Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemnica Sittaford

Tłumaczenie: Maria A. Biernacka
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteczka Konesera". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,79 (217 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
10
8
32
7
82
6
48
5
23
4
4
3
2
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sittaford Mystery
data wydania
ISBN
83-7255-481-1
liczba stron
256
język
polski
dodał
geokuba

Inne wydania

Zasypana śniegiem Anglia. Maleńka wioska Sittaford zostaje odcięta od reszty świata. Podczas seansu spirytystycznego przy wirującym stoliku gość z zaświatów uprzedza, że kapitan Trevelyn zostanie zamordowany. Wkrótce znaleziono ciało. Inspektor Narracot, który przybywa, aby wyjaśnić sprawę, staje przed nie lada zagadką.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 1999

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 279
tessa75 | 2013-02-06
Na półkach: 2013
Przeczytana: 06 lutego 2013

Do przeczytania tej książki zachęciła mnie przede wszystkim seans spirytystyczny. Już od początku wiedziałam, że jest coś nie tak. Zastanawiałam się czy major Burnaby nie mógłby być mordercą. Przecież nie musiał znaleźć martwego przyjaciela. Mógł równie dobrze zabić kapitana Trevelyana. Ta myśl ciągle chodziła mi po głowie i tak też się okazało. Nie była to tak zmyślnie opracowana intryga jak w innych książkach Agaty Christie. Nie mniej jednak klimat zachwyca. Bardzo podobała mi się tajemniczość pani i panny Willett. Zastanawiałam się czy będą one zamieszane w morderstwo.
Moją uwagę przyciągnęła najbardziej panna Emilia. Podziwiam jej upór, samozaparcie i dociekliwość, a także chęć dowiedzenia niewinności ukochanego. Nie zważała na drobne kłamstwa i wymuszone łzy. To po prostu były części jej planu. Szczególnie rozśmieszało mnie to, że pan Charles Enderby ciągle myślał, że Emilia naprawdę się w nim zakochała i rzuci dla niego swego narzeczonego. Ona jednak wodziła dziennikarza za noc i sprawiała, że robiła dokałdnie to co ona chciała. Panna Trefusis była osobą, która dokładnie wiedziała co chce i wiedział jak to osiągnąć.
Lekturę polecam na nudne zimowe wieczory(nie tylko miłośnikom kryminałów)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiek cudów

Zupełnie nie spodziewałam się, jaka będzie ta historia. Opowieść wciągnęła mnie w zasadzie od pierwszego zdania, aż dobrnęłam do końca. Polecam bardzo...

zgłoś błąd zgłoś błąd