Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sklepy cynamonowe

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Wydawnictwo MG
data wydania
ISBN
9788377791219
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
klasyka
język
polski
typ
papier
dodał
Damian
6,92 (3282 ocen i 156 opinii)

Opis książki

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych. Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako...

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych.

Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako głowa rodu, kupiec prowadzący poważny interes w rynku, ale też szalony eksperymentator, wręcz demiurg. Ale równie ważny jest narrator, młody chłopiec, bo to on stwarza świat, który oglądamy. Więc to ostatecznie on jest Twórcą.

Zarówno oryginalność, jak i siłę Schulz czerpał ze swego rodzinnego miasteczka. Dzięki zdolności spowijania najprostszych rzeczy pajęczyną metafory, czyni ze sprzedawców w sklepie swego ojca, ze służącej Adeli i samego ojca postaci mitologiczne, bohaterów przypowieści o egzystencji. Nie w literaturze faktu, lecz w niesamowitych fantasmagoriach Schulza żydowskie miasteczko znalazło swoje odbicie, choć było ono wykrzywione, wyłaniające się z wklęsłych i wypukłych zwierciadeł jego umysłu. (...) Wszystkie jego opowieści są powiązane osobą narratora, który jest nieco fantasmagorycznym ja autora – pisał Czesław Miłosz.
Po wydaniu w 1934 roku przez Wydawnictwo „Rój” Sklepów cynamonowych Bruno Schulz, skromny nauczyciel rysunku, niemal z dnia na dzień stał się znanym i cenionym pisarzem.

Gdyby sztuka miała tylko potwierdzać, co skądinąd zostało już ustalone – byłaby niepotrzebna. Jej rolą jest być sondą zapuszczoną w bezimienne. Artysta jest aparatem rejestrującym procesy w głębi, gdzie tworzy się wartość – pisał sam Schulz o swojej twórczości w liście do Stanisława Ignacego Witkiewicza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/sklepy-cynamonowe-wydanie-ilustrowane/

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1012
Ola | 2012-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2012

Nieśmiały nauczyciel, samotnik, przyjaciel poetów i literatów (Nałkowska, Gombrowicz, Witkiewicz), utalentowany literacko i plastycznie samouk, czarodziej z Drohobycza - Bruno Schulz. Niesamowite jest to, że pomimo, iż jego dorobek jest tak niewielki (dwa zbiory opowiadań, kilka utworów wydrukowanych w pismach
literackich jeszcze przed wojną oraz szkice nieukończonej powieści "Mesjasz"),to co wydał - wystarczyło by zachwycić krytyków i polskie, a z czasem zagraniczne środowisko artystyczne. Poczyniono nawet próby przełożenia jego prozy na język sztuki teatralnej i filmowej (przez W.J. Hasa, a później przez braci Quay), a nawet adaptacji... muzycznej. W 2005 roku ukazała się płyta "Sanatorium under the sign of the Hourglass", którą krakowska grupa "The Cracow Klezmer Band", uprawiająca współczesną muzykę z elementami jazzu, złożyła hołd pisarzowi, zainspirowana jego twórczością.

"Sklepy cynamonowe" to dosyć szczególny zbiór opowiadań, pozbawionych chronologii, ubogich w...

książek: 331
PMat | 2013-05-07
Przeczytana: lipiec 2012

Zbiór opowiadań, właściwie impresji, w których autor z niezwykłym wyczuciem detalu przywołuje obrazy z dzieciństwa w Drohobyczu, mitologizując odtwarzaną rzeczywistość.
Na pierwszy plan wysuwa się jednak niepowtarzalny, niezwykle gęsty język Schulza. To bez wątpienia największy stylista z jakim miałem do czynienia, bogactwo słów przytłacza i oszałamia, wymusza powolną i dokładną lekturę.
Bracia Quay, autorzy filmowej adaptacji "Ulicy krokodyli", w jednym z wywiadów stwierdzili, że lektura każdej stronicy prozy Schulza to jak wypicie butelki pięcioputtonowego węgierskiego tokaju.
Do wielokrotnego delektowania się.

książek: 773
Wojciech | 2015-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2015

Bruno Schulz /1892-1942/ to jeden z mojej "trójcy": WGS; układ ten nie stawia go za Witkacym i Gombrowiczem, lecz jest spowodowany moimi inicjałami /WG/, które zadecydowały jakoś tam o kolejności. O nim i jego dziełach wszystko już napisano, to tylko jako ciekawostkę przypomnę za Ficowskim, że narzeczona, uzasadniając zerwanie z Brunem, powiedziała, że jest KOBOLDEM tj złośliwym gnomem.
Omawiany zbiór opowiadań zaczął jego błyskotliwą karierę, a istotę jego trafnie podaje Wikipedia:

"Mimo cech wspólnych autora i bohatera, nie jest to literatura autobiograficzna. Istotą prozy Schulza nie jest opisywanie zdarzeń, które często, jak w opowiadaniu "Sierpień", są zwyczajne, banalne. Schulz dokonuje przetworzenia rzeczywistości, kształtuje ją na nowo. Zwykłym zdarzeniom i ludziom nadaje charakter niezwykły i uniwersalny. Pisarz nazywał swoją metodę twórczą "mityzacją rzeczywistości".
Recenzenci gadają, że świat ...

książek: 327
wicher_Lab | 2010-11-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przebogaty język i plastyczność malowanych nim obrazów. Kryptopogarda nijakości.
_______
Drugie czytanie przepyszne. Metafory wgniatają. Schulz opisuje zjawiska tak, jakby każde z osobna było autonomicznym wszechświatem, jakby wszystko było wszystkim, zmienną iluzją, kapryśną formą. Ojciec - centralna postać opowiadań, występuje w roli łącznika pomiędzy pozornym i autentycznym światem.

Niepowtarzalny magiczny klimat oraz arcyciekawa kontemplacja materii.

książek: 3179
Danway | 2011-12-17
Przeczytana: 2001 rok

Cykl opowiadań, które pierwotnie Schulz pisał jako postscripta do listów do pisarki Debory Vogel, a następnie zostały wydane jako książka...

Opowiadania są w pierwszoosobowej narracji... Głównymi bohaterami jest on, jego rodzice i spotykane osoby... Chłopiec jest wyczulony na odbiór świata, widzi rzeczy, które dla innych są niewidoczne...

Niestety do mnie ten utwór jakoś nie przemówił, bym uznał go za arcydzieło... Może wówczas, gdy ją czytałem byłem zbyt młody... Może kiedyś znów odwiedza świat "Sklepów Cynamonowych"... Kto wie??

książek: 5694
młoda_pisarka | 2014-03-07
Przeczytana: 17 listopada 2013

Lektura, którą musiałam przeczytać na Olimpiadę Języka Polskiego, aby napisać rozprawkę. Nie sądziłam, że... okaże się ona tak rewelacyjną książką! Szczerze nie wiem, czy czytałam kiedyś bardziej urzekającą historię.
Bomba! Ha, ha, ha. Naprawdę, poważnie. Muszę mieć swój własny egzemplarz i pozaznaczać ulubione fragmenty!

książek: 0
| 2012-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Tego się nie da nie uwielbiać. Oniryzm o którym tutaj mówicie jest ukazany tak plastycznie i w pełnym natężeniu barw i smaków, że książkę czuje się nie tylko umysłem, ale też smakiem i węchem. Niesamowita pozycja.

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-10-02
Przeczytana: wrzesień 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/10/gdy-za-oknem-szaro-zimno-i-ponuro.html

książek: 187
Łukasz | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Czaruje nas Schulz, czaruje. Rzeczywistość ukazana z punktu widzenia dziecka jest dynamiczna. Świetne metafory nie ułatwiają odbioru tego dzieła, jednakże potęgują nasze wrażenia. Balansujemy na granicy snu i jawy będąc oprowadzanym po świecie przez narratora.

książek: 3438
Dunya | 2014-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2014

Nie wiem co powiedzieć... "Sklepy cynamonowe" są niesamowite!
Pierwszy raz czytałam coś takiego.
Młody główny bohater, miasto pełne wspomnień, szacunek oddany postaci ojca, potężna Adela - to wszystko miesza się nieustannie i tworzy coś niezwykłego.
Najbardziej z całego zbioru urzekło mnie tytułowe opowiadanie.
Ono naprawdę było jak sen!!!
Poważnie, tak się czuję śniąc.
Chłopiec błądzi nocą w labiryncie ulic, nieustannie zmieniając cel i w sumie do żadnego nie dochodząc.
Najbardziej zdumiał mnie nastrój - Józef ciągle mówi, że jest szczęśliwy, że ta ciepła zima go usypia, a mimo to czytając to opowiadanie zwyczajnie się bałam. Nie stało się nic strasznego oczywiście, ale i tak odczuwałam niepokój - to przedziwne szczęście mnie przerażało.
Płaczący, konający koń, który w ostatnim geście wywiózł chłopca za miasto, by pokazać mu ogrody zachwycił mnie i zasmucił.
A i samo zakończenie: Józef postanawia iść z kolegami spotkanymi na rynku dalej w tę noc pełną dziwów...
Takie opowiadania...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   ugniatałeś CIASTO
  •   byłeś na DWORCU
  •   jadłaś KIEŁBASĘ
  •   widziałeś LUSTRO
  •   widziałeś dzikie ZWIERZĘTA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Helena Mniszkówna
    137. rocznica
    urodzin
    W ogóle najczęściej bywa tak, że kobieta odchodząc od ołtarza widzi przed sobą niebo i marzenia swe najszczytniejsze w pełni rozkwitu, mężczyzna zaś tylko - pokój sypialny...
  • Walter Moers
    58. rocznica
    urodzin
    Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia
  • Aleksandra Janusz
    35. rocznica
    urodzin
  • Michaił Szołochow
    110. rocznica
    urodzin
    Baba jak ten kot: kto pogłaszcze, ten panem
  • Michael Chabon
    52. rocznica
    urodzin
    - Zdaję się, że nie pasuję do nowego profilu firmy.
    - Którym jest?
    - Kompetencja.
  • Josif Brodski
    75. rocznica
    urodzin
    Generalnie, zasada odnośnie wszystkiego co nieprzyjemne jest taka, że im szybciej człowiek sięgnie dna, tym szybciej wypłynie na powierzchnię.
  • Yann le Pennetier
    61. rocznica
    urodzin
  • Erlend Loe
    46. rocznica
    urodzin
    Nie mam żadnych planów.
    Wciąż rządzi mną przekonanie, że większość rzeczy nie ma sensu.
    Nie jest inspirujące.
    Zwolniłem tempo. Do zera.
    Myślę, że muszę zacząć od początku. Jak się zaczyna od początku?
  • Jens Lapidus
    41. rocznica
    urodzin
    Czytałem, że znaleźli trupa, co ma brudne nogi, obwisłe jaja & owłosioną dupę- zadzwoń żebym wiedział, czy żyjesz.
  • Marcin Kydryński
    47. rocznica
    urodzin
    Do pobliskiej Café Mindelo płynie Miss Lizbony, czarna Kabowerdyjka, wysoka i lekka jak orchidea. Z daleka widzę światło jej tlenionych prawie na biało włosów. Chwilę potem odsłonięty wysoko brzuch, twardy jak pień hebanowego drzewa i wiotki jak nadgarstek. Ten brzuch nigdy nie zazna pieroga ni bigo... pokaż więcej
  • Bob Dylan
    74. rocznica
    urodzin
    Czasami w piosenkach mówi się rzeczy, które raczej nie mogą być prawdą. Czasami mówi się rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdą, a czasami takie, które wszyscy za prawdę uznają. Jednocześnie ma się wrażenie, że jedyna prawda jest taka, że nie ma na tym świecie żadnej prawdy. Cokolwiek się mów... pokaż więcej
  • William Trevor
    87. rocznica
    urodzin
  • Henri Michaux
    116. rocznica
    urodzin
    Zaczęło się to, kiedy byłem dzieckiem. Pojawił się zbędny dorosły.
  • Michał Choromański
    43. rocznica
    śmierci
    Są w życiu spotkania nieuniknione
  • Aleksander Brückner
    76. rocznica
    śmierci
    Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd