Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
0824519256
kategoria
religia
język
angielski
dodała
Abigail

 

źródło okładki: http://www.crossroadpublishing.com/crossroad/

Brak materiałów.
książek: 3397
Abigail | 2013-09-19
Przeczytana: 19 września 2013

W biblijnej Księdze Wyjścia czytamy, że Bóg objawiający się Mojżeszowi w płonącym krzewie zapytany o Swoje imię odpowiedział „Jestem, który Jestem”. My mówimy opisowo „Ten, który jest”. Ale właściwie… dlaczego nie „Ta, która jest”? Przecież Bóg jest Duchem i nie ma płci męskiej.

Elizabeth A. Johnson jest katolicką zakonnicą- józefitką, jak również profesorem teologii na uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku i autorką licznych prac z zakresu teologii. (Ostatnio podpadła władzom kościelnym za swoją najnowszą książkę „Quest for the Living God”) „She who is” jest jej prawdopodobnie najbardziej znanym dziełem. Autorka stara się ukazać w nim jak można wyrazić nieskończoną tajemnicę Boga z perspektywy teologii feministycznej.

Na początku pragnę uspokoić nieco wszystkich tradycjonalistów, którzy dostają białej gorączki, gdy słyszą sformułowanie „teologia feministyczna”. Nie chodzi tu o żadne boginie, o żaden panteizm (w rzeczywistości E. Johnson krytycznie odnosi się do panteistycznych koncepcji Boga jako nie wyrażających we właściwy sposób Jego tajemnicy z perspektywy teologii feministycznej)

O co więc chodzi? Wiemy, że Bóg jest niepojęty. A jednak usiłujemy mówić o Nim używając analogii zaczerpniętych z ludzkich stosunków i doświadczeń. Z drugiej strony, nasz sposób postrzegania Boga wpływa na wzajemne relacje i stosunki we wspólnocie wierzących, a nawet w całym społeczeństwie. Dotychczasowe chrześcijańskie narracje o Bogu czerpały w przeważającej mierze ze świata mężczyzn. Ukazywany był On jako samowystarczalny władca lub ojciec patriarchalnej rodziny posiadający absolutną władzę i kontrolę nad wszystkimi. Tak też wyglądały relacje w dawnych społeczeństwach: jeden samowystarczalny władca-mężczyzna stał na szczycie hierarchii społecznej lub rodziny i rządził nią w sposób niemalże absolutny. Nie chodzi o to, że teraz, wraz z nastaniem demokracji taki sposób postrzegania Boga musi zupełnie odejść do lamusa. On także zawiera pewną prawdę o Bogu. Musimy jednak mieć świadomość, że wszelkie nasze wyobrażenia o Nim nie są doskonałe. Dlatego też E. Johnson w swojej książce, sięgając do Pisma świętego i tradycji stara się dopełnić ten powyżej ukazany obraz Boga poszerzając go o perspektywę doświadczeń zaczerpniętych ze świata kobiet. (Wszak kobiety też zostały stworzone na Jego podobieństwo!)

Jaki więc wizerunek Najwyższego wyłania się z pism amerykańskiej teolożki? Na początek przypomina nam ona, że Bóg-Matka-Sofia (Mądrość) jest Bogiem trójjedynym. Trzy Boskie Osoby absolutnie sobie równe cieszą się doskonałą wzajemną więzią. Bóg pozostaje także w obopólnej choć asymetrycznej relacji ze stworzeniem. Współodczuwa z cierpiącymi ludźmi i obdarza ich siłą do przeciwstawienia się wszelkiej opresji i niesprawiedliwości. Ten sposób postrzegania Boga powinien przełożyć się na kształtowanie stosunków w społeczeństwie, gdzie ludzie równi sobie niezależnie od płci czy koloru skóry troszczą się o siebie nawzajem i walczą ze złem i niesprawiedliwością.

To tak pokrótce. Zachęcam do zapoznania się z całą książką. Nie jest to łatwa lektura ze względu na dość trudny język i specjalistyczną terminologię teologiczną. Jednakże, z drugiej strony autorka stara się pisać zrozumiale i wyjaśniać trudniejsze terminy i zagadnienia. Język jej wywodu jest przejrzysty i klarowny, podobnie jak struktura całej książki. Przeszkadzało mi trochę to, że E. Johnson powtarza parokrotnie te same idee. Nie ze wszystkim również się zgadzam. Na przykład z tym, że Autorka odrzuca ideę śmierci Jezusa na krzyżu jako zadośćuczynienia za grzechy ludzi. Poza tym jednak nie wydaje mi się, żeby było tam coś niezgodnego z ortodoksyjnym chrześcijaństwem.

Uważam, że warto przeczytać „She who is”. Jest to książka inspirująca i nadająca nowy kierunek myśleniu. Zwracam się do wydawnictw z apelem aby przetłumaczyć ją i wydać w Polsce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia siedmiu zabójstw

Marlon James przedstawia czytelnikom kilkunastu bohaterów, których losy związał zamach na Boba Marleya, do którego doszło w grudniu 1976 roku. James n...

zgłoś błąd zgłoś błąd