Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wakacje mają smak wiśni

Wydawnictwo: wydano nakładem autora
5,25 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wakacje mają smak wiśni
data wydania
ISBN
978-83-272-3834-4
liczba stron
52
język
polski
dodał
Cape

Ostatnie wakacje po obronie pracy magisterskiej najlepiej spędzić z przyszłym mężem i przyjaciółmi. Zwłaszcza, gdy po powrocie czeka na nas pierwsza poważna praca. Co jeśli całe nasze dotychczasowe życie zaczyna się walić? Przed takim problemem staje główna bohaterka - Marcelina. Czy sobie poradzi? I skąd te tytułowe wiśnie?

 

źródło opisu: www.antoninakostrzewa.blogspot.com

źródło okładki: www.antoninakostrzewa.blogspot.com

Brak materiałów.
książek: 257
Cape | 2013-01-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Marcelina właśnie została magistrem. Jest zaręczona z Tomkiem. Młodzi planują jesienią ślub a wkrótce po tym, Marcelina ma podjąć dobrze płatną pracę u swojego przyszłego teścia. Tymczasem Tomek wyprawia huczną imprezę z okazji „magistra” swojej dziewczyny. Wszyscy bawią się wyśmienicie do tego stopnia, że nad ranem Marcelina znajduje Tomka w łóżku… ze swoją przyjaciółką Dorotą. Po wysłuchaniu podręcznikowego „to nie tak jak myślisz”, Marcelina ląduje ze swoimi ciuchami kątem u pary przyjaciół – Ani i Wojtka. Poza poczuciem straty i czarnymi wizjami przyszłości jest jeszcze jeden problem – zaplanowane i opłacone wspólne wakacje wraz ze znajomymi. Ania przekonuje Marcelinę, że musi jechać i koniec kropka (licząc na to, że Tomek będzie na tyle przyzwoity, że zrezygnuje). Nic z tego – Tomek zjawia się na lotnisku z wtuloną w niego Dorotą…
Fajny pomysł. Samo życie. Liczyłam jednak zdecydowanie na dłuższą opowieść i bardziej złożone postaci, bo cała historia ma potencjał. Zakończenie miło mnie zaskoczyło. Liczę na ciąg dalszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy zniknę

Moje dorastanie to jedno wielkie zakochanie. I nie chodzi o pierwszą miłość, która w założeniu miała trwać do grobowej deski. Z tego, co pamiętam, to...

zgłoś błąd zgłoś błąd