarzucili jej podobieństwo do innych powieści tego typu, a nawet naśladownictwo. Cóż, przy takim nagromadzeniu wątków kryminalnych i medycznych, właściwie niemożliwym było uniknięcie podobieństwa do jakiejkolwiek istniejącej historii lub kilku. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę ostatnią popularność tego gatunku. Dlatego będę bronić „Z chirurgiczną precyzją”, uparcie twierdząc, że w książce podoba mi się prawie wszystko. Poza okładką, z racji kiczowatej, komputerowo zwizualizowanej krwi ociekającej z noża… Na szczęście, to nie okładka decyduje o wartości publikacji…

„Z chirurgiczną precyzją” to historia wielowątkowa. Teoretycznie jej głównym bohaterem jest doktor Hubert Kłosowski, ale równie często kibicujemy poczynaniom komisarza Niedźwiedzkiego. Poznajemy też jego żądnego awansu przełożonego Mariana Dulembę, aspiranta Białacha oraz pracowników jednego z wrocławskich szpitali. Fabuła została zbudowana na kilku zagadkowych śmierciach, metodach pracy policji, problemach polskiej służby zdrowia, kwestii chorych oczekujących na przeszczepy, domniemanego handlu narządami i kwitnącego biznesu narkotykowego, w który zamieszani są nawet policjanci… Imponujący zestaw. Niestety, prawdziwy i znany z polskiej codzienności.

Podczas kiedy Kłosowski w brawurowy sposób ratuje życie umierającego na zawał więźnia i spotyka się z...

Książkę reklamowaną jako pierwszy polski thriller medyczny, tuż po jej premierze, spotkały słowa krytyki. Czytelnicy, którzy spodziewali się większych emocji, zarzucili jej podobieństwo do innych powieści tego typu, a nawet naśladownictwo. Cóż, przy takim nagromadzeniu wątków kryminalnych i medycznych, właściwie niemożliwym było uniknięcie podobieństwa do jakiejkolwiek istniejącej historii lub kilku. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę ostatnią popularność tego gatunku. Dlatego będę bronić „Z chirurgiczną precyzją”, uparcie twierdząc, że w książce podoba mi się prawie wszystko. Poza okładką, z racji kiczowatej, komputerowo zwizualizowanej krwi ociekającej z noża… Na szczęście, to nie okładka decyduje o wartości publikacji…

„Z chirurgiczną precyzją” to historia wielowątkowa. Teoretycznie jej głównym bohaterem jest doktor Hubert Kłosowski, ale równie często kibicujemy poczynaniom komisarza Niedźwiedzkiego. Poznajemy też jego żądnego awansu przełożonego Mariana Dulembę, aspiranta Białacha oraz pracowników jednego z wrocławskich szpitali. Fabuła została zbudowana na kilku zagadkowych śmierciach, metodach pracy policji, problemach polskiej służby zdrowia, kwestii chorych oczekujących na przeszczepy, domniemanego handlu narządami i kwitnącego biznesu narkotykowego, w który zamieszani są nawet policjanci… Imponujący zestaw. Niestety, prawdziwy i znany z polskiej codzienności.

Podczas kiedy Kłosowski w brawurowy sposób ratuje życie umierającego na zawał więźnia i spotyka się z uroczą polonistką Anną, wokół niego zaciska się pętla podejrzeń. Okazuje się, że był kardiologiem kilku osób, które w ostatnim czasie zmarły w dziwnych okolicznościach. Kiedy okazuje się, że zostały zamordowane i to przy użyciu rzadkich substancji, policja uznaje lekarza za głównego podejrzanego. Szybko okazuje się, że nic nie jest takie, jak się wydawało, bliskie osoby to największe zagrożenie a domniemani wrogowie mogą stać się wybawcami… Akcja gwałtownie przyspiesza, mnożą się nowe wątki, przybywa ofiar śmiertelnych… Powieść czyta się z zapartym tchem.

Błażejowi Przygodzkiemu trzeba pogratulować świetnego, jak na kryminał, stylu. Pisze zwięźle i ciekawie, wykazując się przy tym znajomością słownictwa związanego z danym środowiskiem, policyjnym czy medycznym. Udało mu się znaleźć idealną równowagę między narracją wydarzeń a opisami – jest ich dokładnie tyle, by czytelnik wiedział kto i gdzie, ale nie zdążył się znudzić, szybko porwany przez dynamiczną akcję. Sprawia to, że trudno się od książki oderwać. Można zatem debiut autora uznać za udany. Nie jest to arcydzieło, które przyćmi powieści światowej sławy mistrzów tego gatunku. Ale z pewnością zapowiedź doskonałej rozrywki w przyszłości, jeśli tylko Przygodzki pokusi się o kolejne książki. 

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (64)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 622
Skylla | 2019-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2019

Przyzwoity kryminał z dobrze nakreślonym tłem medycznym, ale nieco zbyt chaotyczny i mało precyzyjnie skonstruowany, co psuje odbiór całości. Pomysły fabularne trochę mało oryginalne. Jest jednak potencjał na przyszłość, więc przeczytać można.

książek: 47
Czytacz | 2019-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2019

Książka nie jest wybitna, ale też nie jest zła. Naszpikowanie tekstu medycznymi terminami nie czyni z niej jeszcze thrillera medycznego, zresztą emocji thrillera nie było. Test napisany dość sprawnie. Pisarz ma potencjał, chętnie sięgnę po jego kolejną książkę.

książek: 116
KdZ | 2019-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2019

Książka jest fajna, lekka i przyjemna, ale co ciekawe, ma mnóstwo odwołań do różnych elementów sztuki, kultury i popkulktury. Czasami jasnych i klarownych, czasami ukrytych, że tylko uważny czytelnik może skojarzyć pewne fakty. Dobrze się czyta.
Odniesienia do innych dziedzin:
1.MUZYKA (Depeche Mode, RHChP, kabaret Starszych Panów, Jezioro Łabędzie, Wagner)
2.FILMOGRAFIA
Wściekłe psy, Titanic, Kevin sam w domu, Colombo, Dynastia, Urodzeni Mordercy, Klan.
3. Sporadyczne sentencje łacinskie
4.Topografia i urbanistyka miasta (Wrocław)=> nie będę spojlerować ;)
5.TV, prasa, kultura komercyjna:
"Pytanie na śniadanie", "Milionerzy", "Wyborcza", "Teleexpress"
6.Literatura
M.Krajewski, A.Christie
7. Malartswo
8. Sport (tenis)
9. medycyna - szczegółowe opisy diagnoz, sekscji zwłok, diagnozowania
10. Istotne elementy, które przesżły do popkultury lub stały się kultowe i przez faklt przywołania ich dokładnie z nazy i modelu świadczą o swojej istocie:
zegarek G-shock, aparat canon, sony a700...

książek: 1467
basik | 2019-03-27

Reklamowanie tej książki jako thriller medyczny, to lekka przesada.
Dla mnie to przeciętny kryminał przy którym niestety często się nudziłam.
Ani okładka, ani tytuł nie są adekwatne do tego co dzieje się w książce.Nie ma tu żadnego przelewu krwi, są tylko zagadkowe zgonu młodych ludzi, którzy byli leczeni przez doktora Kłosowskiego i to on jest głównym podejrzanym o ich śmierć.
Sprawę prowadzi komisarz Niedzwiecki, ale niezbyt mu to wychodzi, bo najbardziej przeszkadza mu w tym jego przełożony Dulemba.
Nie wciągnęła mnie ta powieść, bo za mało jest w niej ciekawej akcji, brak też emocji. Jest za to dużo niepotrzebnych i rozwlekłych opisów o niczym a także sporo wiedzy medycznej o poszczególnych lekach, nazwach wykonywanych zabiegów itp.
Dużo wątków, dużo występujących osób trochę utrudniają czytanie. Intryga długo się rozwija za to zakończenie następuje bardzo szybko. Bohaterowie też niezbyt interesujący a prowadzone śledztwo niezbyt ciekawe. Styl pisania też bardzo oszczędny i od...

książek: 7
gosiabooks | 2019-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2018

Ktoś zabija pacjentów szpitala we Wrocławiu. Wszyscy ci pacjenci byli na badaniach u tego samego lekarza. W końcu policja znajduje na niego dowody, w wyniku czego trafia on do aresztu. W tym czasie prawdziwy morderca planuje kolejne zbrodnie... Nie przepadam za kryminałami, ale ten wyjątkowo zachęcił mnie opisem. I nie zawiodłam się. Książka jest bardzo wciągająca. Ciężko jest ją odłożyć, bo rozdziały kończą się często w takich momentach, że po prostu musimy wiedzieć co stanie się dalej. Wiele razy gubiłam się w akcji, do teraz nie do końca jestem pewna wielu rzeczy, ale mimo wszystko nie przeszkadza to w odbiorze całości. Końcówka bardzo mnie zaskoczyła, w życiu nie powiedziałabym, że to właśnie ta osoba może być zabójcą. A więc ten wątek jak najbardziej na plus. Jeśli lubicie książki w takich klimatach, to jak najbardziej polecam.

książek: 653
Marzena | 2019-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2019

Chrapkę na "Z chirurgiczną precyzją" miałam niemałą już od jakiegoś czasu, postanowiłam więc dłużej nie zwlekać i zacząć przygodę z Autorem...
Przyznaję, że zapoznawszy się z opisem książki, który głosi, że Przygodzki jest niczym Hitchcock..., oraz z okładką, która woła, że mamy w ręku thriller medyczny, liczyłam na wielkie ŁAŁ!!!
No cóż...Teraz liczę na wielkie ŁAŁ!!! w drugim tomie...
Jednak muszę przyznać, że źle też nie jest. "Z chirurgiczną precyzją" to całkiem przyzwoity kryminał ( thrillerem medycznym nie nazwę tej książki za Chiny ludowe), którego największym atutem, jest postać komisarza Niedźwieckiego, który nie ma problemu alkoholowego, który nie jest zgorzkniałym starym wyjadaczem z rodziną w strzępach. Niedźwiecki ucieka schematom. Całe szczęście! To naprawdę miła odmiana, i przede wszystkim dowód na to, że można...Mam jedno małe zastrzeżenie co do jego osoby, a raczej jego śledczych osiągnięć, jednak możliwe że przemawia przeze mnie wrodzone czepialstwo, więc...

książek: 80
Eres | 2019-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2019

Świetny kryminał. Trzej główni ciekawie narysowani bohaterowie (podejrzany, dobry glina i zły glina), wartko tocząca się akcja, logicznie skonstruowana zagadka i fenomenalne wręcz (moim zdaniem) poczucie humoru autora. Strasznie mi żal, że przede mną tylko jeszcze jedna część perypetii komisarza Niedźwiedzkiego, bo p. Błażej zajmuje się już czymś innym niż pisanie książek... Żal tym bardziej, że inne wydawnictwa potrafiły wypromować autorów kryminałów o kilka klas gorszych.

książek: 1404
Heisenberg | 2018-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W sięgnięciu po książkę Błażeja Przygodzkiego pomógł mi serial „Znaki”, nie tak dawno emitowany przez jeden z rodzimych kanałów telewizyjnych. W jednym z odcinków można zauważyć jak jeden z policjantów finalizuje zakup książki Autora na popularnym serwisie aukcyjnym. Co prawda owe lokowanie produktu tyczyło się innej książki Błażeja Przygodzkiego, ale swoje zrobiło. Podobnież jak ów policjant zakupiłem, tylko że od razu obydwie książki Autora z cyklu o komisarzu Niedźwieckim. Pierwsza, rzeczona „Z chirurgiczną precyzją” przeczytana. Dumny napis na okładce brzmi – thriller medyczny. Bzdura, ta książka to rasowy kryminał, i rzeczywiście medyczny, ale też z taką skandynawską nutką – są tu też minimalne elementy obyczajowe. Sam nie wiem dlaczego, ale – zachowując wszelakie analogie czy też proporcje – powieść Przygodzkiego kojarzy mi się z książkami Mari Jungstedt z cyklu o komisarzu Knutasie. Narracja, tempo, wielowątkowość… Fanów tej szwedzkiej Autorki teraz proszę żeby jak...

książek: 2321
Wojciech Gołębiewski | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2018

Błażej Przygodzki (ur. 1975) - wrocławianin, zadebiutował "Dziennikami samobójców" (2012 i z tego samego roku jest ta książka.
No i przeczytałem jednym tchem, i owszem warto było. Robi to wrażenie pisania pod scenariusz filmowy: krótkie pojedyncze sceny, a dla czytelnika przyjazna lekka forma. Ponadto przyłożył się do fachowych pojęć z medycyny, farmakologii i grypsery. Jednym słowem dobra robota. Żeby zdopingować go do dalszej pracy nad warsztatem daję 8/10

książek: 1736
nulla | 2017-09-12
Przeczytana: 08 września 2017

Bardzo fajny kryminał/thriller. Jestem przyjemnie zaskoczona i zadowolona, że znalazł się kolejny - obok Miłoszewskiego, Krajewskiego i Chmielarza - dobry polski twórca kryminałów.
Kryminałowi nic nie brakuje, intryga jest ciekawa, Niedźwiedzki z szefem barwni i ludzcy, nawet pierwszoplanowy lekarz całkiem dobrze skonstruowany, choć trochę cukierkowy. Bardzo fajnie oddane realia, zarówno polskie, jak i wrocławskie. Poza nieszczęsnym "placem WZ", na którym mieszka jeden z bohaterów, a o którym w życiu nie słyszałam, no i fikcyjnym szpitalem miejskim, można swobodnie towarzyszyć bohaterom w ich miejskich wędrówkach. Bardzo to lubię.
Podoba mi się też filmowa konstrukcja tj. podzielenie akcji na krótkie rozdziały. Jedyny minus to kompozycja: intryga długo się nam odsłania, a zakończenie następuje bardzo szybko. Ale nie jest to wada tych rozmiarów, że mogłaby zepsuć przyjemną lekturę.
Polecam i chętnie sięgnę po inne książki autora.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Rozwiązanie konkursu "Życzenia z jajem"

Czytelnicy, dziękujemy wszystkim za książkowe życzenia z jajem. Dzięki nim mieliśmy bardzo miłe święta :-) Wyłonienie laureatów okazało się nie lada wyzwaniem, bo humor i kreatywność, to zdecydowanie Wasza domena!


więcej
Za życzenia z jajem rozdajemy książki!

Przygotowaliśmy dla Was niespodziankę. W komentarzach wpisujcie świąteczne książkowe życzenia z jajem, które chcielibyście złożyć czytelnikom i użytkownikom serwisu. Za najbardziej kreatywne rozdamy książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd