Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samobójstwo

Wydawnictwo: Novae Res
6,69 (13 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
2
7
1
6
2
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-515-8
liczba stron
394
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
jagarkar

Młody hedonista i narcyz oraz trzydziestoletnia „grzeczna dziewczynka” sąsiadują ze sobą. On trawi życie na taniej rozrywce i pomnażaniu majątku, ona – na zadowalaniu wszystkich wokoło. Choć żyją kontrastowo odmiennie, oboje coraz bardziej odczuwają pustkę wewnętrzną i przejmującą samotność. Nawiązują korespondencję mailową, ale nie wiedzą, jak wyglądają, mimo że mieszkają w sąsiedztwie. Listy...

Młody hedonista i narcyz oraz trzydziestoletnia „grzeczna dziewczynka” sąsiadują ze sobą. On trawi życie na taniej rozrywce i pomnażaniu majątku, ona – na zadowalaniu wszystkich wokoło. Choć żyją kontrastowo odmiennie, oboje coraz bardziej odczuwają pustkę wewnętrzną i przejmującą samotność. Nawiązują korespondencję mailową, ale nie wiedzą, jak wyglądają, mimo że mieszkają w sąsiedztwie. Listy stają się coraz bardziej wylewne i emocjonalne…

Trudne relacje, mobbing i jego skutki, bolesne konflikty, w końcu – miłość, która jest kołem ratunkowym, nie zawsze jednakże wykorzystanym, to tematy tej poruszającej powieści, zaskakującej na każdym niemal kroku, zarówno odmienną od innych formą, jak i treścią, dotyczącą najbardziej aktualnych problemów współczesnych trzydziestolatków.

Powieść wyciska łzy i rozśmiesza, zmusza do refleksji i przewartościowań. Wprowadza cień metafizyki do boleśnie realnego świata. A może jakieś przyjazne siły mają jednak wpływ na naszą egzystencję?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2013

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1436
Marta | 2013-09-02
Przeczytana: wrzesień 2013

Lubię literaturę obyczajową. Lubię poznawać historie, które mogłyby dotyczyć (i zapewne niejednokrotnie tak jest) każdego z nas. Lubię, gdy temat fabuły nie jest mi obcy (choć niekoniecznie z powodu osobistych doświadczeń). Miałam nadzieję polubić Marlenę Ledzianowską za jej wnikliwość społeczną, za trafne obserwacje ludzkich zachowań, za (choćby) poprawny ich zapis… Czy tak właśnie się stało? Poniżej znajdziecie odpowiedź.

Przede wszystkim zacznę od tytyłu. Samobójstwo. Z góry więc można przypuszczać, że któremuś z bohaterów nie będzie się wiodło zbyt dobrze (bo skądże inaczej pojawiłby się owy motyw?) Co więcej, o próbie odebrania sobie życia przez pewną (choć pare stron dalej dowiadujemy się już którą) kobietę czytamy już na początku powieści. Skacze do rzeki. Zauważywszy to pewien (do czasu) mężczyzna biegnie jej na ratunek, po czym cofamy się nieco w czasie, poznając losy obojga bohaterów ostatecznego, jakże niepotrzebnego wydarzenia…

Teresa Danielewicz, około 30-stki, nauczycielka języka polskiego w liceum, mieszka w Toruniu razem z mężem, córeczką i psem. Na pozór ma więc wszystko, czego zawsze chciała… Czyżby? Mąż Jurek – prawnik – coraz więcej czasu spędza w pracy, nie mając go wówczas za dużo dla rodziny. Córka Aneta – 5-latka – zaczyna być swego rodzaju ciężarem (wiadomo, dzieci wymagają poświęcenia im większej uwagi). Na dodatek Teresa zaczyna mieć problemy w szkole, w której pracuje. Wicedyrektorka uwzięła się na nią, doprowadzając ją nawet do myśli o zmianie miejsca pracy. Wsparcia szuka u przyjaciółki Renaty, która zaczyna być jednak zbyt nachalna w dawaniu “dobrych rad”, zwłaszcza, gdy nie jest o nie proszona. Jest też mama Teresy, która podobnie “zawsze wie lepiej”. Teresa czuje się przytłoczona swoim życiem, kilkoma etatami (nauczycielki, sprzątaczki, kucharki, opiekunki dziecka…) i jakże niedoceniona (zwłaszcza przez męża). Na dodatek ten sąsiad-hedonista (jak zwykła o nim myśleć, zanim go bliżej poznała…) nie daje jej się w nocy wyspać przez te głośne imprezowanie.

Kacper Winkler, zamożny, choć samotny mężczyzna blisko 30-stki, korzysta z życia najlepiej jak potrafi, urządzając imprezy w swoim sterylnym, minimalistycznym, nowoczesnym mieszkaniu, otaczając się drogimi przedmiotami, pięknymi kobietami, sądząc, że lepiej przecież być nie może. Nie dla niego pseudo-sielanka rodzinna. Nie wierzy w małżeństwo, dzieci, Dom… Do czasu. Wszytko powoli zaczyna się zmieniać w momencie, gdy dostaje e-mail od nieznanej mu wcześniej sąsiadki z prośbą o “wyciszenie” tych głośnych zabaw nocnych (a na jednej wiadomości się nie skończy).

Co będzie dalej? O tym przeczytajcie już sami. Podpowiem jednak, że Teresa jest coraz bardziej rozczarowana swoim życiem, najbliższymi jej osobami (nie bezpodstawnie zresztą). Przestaje sobie radzić, łamie się, popada w melancholię, jest z nią coraz gorzej.
Kacper natomiast zaczyna wątpić w życie, które dotychczas prowadził, czegoś zaczyna mu brakować, puste ściany doskwierają, myśli o tym, by coś zmienić, dojrzewa.

Muszę przyznać, że nawet się w tę książkę wciągnęłam, Fabuła jest całkiem interesująca. Tak wiele jest przecież kobiet, które sobie nie radzą, którym brakuje sił i motywacji na walkę o samą siebie. Sama znam takie. Zupełnie niepamiętające o własnych potrzebach, o tzw. zdrowym egoizmie. W końcu dochodzi do wyczerpania psychicznego i różne mogą być tego konsekwencje. Książka ku przestrodze. Autorka daje do zrozumienia, że czasem trzeba coś zmienić, by było lepiej, trzeba zaryzykować i nawet pocierpieć, ale w konsekwencji łzy mogą przynieść o wiele większe szczęście (tego akurat sama jestem przykładem).

Niestety, trochę się zawiodłam. Przede wszystkim zakończeniem (jakże niezrozumiałym i niekonsekwentnym w odniesieniu do stylu i techniki pisania autorki w całej powieści). A poza tym – czasem bardzo słabymi dialogami i niezbyt jednak wyrazistym charakterem Kacpra. Co do Teresy, to nie mam zastrzeżeń (autorka też jest polonistką, więc jak mniemam, mogła wzorować się na własnych doświadczeniach w kreowaniu tej postaci). Jednak Kacper był zbyt chaotycznie prowadzony. Nie potrafiłam go tak naprawdę sobie wyobrazić, nie umiałam stworzyć w swoim umyśle jego obrazu. Najbardziej zaś polubiłam Anetkę. Cudowna, inteligentna, choć trochę zapomniana przez rodziców dziewczynka – jak dla mnie mogłoby być jej więcej.

Ledzianowska napisała całkiem przyzwoitą powieść, choć moim zdaniem przydałoby się jej większe “dopieszczenie”, wówczas czytałoby się dużo lepiej, choć i tak specjalnie nie narzekam;)


http://napieknej.wordpress.com/2013/09/02/samobojstwo-marlena-ledzianowska/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miedzianka. Historia znikania

przesłuchałem i mam jeden wniosek - woow pozytywne wwoww na upartego i z przymrużeniem oka można powiedzieć, że to bardzo dobra historyczna monog...

zgłoś błąd zgłoś błąd