Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Sklepy cynamonowe

Sklepy cynamonowe

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Wydawnictwo MG
data wydania
ISBN
9788377791219
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura polska,
kategoria
klasyka
język
polski
typ
papier
dodał
Damian
6.96 (2649 ocen i 114 opinii)

Opis książki

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych. Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako głowa ro...

Twórczość pisarską Schulza trudno oddzielić od jego twórczości jako grafika. Dlatego też proponujemy Państwu pierwsze wydanie ilustrowanych Sklepów cynamonowych.

Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako głowa rodu, kupiec prowadzący poważny interes w rynku, ale też szalony eksperymentator, wręcz demiurg. Ale równie ważny jest narrator, młody chłopiec, bo to on stwarza świat, który oglądamy. Więc to ostatecznie on jest Twórcą.

Zarówno oryginalność, jak i siłę Schulz czerpał ze swego rodzinnego miasteczka. Dzięki zdolności spowijania najprostszych rzeczy pajęczyną metafory, czyni ze sprzedawców w sklepie swego ojca, ze służącej Adeli i samego ojca postaci mitologiczne, bohaterów przypowieści o egzystencji. Nie w literaturze faktu, lecz w niesamowitych fantasmagoriach Schulza żydowskie miasteczko znalazło swoje odbicie, choć było ono wykrzywione, wyłaniające się z wklęsłych i wypukłych zwierciadeł jego umysłu. (...) Wszystkie jego opowieści są powiązane osobą narratora, który jest nieco fantasmagorycznym ja autora – pisał Czesław Miłosz.
Po wydaniu w 1934 roku przez Wydawnictwo „Rój” Sklepów cynamonowych Bruno Schulz, skromny nauczyciel rysunku, niemal z dnia na dzień stał się znanym i cenionym pisarzem.

Gdyby sztuka miała tylko potwierdzać, co skądinąd zostało już ustalone – byłaby niepotrzebna. Jej rolą jest być sondą zapuszczoną w bezimienne. Artysta jest aparatem rejestrującym procesy w głębi, gdzie tworzy się wartość – pisał sam Schulz o swojej twórczości w liście do Stanisława Ignacego Witkiewicza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/sklepy-cynamonowe-wydanie-ilustrowane/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 991
Ola | 2012-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2012

Nieśmiały nauczyciel, samotnik, przyjaciel poetów i literatów (Nałkowska, Gombrowicz, Witkiewicz), utalentowany literacko i plastycznie samouk, czarodziej z Drohobycza - Bruno Schulz. Niesamowite jest to, że pomimo, iż jego dorobek jest tak niewielki (dwa zbiory opowiadań, kilka utworów wydrukowanych w pismach
literackich jeszcze przed wojną oraz szkice nieukończonej powieści "Mesjasz"),to co wydał - wystarczyło by zachwycić krytyków i polskie, a z czasem zagraniczne środowisko artystyczne. Poczyniono nawet próby przełożenia jego prozy na język sztuki teatralnej i filmowej (przez W.J. Hasa, a później przez braci Quay), a nawet adaptacji... muzycznej. W 2005 roku ukazała się płyta "Sanatorium under the sign of the Hourglass", którą krakowska grupa "The Cracow Klezmer Band", uprawiająca współczesną muzykę z elementami jazzu, złożyła hołd pisarzowi, zainspirowana jego twórczością.

"Sklepy cynamonowe" to dosyć szczególny zbiór opowiadań, pozbawionych chronologii, ubogich w wydarzenia, wr...

książek: 314
PMat | 2013-05-07
Przeczytana: lipiec 2012

Zbiór opowiadań, właściwie impresji, w których autor z niezwykłym wyczuciem detalu przywołuje obrazy z dzieciństwa w Drohobyczu, mitologizując odtwarzaną rzeczywistość.
Na pierwszy plan wysuwa się jednak niepowtarzalny, niezwykle gęsty język Schulza. To bez wątpienia największy stylista z jakim miałem do czynienia, bogactwo słów przytłacza i oszałamia, wymusza powolną i dokładną lekturę.
Bracia Quay, autorzy filmowej adaptacji "Ulicy krokodyli", w jednym z wywiadów stwierdzili, że lektura każdej stronicy prozy Schulza to jak wypicie butelki pięcioputtonowego węgierskiego tokaju.
Do wielokrotnego delektowania się.

książek: 302
wicher_Lab | 2010-11-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przebogaty język i plastyczność malowanych nim obrazów. Kryptopogarda nijakości.
_______
Drugie czytanie przepyszne. Metafory wgniatają. Schulz opisuje zjawiska tak, jakby każde z osobna było autonomicznym wszechświatem, jakby wszystko było wszystkim, zmienną iluzją, kapryśną formą. Ojciec - centralna postać opowiadań, występuje w roli łącznika pomiędzy pozornym i autentycznym światem.

Niepowtarzalny magiczny klimat oraz arcyciekawa kontemplacja materii.

książek: 5237
młoda_pisarka | 2014-03-07
Na półkach: Lektury, Zamówione, Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2013

Lektura, którą musiałam przeczytać na Olimpiadę Języka Polskiego, aby napisać rozprawkę. Nie sądziłam, że... okaże się ona tak rewelacyjną książką! Szczerze nie wiem, czy czytałam kiedyś bardziej urzekającą historię.
Bomba! Ha, ha, ha. Naprawdę, poważnie. Muszę mieć swój własny egzemplarz i pozaznaczać ulubione fragmenty!

książek: 3125
Danway | 2011-12-17
Przeczytana: 2001 rok

Cykl opowiadań, które pierwotnie Schulz pisał jako postscripta do listów do pisarki Debory Vogel, a następnie zostały wydane jako książka...

Opowiadania są w pierwszoosobowej narracji... Głównymi bohaterami jest on, jego rodzice i spotykane osoby... Chłopiec jest wyczulony na odbiór świata, widzi rzeczy, które dla innych są niewidoczne...

Niestety do mnie ten utwór jakoś nie przemówił, bym uznał go za arcydzieło... Może wówczas, gdy ją czytałem byłem zbyt młody... Może kiedyś znów odwiedza świat "Sklepów Cynamonowych"... Kto wie??

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-10-02
Przeczytana: wrzesień 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/10/gdy-za-oknem-szaro-zimno-i-ponuro.html

książek: 0
| 2012-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Tego się nie da nie uwielbiać. Oniryzm o którym tutaj mówicie jest ukazany tak plastycznie i w pełnym natężeniu barw i smaków, że książkę czuje się nie tylko umysłem, ale też smakiem i węchem. Niesamowita pozycja.

książek: 538
Therion | 2013-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Wziąłem się za Schultza zachęony powszechnymi peanami na cześć jego "magiczności" i "niesamowitego onirycznego klimatu". Na początku rzeczywiście, nastrój mnie urzekł, tak że byłem w stanie wybaczyć ubóstwo fabularne, ale z biegiem czytania ogarniała mnie lekka irytacja - ile można czytać przekombinowanych opisów praktycznie o niczym? Mógłbym to usprawiedliwić "niesamowitą zdolnością autora do odnajdywania poezji i sensu w najardziej prozaicznych rzeczach" czy czymś podobnym, ale wolę raczej stwierdzić że król jest nagi - a opowiadania w tym zbiorze to praktycznie klasyczny przykład przerostu formy nad treścią. No, ale może to nie mój typ literaury.

książek: 491
chiara | 2013-05-18
Przeczytana: 18 maja 2013

Schulz przedstawił wspomnienia z dzieciństwa w Drohobyczu w konwencji snu, realne osoby, miejsca i wydarzenia przybierają postać przedziwnych poetyckich obrazów.

książek: 392

Zdumiewające, olśniewające, przepiękne - takie są opowiadania Bruno Schultza. Zachwycający Drohobycz jak ze snu wabi i przyciąga, a potem nie pozwala już się oderwać. Oniryczne wizje, pomieszanie mary z jawą, świat pozornie zwyczajny, jednak zupełnie niezwykły w oczach dziecka - to wszystko tworzy mieszankę hipnotyzującą wręcz swym niepowtarzalnym urokiem. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie przeczytała jeszcze "Sanatorium pod Klepsydrą".


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Czesław Janczarski
    103. rocznica
    urodzin
  • Katarzyna Berenika Miszczuk
    26. rocznica
    urodzin
    - Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem.
  • Stefan Darda
    42. rocznica
    urodzin
    W towarzystwie przyjaciela nie istnieje coś takiego jak niezręczna cisza.
  • Stefania Grodzieńska
    100. rocznica
    urodzin
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Walter Kirn
    52. rocznica
    urodzin
    Szybkie przyjaźnie to nie jedyne, jakie zawieram, ale najlepsze. Bo ci ludzie znają życie dużo lepiej niż moi bliscy.
  • Frederik Pohl
    1. rocznica
    śmierci
    może dojrzałość polega na tym, że chce się tego, czego się samemu chce, a nie tego, co inni ci każą chcieć
  • Stanisław Grochowiak
    38. rocznica
    śmierci
    Wolność dla wszystkich. Giniemy za wolność. Najwyższą wartość człowieka jest wolność.Chyba tylko wrodzone poczucie złego smaku pozwoliło ludzkości na aż tak natrętne nadużywanie nic nie znaczącego liczmanu. Dodajmy do tego, że w imię tejśce wolności, owszem, więziono, gilotynowano i brano w jasyr ca... pokaż więcej
  • Viktor E. Frankl
    17. rocznica
    śmierci
    To, że jako istoty ludzkie jesteśmy wyjątkowi i jedyni w swoim rodzaju, wyróżnia nas spośród innych, nadając sens naszej egzystencji i wpływając w jednakowy sposób na naszą pracę twórczą, jak i na naszą zdolność do miłości. Kiedy uświadomimy sobie, że nie da się zastąpić jednego człowieka drugim, ro... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd