Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sklepy cynamonowe

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,88 (3849 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
422
9
573
8
554
7
837
6
579
5
384
4
175
3
177
2
53
1
95
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377791219
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Damian

Inne wydania

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych. Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako...

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych.

Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako głowa rodu, kupiec prowadzący poważny interes w rynku, ale też szalony eksperymentator, wręcz demiurg. Ale równie ważny jest narrator, młody chłopiec, bo to on stwarza świat, który oglądamy. Więc to ostatecznie on jest Twórcą.

Zarówno oryginalność, jak i siłę Schulz czerpał ze swego rodzinnego miasteczka. Dzięki zdolności spowijania najprostszych rzeczy pajęczyną metafory, czyni ze sprzedawców w sklepie swego ojca, ze służącej Adeli i samego ojca postaci mitologiczne, bohaterów przypowieści o egzystencji. Nie w literaturze faktu, lecz w niesamowitych fantasmagoriach Schulza żydowskie miasteczko znalazło swoje odbicie, choć było ono wykrzywione, wyłaniające się z wklęsłych i wypukłych zwierciadeł jego umysłu. (...) Wszystkie jego opowieści są powiązane osobą narratora, który jest nieco fantasmagorycznym ja autora – pisał Czesław Miłosz.
Po wydaniu w 1934 roku przez Wydawnictwo „Rój” Sklepów cynamonowych Bruno Schulz, skromny nauczyciel rysunku, niemal z dnia na dzień stał się znanym i cenionym pisarzem.

Gdyby sztuka miała tylko potwierdzać, co skądinąd zostało już ustalone – byłaby niepotrzebna. Jej rolą jest być sondą zapuszczoną w bezimienne. Artysta jest aparatem rejestrującym procesy w głębi, gdzie tworzy się wartość – pisał sam Schulz o swojej twórczości w liście do Stanisława Ignacego Witkiewicza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/sklepy-cynamonowe-wydanie-ilustrowane/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Niewypowiedziane słowa
  • Rzymski poranek
  • W drodze nad Morze Żółte
  • Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo
  • Dotrzymana obietnica
  • Hrabal. Słodka apokalipsa
  • Drugi pocałunek Gity Danon
  • Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
  • Życie i śmierć
  • Ginekolodzy
  • Zero
  • Arystokratka w ukropie
  • Zazdrośnice
  • Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej
  • Czasomierze
  • Krocząc w ciemności
Niewypowiedziane słowa
Agata Kołakowska

7,17 (12 ocen i opinii)
Rzymski poranek
Virginia Baily

10 (1 ocen i opinii)
W drodze nad Morze Żółte
Nic Pizzolatto

8 (1 ocen i opinii)
Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo
Marek Rabij

8 (15 ocen i opinii)
Dotrzymana obietnica
Jill Anderson

7,22 (27 ocen i opinii)
Hrabal. Słodka apokalipsa
Aleksander Kaczorowski

8,25 (4 ocen i opinii)
Drugi pocałunek Gity Danon
Miljenko Jergović

0 (0 ocen i opinii)
Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
Paweł Smoleński

6,5 (2 ocen i opinii)
Życie i śmierć
Stephenie Meyer

5,63 (24 ocen i opinii)
Ginekolodzy
Jürgen Thorwald

7,83 (65 ocen i opinii)
Zero
Marc Elsberg

7,45 (31 ocen i opinii)
Arystokratka w ukropie
Evžen Boček

7,63 (19 ocen i opinii)
Zazdrośnice
Éric-Emmanuel Schmitt

6,57 (21 ocen i opinii)
Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej
Michał Rusinek

8,67 (15 ocen i opinii)
Czasomierze
David Mitchell

7,6 (15 ocen i opinii)
Krocząc w ciemności
Leonie Swann

0 (0 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7856)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 404
PMat | 2013-05-07
Na półkach: 2012, Przeczytane, Polska
Przeczytana: lipiec 2012

Zbiór opowiadań, właściwie impresji, w których autor z niezwykłym wyczuciem detalu przywołuje obrazy z dzieciństwa w Drohobyczu, mitologizując odtwarzaną rzeczywistość.
Na pierwszy plan wysuwa się jednak niepowtarzalny, niezwykle gęsty język Schulza. To bez wątpienia największy stylista z jakim miałem do czynienia, bogactwo słów przytłacza i oszałamia, wymusza powolną i dokładną lekturę.
Bracia Quay, autorzy filmowej adaptacji "Ulicy krokodyli", w jednym z wywiadów stwierdzili, że lektura każdej stronicy prozy Schulza to jak wypicie butelki pięcioputtonowego węgierskiego tokaju.
Do wielokrotnego delektowania się.

książek: 1039
Ola | 2012-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2012

Nieśmiały nauczyciel, samotnik, przyjaciel poetów i literatów (Nałkowska, Gombrowicz, Witkiewicz), utalentowany literacko i plastycznie samouk, czarodziej z Drohobycza - Bruno Schulz. Niesamowite jest to, że pomimo, iż jego dorobek jest tak niewielki (dwa zbiory opowiadań, kilka utworów wydrukowanych w pismach
literackich jeszcze przed wojną oraz szkice nieukończonej powieści "Mesjasz"),to co wydał - wystarczyło by zachwycić krytyków i polskie, a z czasem zagraniczne środowisko artystyczne. Poczyniono nawet próby przełożenia jego prozy na język sztuki teatralnej i filmowej (przez W.J. Hasa, a później przez braci Quay), a nawet adaptacji... muzycznej. W 2005 roku ukazała się płyta "Sanatorium under the sign of the Hourglass", którą krakowska grupa "The Cracow Klezmer Band", uprawiająca współczesną muzykę z elementami jazzu, złożyła hołd pisarzowi, zainspirowana jego twórczością.

"Sklepy cynamonowe" to dosyć szczególny zbiór opowiadań, pozbawionych chronologii, ubogich w...

książek: 1754
beata | 2015-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Obecną lekturę "Sklepów..." rozpoczęłam nakręcona „Narzeczoną Schulza”. Ale to nie był najlepszy pomysł. W każdym zdaniu widziałam Bruna z jego fobiami, wrażliwością, tęsknotą za ojcem, wyobrażonego na podstawie domysłów, wiedzy czy empatii Juny, jego narzeczonej. Chyba lepiej czytało mi się „Sklepy…” dawniej, bez tego „podkładu”… Musiałam popracować nad oddzieleniem świeżej wiedzy o autorze od treści dzieła. I pozwolić się ponieść słowom.

Bo same „Sklepy…” po raz kolejny nie zawiodły:). To poetycka podróż w głąb wyobraźni, w miejsca, gdzie rzeczywiste staje się nierzeczywistym, brzydota pięknem, jawa snem. I odwrotnie. To podróż do świata, gdzie czas nie jest determinantem wydarzeń, gdzie może zdarzyć się wszystko, co tylko pomieści wyobraźnia.

Lektura "Sklepów cynamonowych" doskonale splotła się u mnie w czasie z nastrojem i zapachem Świąt: magia jednych potęgowała magię drugich, spowolnienie czasu rzeczywistego doskonale komponowało się z niespiesznością opowieści, a...

książek: 1111
Wojciech | 2015-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2015

Bruno Schulz /1892-1942/ to jeden z mojej "trójcy": WGS; układ ten nie stawia go za Witkacym i Gombrowiczem, lecz jest spowodowany moimi inicjałami /WG/, które zadecydowały jakoś tam o kolejności. O nim i jego dziełach wszystko już napisano, to tylko jako ciekawostkę przypomnę za Ficowskim, że narzeczona, uzasadniając zerwanie z Brunem, powiedziała, że jest KOBOLDEM tj złośliwym gnomem.
Omawiany zbiór opowiadań zaczął jego błyskotliwą karierę, a istotę jego trafnie podaje Wikipedia:

"Mimo cech wspólnych autora i bohatera, nie jest to literatura autobiograficzna. Istotą prozy Schulza nie jest opisywanie zdarzeń, które często, jak w opowiadaniu "Sierpień", są zwyczajne, banalne. Schulz dokonuje przetworzenia rzeczywistości, kształtuje ją na nowo. Zwykłym zdarzeniom i ludziom nadaje charakter niezwykły i uniwersalny. Pisarz nazywał swoją metodę twórczą "mityzacją rzeczywistości".
Recenzenci gadają, że świat ...

książek: 437
Przemysław | 2015-09-23
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2015

Niestety nie dla mnie. Czasami trochę się przejmuję widząc, że coś spotyka się z tak dobrym odbiorem innych czytelników, podczas gdy do mnie kompletnie nie trafia. Zastanawiam się czy nie łamię jakiejś świętości. Uznałem więc, że nie dorosłem jeszcze do tej książki. Poplątany styl słów autora i nieciekawa fabuła po prostu mnie nie są dla mnie zrozumiałe. Ale może kiedyś będą (oby nie).

Polecać nie będę, bo nie widzę wartości dodanej. Ale dobrze, że są tacy, którym się podobało. Nudno byłoby, gdyby wszyscy lubili to samo. Bardzo się cieszę, że nie musiałem tego czytać i omawiać w czasach szkolnych. Na samą myśl o paniach nauczycielkach dopatrujących się alegorii i ukrytych znaczeń przejmuje mnie chłód i strach.

książek: 215
czytający | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Gdybym tak zabrał do swojego świata wszystkie kolory, które mi pokazał Bruno Schulz, to bym pomalował nimi ludzi i budynki, wszystko co tylko bym napotkał na swojej drodze. Pokolorowałbym całe miasto w którym mieszkam, napełnił zapachem wszystkie ulice i nasączył tajemnicą każdy ślepy zaułek. Zadbałbym też o to, aby na każdym rogu grała piękna muzyka. W ogóle piękno postawiłbym na piedestale, szczególnie to które przed chwilą zobaczyłem oczami małego dziecka, gdzieś na peryferiach przedwojennej Polski. Ale nie tylko samymi zmysłami udekorowałbym wszystko wokół mnie. Wlałbym w nasze życie więcej wyobraźni i zorganizowałbym marsz fantazji. Rozpocząłbym nigdy nie kończący się karnawał pięknych metafor w zwykłym życiu. A nad tym wszystkim ogłosiłbym patronat mistrza nad mistrzami, czyli samego Bruno Schulza.

Nigdy bym nie przewidział, że zostanę tak bezlitośnie oczarowany magią barw i uwiedziony rozkosznymi wspomnieniami. Zaczarowanie mojej osoby osiągnęło apogeum gdy tylko zdałem...

książek: 1397
Arek | 2015-12-16
Przeczytana: 12 grudnia 2015

"Sklepy cynamonowe" mają mało wspólnego z jedzeniem.
Powiem więcej mają mało wspólnego z rzeczywistością.
Dlatego mało w mej pamięci zostanie po tym intelektualnym dziele.
Gdyż przekazują prawdy nie z tego świata, świata materii i prozy życia.
Przekazują prawdy wieczne, ale odkształcone jakby było wietrznie.
Zapamiętam więc ten upał sierpniowy, ten chłód zimowy.
To wrażenie brzydoty i piękna w witrynie cynamonowego sklepu.
Tą mnogość odcieni na żółtej sztaludze nieba i ziemi.
Te zdania długie jak stonogi, a każda z nóg ich nieznana.
Każda z nóg tych straszy młodzież immanentną intelektualnością i zawikłaniem.
Mamy więc dzieło plastyczne, bo kolorowe, trudne i oryginalne.

książek: 340
wicher_Lab | 2010-11-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przebogaty język i plastyczność malowanych nim obrazów. Kryptopogarda nijakości.
_______
Drugie czytanie przepyszne. Metafory wgniatają. Schulz opisuje zjawiska tak, jakby każde z osobna było autonomicznym wszechświatem, jakby wszystko było wszystkim: zmienną iluzją, kapryśną formą. Ojciec - centralna postać opowiadań, występuje w roli łącznika pomiędzy pozornym i autentycznym światem.

Niepowtarzalny magiczny klimat oraz arcyciekawa kontemplacja materii.

książek: 3231
Danway | 2011-12-17
Przeczytana: 2001 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Cykl opowiadań, które pierwotnie Schulz pisał jako postscripta do listów do pisarki Debory Vogel, a następnie zostały wydane jako książka...

Opowiadania są w pierwszoosobowej narracji... Głównymi bohaterami jest on, jego rodzice i spotykane osoby... Chłopiec jest wyczulony na odbiór świata, widzi rzeczy, które dla innych są niewidoczne...

Niestety do mnie ten utwór jakoś nie przemówił, bym uznał go za arcydzieło... Może wówczas, gdy ją czytałem byłem zbyt młody... Może kiedyś znów odwiedza świat "Sklepów Cynamonowych"... Kto wie??

książek: 6667
młoda_pisarka | 2014-03-07
Przeczytana: 17 listopada 2013

Lektura, którą musiałam przeczytać na Olimpiadę Języka Polskiego, aby napisać rozprawkę. Nie sądziłam, że... okaże się ona tak rewelacyjną książką! Szczerze nie wiem, czy czytałam kiedyś bardziej urzekającą historię.
Bomba! Ha, ha, ha. Naprawdę, poważnie. Muszę mieć swój własny egzemplarz i pozaznaczać ulubione fragmenty!

zobacz kolejne z 7846 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd