Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z chirurgiczną precyzją

Cykl: Komisarz Niedźwiecki (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,66 (290 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
15
8
27
7
109
6
85
5
30
4
8
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308050613
liczba stron
344
język
polski
dodała
AMisz

Historia zaczyna się jak thriller Hitchcocka: biznesmen zostaje napadnięty i pobity tak dotkliwie, że zostaje przykuty do łóżka w stanie wegetatywnym. W tym samym czasie na wrocławskim basenie umiera na udar młody mężczyzna. Obaj byli pacjentami Huberta Kłosowskiego. Policja podejrzewa, że sympatyczny lekarz jest zamieszany w handel ludzkimi organami. Inspektor Niedźwiecki ma twardy orzech do...

Historia zaczyna się jak thriller Hitchcocka: biznesmen zostaje napadnięty i pobity tak dotkliwie, że zostaje przykuty do łóżka w stanie wegetatywnym. W tym samym czasie na wrocławskim basenie umiera na udar młody mężczyzna. Obaj byli pacjentami Huberta Kłosowskiego. Policja podejrzewa, że sympatyczny lekarz jest zamieszany w handel ludzkimi organami. Inspektor Niedźwiecki ma twardy orzech do zgryzienia, tym bardziej, że w dochodzeniu wspomaga go aspirant narkoman, zamieszany w gangsterskie porachunki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Pisać z chirurgiczną precyzją

Książkę reklamowaną jako pierwszy polski thriller medyczny, tuż po jej premierze, spotkały słowa krytyki. Czytelnicy, którzy spodziewali się większych emocji, zarzucili jej podobieństwo do innych powieści tego typu, a nawet naśladownictwo. Cóż, przy takim nagromadzeniu wątków kryminalnych i medycznych, właściwie niemożliwym było uniknięcie podobieństwa do jakiejkolwiek istniejącej historii lub kilku. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę ostatnią popularność tego gatunku. Dlatego będę bronić „Z chirurgiczną precyzją”, uparcie twierdząc, że w książce podoba mi się prawie wszystko. Poza okładką, z racji kiczowatej, komputerowo zwizualizowanej krwi ociekającej z noża… Na szczęście, to nie okładka decyduje o wartości publikacji…

„Z chirurgiczną precyzją” to historia wielowątkowa. Teoretycznie jej głównym bohaterem jest doktor Hubert Kłosowski, ale równie często kibicujemy poczynaniom komisarza Niedźwiedzkiego. Poznajemy też jego żądnego awansu przełożonego Mariana Dulembę, aspiranta Białacha oraz pracowników jednego z wrocławskich szpitali. Fabuła została zbudowana na kilku zagadkowych śmierciach, metodach pracy policji, problemach polskiej służby zdrowia, kwestii chorych oczekujących na przeszczepy, domniemanego handlu narządami i kwitnącego biznesu narkotykowego, w który zamieszani są nawet policjanci… Imponujący zestaw. Niestety, prawdziwy i znany z polskiej codzienności.

Podczas kiedy Kłosowski w brawurowy sposób ratuje życie umierającego na zawał więźnia i spotyka się z...

Książkę reklamowaną jako pierwszy polski thriller medyczny, tuż po jej premierze, spotkały słowa krytyki. Czytelnicy, którzy spodziewali się większych emocji, zarzucili jej podobieństwo do innych powieści tego typu, a nawet naśladownictwo. Cóż, przy takim nagromadzeniu wątków kryminalnych i medycznych, właściwie niemożliwym było uniknięcie podobieństwa do jakiejkolwiek istniejącej historii lub kilku. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę ostatnią popularność tego gatunku. Dlatego będę bronić „Z chirurgiczną precyzją”, uparcie twierdząc, że w książce podoba mi się prawie wszystko. Poza okładką, z racji kiczowatej, komputerowo zwizualizowanej krwi ociekającej z noża… Na szczęście, to nie okładka decyduje o wartości publikacji…

„Z chirurgiczną precyzją” to historia wielowątkowa. Teoretycznie jej głównym bohaterem jest doktor Hubert Kłosowski, ale równie często kibicujemy poczynaniom komisarza Niedźwiedzkiego. Poznajemy też jego żądnego awansu przełożonego Mariana Dulembę, aspiranta Białacha oraz pracowników jednego z wrocławskich szpitali. Fabuła została zbudowana na kilku zagadkowych śmierciach, metodach pracy policji, problemach polskiej służby zdrowia, kwestii chorych oczekujących na przeszczepy, domniemanego handlu narządami i kwitnącego biznesu narkotykowego, w który zamieszani są nawet policjanci… Imponujący zestaw. Niestety, prawdziwy i znany z polskiej codzienności.

Podczas kiedy Kłosowski w brawurowy sposób ratuje życie umierającego na zawał więźnia i spotyka się z uroczą polonistką Anną, wokół niego zaciska się pętla podejrzeń. Okazuje się, że był kardiologiem kilku osób, które w ostatnim czasie zmarły w dziwnych okolicznościach. Kiedy okazuje się, że zostały zamordowane i to przy użyciu rzadkich substancji, policja uznaje lekarza za głównego podejrzanego. Szybko okazuje się, że nic nie jest takie, jak się wydawało, bliskie osoby to największe zagrożenie a domniemani wrogowie mogą stać się wybawcami… Akcja gwałtownie przyspiesza, mnożą się nowe wątki, przybywa ofiar śmiertelnych… Powieść czyta się z zapartym tchem.

Błażejowi Przygodzkiemu trzeba pogratulować świetnego, jak na kryminał, stylu. Pisze zwięźle i ciekawie, wykazując się przy tym znajomością słownictwa związanego z danym środowiskiem, policyjnym czy medycznym. Udało mu się znaleźć idealną równowagę między narracją wydarzeń a opisami – jest ich dokładnie tyle, by czytelnik wiedział kto i gdzie, ale nie zdążył się znudzić, szybko porwany przez dynamiczną akcję. Sprawia to, że trudno się od książki oderwać. Można zatem debiut autora uznać za udany. Nie jest to arcydzieło, które przyćmi powieści światowej sławy mistrzów tego gatunku. Ale z pewnością zapowiedź doskonałej rozrywki w przyszłości, jeśli tylko Przygodzki pokusi się o kolejne książki. 

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (780)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1719

No proszę, jaki dobry polski kryminał (na okładce napisano, ze thriller, ale tu bym sie akurat czepiła bo dla mnie to rasowy kryminał). Przez książkę przelatuje sie wręcz błyskawicznie, krótkie rozdziały sprawiają, ze czyta sie lekko i bez znudzenia. Świetny humor, taki lubię. Do tego wszystkiego moje rodzinne miasto Wrocław i ciekawe zakończenie.
Jedyny maleńki minusik to ze momentami było zbyt przewidywalnie, ale bynajmniej nie wpłynęło to na mój odbiór lektury.
Z przyjemnością sięgam wiec po kolejna cześć z komisarzem Niedzwiedzkim w roli głównej i pozostaje mi tylko żałować, ze na te chwile nie ma kolejnych części.
Polecam serdecznie, bo miłośnikom gatunku raczej powinno sie spodobać.

książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2018

Błażej Przygodzki (ur. 1975) - wrocławianin, zadebiutował "Dziennikami samobójców" (2012 i z tego samego roku jest ta książka.
No i przeczytałem jednym tchem, i owszem warto było. Robi to wrażenie pisania pod scenariusz filmowy: krótkie pojedyncze sceny, a dla czytelnika przyjazna lekka forma. Ponadto przyłożył się do fachowych pojęć z medycyny, farmakologii i grypsery. Jednym słowem dobra robota. Żeby zdopingować go do dalszej pracy nad warsztatem daję 8/10

książek: 723
Lilian | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane, A_Przygodzki
Przeczytana: 18 maja 2016

Podoba mi się styl, podoba mi się zagadka, podoba mi się wielowątkowość, podoba mi się dyskretny humor autora ... właściwie wszystko mi się podoba ... hmm no może komisarz Niedźwiedzki mógłby być odrobinę przystojniejszy :)
Świetnie oddany klimat miasta, a nawet atmosfera sal szpitalnych czy więzienia ...

To, że się szybko czyta nie zmienia faktu, że trzeba to robić uważnie i z koncentracją, bo jest tak wiele różnych nazwisk i sytuacji, że łatwo można się pogubić.
Jak dla mnie jeden z lepszych polskich autorów kryminałów

książek: 1320
Anna | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

Jeśli czegoś tutaj nie rozumiem to, dlaczego do tej pory o Przygodzkim nie słyszałam.
Szeroko wypromowani Bonda czy Miłoszewski to cieniasy przy Przygodzkim, niegodni mu butów pastować. Świat nie jest sprawiedliwy, oj nie jest...

Książka jest znakomita z kilku powodów. Po pierwsze doskonale skontruowana zagadka. Na tyle doskonale, że dopiero pod koniec dowiadujemy się o co w ogóle w tej intrydze chodzi.
Po drugie rozwiązanie zagadki zawdzięczamy błyskotliwości i spostrzegawczości policjanta, a nie jak to w przypadku innych kryminałów bywa niewiarygodnym przypadkom i splotom okoliczności.
Po trzecie nareszcie normalny bohater - policjant, który nie jest ani narkomanem, ani alkoholikiem, ani dziwkarzem, ani damskim bokserem. Zwykły, inteligentny facet.

Jedno tylko zastrzeżenie mam. Drobiazg taki.
12 maja nie ma imienin Anny. Tak się akurat składa, że doskonale wiem, kiedy Anny obchodzą imieniny i to na pewno nie jest 12 maja.
12 maja świętują: Dominik, Pankracy oraz Achilles,...

książek: 622
Żona_Pigmaliona | 2017-04-08

Bardzo dobry rodzimy kryminał . To znaczy z naszego pięknego kraju i jeszcze piękniejszego Wrocławia . Dla mnie kryminał jest dobry kiedy do końca nie udaje mi się odgadnąć kto jest głównym mordercą . W tym wypadku właśnie tak było :) podejrzewałam wszystkich innych , tylko nie tę osobę . No i bardzo nie chciałam aby to był doktor Hubert Kłosowski , bo jakoś tak od razu go polubiłam i nie przestał utrzymywać mojej sympatii , nawet wtedy kiedy znalazł się w gronie podejrzanych. Mieszkający sam (dochodząca dziewczyna Anna) na strzeżonym osiedlu o pięknej nazwie Cztery Pory Roku , kardiolog uosabia mimo młodego wieku , lekarza z powołania . Takiego który nawet o zdrowe serce recydywisty - kryminalisty walczy uparcie do końca . Trochę naiwny , ale wcale przez to nie mniej uroczy lekarz ,trzyma formę , codziennie biegając , a walczy z korkami , jeżdżąc hondą . Ów sympatyczny doktorek zostaje wplątany w niezłą aferę i podejrzany o handel narządami , a konkretnie sercami . Policja go...

książek: 1582
nulla | 2017-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2017

Bardzo fajny kryminał/thriller. Jestem przyjemnie zaskoczona i zadowolona, że znalazł się kolejny - obok Miłoszewskiego, Krajewskiego i Chmielarza - dobry polski twórca kryminałów.
Kryminałowi nic nie brakuje, intryga jest ciekawa, Niedźwiedzki z szefem barwni i ludzcy, nawet pierwszoplanowy lekarz całkiem dobrze skonstruowany, choć trochę cukierkowy. Bardzo fajnie oddane realia, zarówno polskie, jak i wrocławskie. Poza nieszczęsnym "placem WZ", na którym mieszka jeden z bohaterów, a o którym w życiu nie słyszałam, no i fikcyjnym szpitalem miejskim, można swobodnie towarzyszyć bohaterom w ich miejskich wędrówkach. Bardzo to lubię.
Podoba mi się też filmowa konstrukcja tj. podzielenie akcji na krótkie rozdziały. Jedyny minus to kompozycja: intryga długo się nam odsłania, a zakończenie następuje bardzo szybko. Ale nie jest to wada tych rozmiarów, że mogłaby zepsuć przyjemną lekturę.
Polecam i chętnie sięgnę po inne książki autora.

książek: 2193
emindflow | 2013-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2013

Bardzo udana próba zmierzenia się z konwencją thrillera medycznego podjęta przez polskiego autora. Fabuła osadzona jest współcześnie we wrocławskim środowisku medycznym. Być może w wątkach stricte medycznych można się doszukać słabości albo przejaskrawień, ale mimo to całość jest spójna, napisana żywym, interesującym językiem i czyta się naprawdę świetnie. Autorowi udało się wykreować bardzo wyraziste postacie, z których niektóre naprawdę można polubić. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Błażej Przygrodzki poszedł za ciosem i napisał jakiś sequel.Książka zdecydowanie godna polecenia

książek: 1383
almos | 2015-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2015

Thriller medyczny dziejący się współcześnie we Wrocławiu, dosyć zgrabnie napisany, czyta się go szybko i lekko, ale po lekturze niewiele lub zgoła nic się nie pamięta, ot taka literatura pociągowa, dla zabicia czasu. Niemniej wolę ją w wykonaniu rodzimego autora.

Zacząłem czytać ten thriller jako wytchnienie od poważniejszych książek, ale też dlatego że dzieje się w moim Wrocławiu. Niemniej na początku nie powala, za dużo tam wątków, trochę się czytelnik w tym wszystkim gubi, potem jest trochę lepiej. Wrocławia tam niewiele w sumie, rzecz dzieje się raczej między ludźmi niż w mieście, tło obyczajowe przedstawia środowisko lekarskie, raczej nie mające kłopotów materialnych, wręcz przeciwnie, lubiące zaimponować różnymi gadżetami. Autor serwuje nam sporo wiedzy medycznej, zwłaszcza o tym jak się człek psuje po śmierci, brr... ale podaje ją jakoś nienachalnie, w przeciwieństwie do pani Reichs,

Tło społeczne czy psychologiczne właściwie nie istnieje, ale trochę się czepiam, bo...

książek: 1425
Angelika | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane

wow, jestem pod wrażeniem! bardzo trafne jest tutaj określenie "cudze chwalicie, a swego nie znacie" :)

"Z chirurgiczną precyzją" to książka, która przede wszystkim bardzo dobrze ukazuje polskie realia. Jeśli zabierając się do czytania, będziecie szukać, mrożących krew w żyłach opisów morderstw, tudzież scen iście gangsterskich porachunków, czy pościgów to niestety nie znajdziecie. Książka bardzo dobrze wpasowana w polską literaturę. Opowiada przede wszystkim historię lekarza, będącego pionkiem w rozgrywce mordercy, oraz detektywa- komisarza Niedźwieckiego, któremu spostrzegawczości mógłby pozazdrościć sam Holmes ;)

thriller medyczny, hmm.. czego mi w tej książce zabrakło? przede wszystkim więcej opisów z prosektorium, lub oględzin zwłok.

Jednakże jestem bardzo zadowolona, że sięgnęłam po książkę pana Błażeja i z czystym sumieniem mogę polecić ją wszystkim fanatykom zagadek i kryminałów.

POLECAM!!

książek: 304
avis | 2016-07-13
Przeczytana: 13 lipca 2016

Do lektury tej książki zachęciła mnie okładka i ciekawy opis. Przyznaję, rzadko sięgam po dzieła polskich autorów. Byłam nastawiona na bardzo dobry kryminał, ale, niestety, coś nie wyszło. Jestem bardzo zawiedziona.

Przez pierwsze kilka rozdziałów akcja strasznie się wlecze, jednym słowem - jest okropnie monotonna, autor leje wodę na tematy nie związane z głównym motywem. Przygrodzki wprowadził zbyt wiele wątków, a momentami nie miałam pojęcia, o czym czytam. Pomysł był bardzo dobry, nawet koncepcja z rozdziałami opatrzonymi datami. Z przykrością stwierdzam, przez to wszystko było chaotyczne. Autor skakał od postaci do postaci, mącąc niemiłosiernie. Powieść wybroniła się końcówką i nieoczekiwaniem zwrotem akcji.

Przyznam, męczyłam się podczas tej lektury. Może się nie znam, może to wina mojego gustu, ale drugi raz nie sięgnę po tę książkę. Możliwe, iż kolejny tom okaże się lepszy.

zobacz kolejne z 770 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Rozwiązanie konkursu "Życzenia z jajem"

Czytelnicy, dziękujemy wszystkim za książkowe życzenia z jajem. Dzięki nim mieliśmy bardzo miłe święta :-) Wyłonienie laureatów okazało się nie lada wyzwaniem, bo humor i kreatywność, to zdecydowanie Wasza domena!


więcej
Za życzenia z jajem rozdajemy książki!

Przygotowaliśmy dla Was niespodziankę. W komentarzach wpisujcie świąteczne książkowe życzenia z jajem, które chcielibyście złożyć czytelnikom i użytkownikom serwisu. Za najbardziej kreatywne rozdamy książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd