Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okrągły przekręt

Wydawnictwo: Anakonda
6,89 (74 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
17
7
23
6
16
5
2
4
4
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363885106
liczba stron
360
kategoria
sport
język
polski
dodał
Danway

Korupcja jest niczym nowotwór. Niedokładnie wycięta z życia publicznego potrafi odradzać się na różne sposoby, w różnej formie. Czy dziś, kilka lat po rozbiciu mafii piłkarskiej możemy mieć pewność, że mecze ligowe są czyste? Chcielibyśmy, ale nie możemy mieć takiej pewności. Powieść „Okrągły przekręt” to fikcyjna, ale maksymalnie uwiarygodniona historia procesu odradzania się sieci układów...

Korupcja jest niczym nowotwór. Niedokładnie wycięta z życia publicznego potrafi odradzać się na różne sposoby, w różnej formie. Czy dziś, kilka lat po rozbiciu mafii piłkarskiej możemy mieć pewność, że mecze ligowe są czyste? Chcielibyśmy, ale nie możemy mieć takiej pewności. Powieść „Okrągły przekręt” to fikcyjna, ale maksymalnie uwiarygodniona historia procesu odradzania się sieci układów korupcyjnych. To ponura wizja piłkarskiego światka od lat trawionego korupcyjnym wirusem. Jest to oficjalnie wirus usunięty, ale uparcie odradzający się w nowej, trudniejszej do wykrycia formie. Umiejętność dyskretnego „drukowania” to jedna z najważniejszych „zalet” arbitra piłkarskiego. Umiejętność oddzielania prawdy od fałszu to wielki atut dziennikarza, szczególnie przydatny w starciu z pajęczyną kłamstw i manipulacji. Sędzia Maciej Bojarski i dziennikarz Marcin Faron tylko pozornie „grają w jednej drużynie”. Łączą ich złudzenia pozornych szans na zmianę. Czy któryś z nich wykorzysta swoją szansę w walce z korupcyjnym nowotworem?

– Wiesz dlaczego to się nazywa „okrągły przekręt”? – zapytał nie licząc na odpowiedź. – Bo on trwa na okrągło. Kiedyś tam się zaczął, dawno temu i trwa ciągle. Nie ma większego znaczenia kto go nakręca, czy Cyrulik, czy ktoś inny. On wynika z ogólnej, ludzkiej potrzeby, a nie widzimisię jakiejś czarnej owcy. Przekręt daje zbyt wiele kuszących możliwości, zbyt kuszących, aby się im oprzeć. Taka jest ludzka natura. Ludzie lubią oszukiwać i lubią być oszukiwani. Przekręt musi trwać, bo zbyt wielu ludzi tego chce, a drugie „zbyt wielu” nie ma nic przeciwko temu.

 

źródło opisu: www.facebook.com/WydawnictwoAnakonda

źródło okładki: Wydawnictwo Anakonda, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 877

Piłkarzyki

Albert Camus napisał: Wszystko, co wiem o moralności i obowiązkach człowieka, zawdzięczam grze w piłkę. Zasad, które rządzą światem ograniczającym się do zielonej murawy  i dwóch bramek, nauczył się nie tylko z oglądania rozgrywek i znajomości teorii gry w piłkę nożną, ale także z praktyki. Autor „Dżumy” był bowiem bramkarzem w algierskiej drużynie. Nie jest to jedyny przypadek kiedy znany pisarz jawi się nam jako spocony zawodnik, przez dziewięćdziesiąt minut biegający po boisku. Również Sir Arthur Conan Doyle, twórca opowieści o Sherlocku Holmesie,  jako AC Smith bronił dostępu do bramki swojej drużyny FC Portsmouth.

Zainteresowanie futbolem jest ogromne, na całym świecie ludzie, bez względu na rasę, pochodzenie, wyznanie czy wiek kibicują swoim drużynom, które niekiedy stają się im bliższe niż cokolwiek innego. Nie da się ukryć, że sport ten jest najbardziej popularny, co potwierdza również jego historia, której zaskakujące wydarzenia uświadamiają nam, jak wielki wpływ ma na ludzi, kibicowanie ukochanej drużynie. W 1967 roku, podczas wojny domowej w Nigerii, zostało ogłoszone zawieszenie broni, trwające 48 godzin. Broń odłożono, za obopólną zgodą tylko po to, aby piłkarz Pele, mógł zagrać w meczu towarzyskim w stolicy Nigerii. Równie zaskakująca sytuacja, choć już bardziej rządzona przez przypadek, miała miejsce na Sumatrze, kiedy to strażnicy więzienia byli tak zahipnotyzowani szklanym ekranem, w którym transmitowane były Mistrzostwa Świata 2002, że aż czterdziestu...

Albert Camus napisał: Wszystko, co wiem o moralności i obowiązkach człowieka, zawdzięczam grze w piłkę. Zasad, które rządzą światem ograniczającym się do zielonej murawy  i dwóch bramek, nauczył się nie tylko z oglądania rozgrywek i znajomości teorii gry w piłkę nożną, ale także z praktyki. Autor „Dżumy” był bowiem bramkarzem w algierskiej drużynie. Nie jest to jedyny przypadek kiedy znany pisarz jawi się nam jako spocony zawodnik, przez dziewięćdziesiąt minut biegający po boisku. Również Sir Arthur Conan Doyle, twórca opowieści o Sherlocku Holmesie,  jako AC Smith bronił dostępu do bramki swojej drużyny FC Portsmouth.

Zainteresowanie futbolem jest ogromne, na całym świecie ludzie, bez względu na rasę, pochodzenie, wyznanie czy wiek kibicują swoim drużynom, które niekiedy stają się im bliższe niż cokolwiek innego. Nie da się ukryć, że sport ten jest najbardziej popularny, co potwierdza również jego historia, której zaskakujące wydarzenia uświadamiają nam, jak wielki wpływ ma na ludzi, kibicowanie ukochanej drużynie. W 1967 roku, podczas wojny domowej w Nigerii, zostało ogłoszone zawieszenie broni, trwające 48 godzin. Broń odłożono, za obopólną zgodą tylko po to, aby piłkarz Pele, mógł zagrać w meczu towarzyskim w stolicy Nigerii. Równie zaskakująca sytuacja, choć już bardziej rządzona przez przypadek, miała miejsce na Sumatrze, kiedy to strażnicy więzienia byli tak zahipnotyzowani szklanym ekranem, w którym transmitowane były Mistrzostwa Świata 2002, że aż czterdziestu ośmiu więźniom udało się uciec! Co więcej, byli i tacy, których  nie schwytano ponownie...

O futbolu właśnie, o sporcie wszechczasów opowiada powieść Maurycego Nowakowskiego „Okrągły przekręt”. O futbolu, choć z innej, brudniejszej i bardziej przerażającej strony. Chociaż powinnam oddać sprawiedliwość gatunkowi ludzkiemu i napisać: o ludziach, którzy doprowadzili do tego, że sport ten zyskał ciemniejszą stronę boiska. Tak naprawdę akcja powieści ma kilka linii czasowych, według których czytelnik zapoznaje się z wydarzeniami. Jest zatem linia kształtowana przez zbliżające się Mistrzostwa Europy 2012, które mają odbyć się w Polsce i na Ukrainie. Tutaj dziać się będą wydarzenia jawiące się jako odliczanie do Euro, które według niektórych ma odmienić oblicze Polski w Europie. Druga linia czasowa to rozgrywki Ligii Polskiej, oczekiwania na nowego Mistrza Polski i emocje związane z kolejnymi meczami. Jest jeszcze linia czasowa, którą nazwałabym jako osobistą. Wyznaczaną już nie przez ogólnopolskie wydarzenia, lecz przez prywatne, których doświadczają bohaterowie. I, choć z natłoku mniej ważnych i „trochę-bardziej-ważnych” bohaterów, niełatwo wyodrębnić tych, których linie czasowe przecinać się będą z pozostałymi dwiema, wymienionymi wyżej, to jednak nie będzie to zadanie największego ryzyka.

Dwoje bohaterów wybija się zatem spośród pozostałych, którymi są zarówno politycy, jak i sportowcy, zarówno ludzie ze świata polskich mediów, jak i zagraniczni biznesmeni. Pierwszym z naszych przodujących bohaterów jest młody dziennikarz, pracujący w redakcji „Kuriera Sportowego” Marcin Faron. Marcin jest ambitny, w związku z czym praca pochłania całe jego życie. W swojej kawalerce nie mieszka, a jedynie bywa, na pięć minut lub nieco dłużej. Jakiś czas temu rozstał się z dziewczyną, a teraz nie ma nawet czasu pomyśleć o nowym związku, a co dopiero zacząć działać w tym kierunku. Z rozwiedzionymi rodzicami widuje się teoretycznie regularnie, ale aż żal patrzeć, jak takie spotkania wyglądają. Matka wpada na kilkanaście minut, wypija szybko kawę, po czym pędzi do kolejnego butiku, po ubrania dla swoich modelek. Ojciec natomiast, jeżeli już się pojawi, to niemal całe spotkanie spędza z telefonem przy uchu. Fragmenty, które opisują te „rodzinne spotkania” doskonale ukazują współczesne społeczeństwo, które nie ma czasu nawet dla najbliższych sobie osób. Dodatkowym „smaczkiem” dla niektórych czytelników może być fakt, że Marcin jako fan Comy i Piotra Roguckiego, puszcza sobie utwory łódzkiego zespołu, a jedno ze spotkań, odbywa się przez przypadek na ich koncercie. Kilkakrotnie podkreślone zostają walory Comy, w opozycji zaś zostają postawione bardziej komercyjne zespoły. Jest to jeden z niewielu czynników, które pozwoliły mi, jako wielbicielce Roguckiego, nieco bardziej „uczłowieczyć” sobie tego bohatera. Kariera młodego Farona, która do tej pory stała niejako w miejscu, rusza z kopyta, kiedy latem 2011 roku rozpoczyna się nagłośniona przez media wojna z korupcją w światku Polskiej Federacji Piłkarskiej. Dziennikarz „Kuriera Piłkarskiego” dostaje dostęp do archiwum redakcji, z którego materiałów nagromadzonych przez lata, powstawać ma cykl artykułów pod tytułem „Okrągły przekręt”. Marcin, dopingowany i chwalony przez redaktora naczelnego, zarywa kolejne noce, pisze kilka artykułów naraz, przeprowadza trudne wywiady, a jego artykuły i blog o tej samej tematyce stają się z dnia na dzień coraz bardziej popularne. Młodemu dziennikarzowi wydaje się, że dokonuje czegoś wielkiego, że sam jest narzędziem do walki z korupcją, obnaża mechanizmy zła i poniekąd naprawia wyrządzone szkody. Czy jego „wydaje się” zostanie przekute w „ udało się”, czy może w „wydawało się, że...”?  Trzeba przeczytać „Okrągły przekręt”.

Drugim bohaterem, wokół którego skupia się wiele wydarzeń powieści, jest sędzia piłkarski Maciej Bojarski. Wśród chaosu i czystki, jaka przeprowadzana jest wśród towarzystwa powiązanego z polskim futbolem, on jako jedyny pozostaje czysty i nietknięty. Sędziowane przez niego mecze zawsze chwalone są przez obserwatora i dziennikarzy, którzy później podczas emisji „Krótkiej piłki” omawiają kolejne mecze. Na nic zda się udawanie, że Bojarski nie ma nic na sumieniu, ponieważ jest to pierwsza informacja, jaką zdobywa czytelnik, już podczas czytania prologu. Główny sędzia wielu spotkań Polskiej Ligii, jest człowiekiem pewnym siebie i niezwykle opanowanym, niekiedy wręcz ze stoickim spokojem i kamienną twarzą podchodzi do wydarzeń, które innymi wstrząsają, burząc ich codzienny spokój. Jednak kiedy okazuje się, że aresztowany został Zdzisław „Cyrulik” Jakubik, mianowany szefem polskiej mafii korupcyjnej w świecie futbolu, jego serce na chwilę się zatrzyma. Jak na złość, w tym samym czasie zaczyna mieć również problemy osobiste, które w równym stopniu komplikują mu życie. Czy Maciej Bojarski uchroni się od bycia kolejnym, który trafi za kratki za przyjmowanie niemałych łapówek? Czy jego konfrontacja z Marcinem Faronem rzuci trochę światła na całą sprawę? Trzeba przeczytać „Okrągły przekręt”.

Fabuła powieści Maurycego Nowakowskiego podzielona jest na kilka miast, w których dziać się będą kolejne wydarzenia. Uwaga czytelnika przenoszona jest z Warszawy do Łodzi, z Łodzi do Wrocławia, z Wrocławia do Warszawy, z Warszawy do Gdyni, a z Gdyni z powrotem do Łodzi. Poza większymi miastami, zwiedzimy również kilka mniejszych, których powierzchnia, lub ilość mieszkańców okazuje się niekiedy odwrotnie proporcjonalna do skali przekrętu, jaki miał tam miejsce. Zawsze jednak, pogrubioną czcionką zaznaczone jest gdzie akurat dzieje się akcja, dzięki czemu nie gubimy się i natychmiast możemy przenieść się wyobraźnią do danej miejscowości. „Okrągły przekręt” toczy się nie tyle, jak futbolówka, co jak kula śnieżna, która systematycznie zbiera kolejne warstwy śniegu, przez co urasta do gigantycznych rozmiarów. Okazuje się bowiem, że niezwykle trudno znaleźć choć jedną osobę, która nie jest zaplątana w historię łapówkarstwa, która ma nie tylko czystą kartotekę, ale również sumienie.

„Okrągły przekręt” to powieść dobrze napisana i skonstruowana. Czyta się ją szybko i ze zrozumieniem. Można by zarzucić autorowi, że jak na powieść o takiej tematyce, niezwykle mało miejsca zostało poświęcone wydarzeniom dziejącym się na stadionach. Wytłumaczeniem szybko okazuje się jednak to, że w świecie „Okrągłego przekrętu” kibice i piłkarze liczą się najmniej, a wynik meczu nie jest konsekwencją tego, co dzieje się na boisku, lecz znany jest już kilka dni wstecz. Piłkarze, staję się piłkarzykami, poruszanymi przez tych, którzy wrzucili do machiny odpowiednią kwotę. Fakt, że niekiedy można się pogubić w nazwiskach i pełnionych funkcjach, ale ukazuje to tylko to, o co pisarzowi chyba chodziło: jak wielu zaplątanych jest w coś, co zwalczane powinno być już w zarodku. Zamiast tego natomiast, karmione jest przez najważniejsze osoby w tej dziedzinie i rośnie, rośnie, rośnie...do rozmiarów, których nie da się w całości ukryć przed społeczeństwem. Ale przecież winni zawsze się znajdą. Wystarczy rzucić kilka ofiar na pożarcie, aby ich kosztem uratować setki innych, ważnych i znanych nazwisk.

Futbol to piękny sport, który wynosi umysły ludzkie ponad wszelkie podziały. Wciąż jednak jest coś, co nie dało się stłumić przez żadne piękno i żaden sport. Pieniądze. I choć powieść Nowakowskiego to fikcja, a więc fabuła i postacie są wymyślone, to czytelnik być może nieco inaczej zacznie po lekturze patrzeć na mecze i co bardziej wątpliwe decyzje arbitra. I jeżeli, jak pisał Franklin Foer, piłka nożna jest oknem na współczesny świat, to świat Polski w powieści Maurycego Nowakowskiego obserwujemy, przez brudną, rozbitą szybę. 

Pamiętajmy także, że tytuł powieści brzmi „Okrągły przekręt”. I, choć od razu nasuwają się nam skojarzenia z piłką, a jeden z bohaterów tłumaczy ten tytuł słowami: „bo on trwa na okrągło”, to może warto również pomyśleć o tym, że okrągły przekręt przez swój kolisty kształt przypomina nam , że korupcja i żądza pieniędzy, nie są wynalazkami pochodzącymi z Polski. Zaczęły się gdzieś tam, w niewiadomym miejscu świata i zatrzymując się w każdym kraju, systematycznie opanowują okrągłą Ziemię.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (162)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 22
Kamil Złoch | 2013-11-29
Na półkach: Posiadam

“Są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać” – nucił w jednym ze swoich najlepszych kawałków Leszek Kaźmierczak, doskonale znany jako Eldo. Długo szukałem motywu, który mógłby posłużyć za trafny początek tego tekstu. Z pozoru jest to jedynie mała recenzja stosunkowo świeżej książki, za którą kryje się jednak cała masa wstydliwych wspomnień i niedokończonych opowieści. Rzecz jasna wstydliwych nie dla mnie, ani też dla przeciętnego odbiorcy. Czerwienić ze wstydu powinni się (w przypadkowej kolejności): sędziowie, działacze, prezesi, piłkarze, dziennikarze. Liczne grono przedstawicieli wymienionych zawodów może przyjąć przytoczony cytat z Eldo jako życiową mantrę. Bo o korupcji tutaj mowa, a w kraju nad Wisłą to temat niezwykle powszechny.

Kilka miesięcy temu dosyć przypadkowo trafiłem na zapowiedź nowej powieści piłkarskiej, która w sprytny sposób miała obnażyć dawne grzechy piłkarskiej “elity”. Zapowiadano przełom, jakiego nie było od czasów “Piłkarskiego pokera”. Na ogół szumne...

książek: 461
Daniel Wytrwał | 2016-02-03
Na półkach: 2016
Przeczytana: 03 lutego 2016

Początek książki wręcz mnie odpychał. O kolejna książka piłkarska, dodatkowo z wymyślonymi nazwami własnymi FPN czy Nike Warszawa albo Silesia Wrosław. Niby nie wiadomo nic ale wiadomo wszystko.

W kolejną stronę książka się rozkręca, sposób korupcji oraz wpływania sędziów na mecz opisany jest świetnie. W połowie zaczynałem się zastanawiać czy to nadal fikcja czy autor nie zmienił jedynie nazw własnych pozostawiają historię opartą na faktach.

Jestem pozytywnie nastawiony o ile na początku książkę chciałem rzucić w kąt tak na koniec stwierdzam że historia napisana jest bardzo dobrze i zaciekawia czytelnika. Zakończenie również nie jest przewidywalne historia nie kończy się nagle happy endem. Historia trwa nadal już poza książką.

książek: 1084
zajeckicajec | 2013-04-15
Na półkach: Do recenzji
Przeczytana: 13 kwietnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to powieść sensacyjna, której akcja rozgrywa się w Polsce, w 2011 roku – rok przed organizacją EURO 2012. W Polskiej piłce nożnej źle się dzieje. Sędziowie, piłkarze, dziennikarze, kluby i wszyscy inni, którzy w jakikolwiek sposób związani są z piłką – biorą i dają łapówki. Przed Polską postawiono jeden cel – zlikwidować piłkarską mafię. W bardzo krótkim czasie do więzienia trafia szef wszystkich przekrętów – Zdzisław Jakubik, zwany Cyrulikiem, i zaczyna sypać resztę cwaniaczków. Jednak nie wszystkich, bo jego lista winnych jest podzielona na dwie części – białą i czarną. Osoby z czarnej listy po kolei odwożone są do więzień, zakuci kajdanami, natomiast te z listy białej, mimo swej winy są wzywane do prokuratury tylko jako świadkowie całego zamieszania i unikają spędzenia reszty swojego życia za więziennymi kratami.

W książce mamy dwóch głównych bohaterów, którzy wiele wspólnego ze sobą nie mają, poza tym, że ich praca dotyczy oczywiście piłki nożnej. O ich losach czytamy...

książek: 345
Klaudyna Maciąg | 2013-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Na kartach 'Okrągłego przekrętu' splatają się ze sobą dwie historie - bohaterem jednej jest ambitny dziennikarz Marcin Faron, drugiej - znakomity sędzia piłkarski - Maciej Bojarski. Dwa różne środowiska, dwie różne historie, a jednak coś ich nierozerwalnie łączy - to brudna, futbolowa rzeczywistość, w której żyją.

Wydawać by się mogło, że temat korupcji w polskiej piłce to już przeszłość. Że brudy zostały wyprane, karty odkryte, zagadki rozwiązane. Że zło zamknięto w celi i unicestwiono. Tymczasem Maurycy Nowakowski i jego zadziwiająco prawdziwa powieść przekonują, że śmieci jedynie zmieciono pod dywan, nie spalono. Że brudne praktyki w tym środowisku nie przestały być kontynuowane. Wręcz przeciwnie - mają się zadziwiająco dobrze. Bo ktoś działa ciszej, sprawniej, na większą skalę...

'Okrągły przekręt' to opowieść o brudach, w których jeszcze nikt się nie babrał. Bo to tematyka niełatwa, kontrowersyjna, do bólu prawdziwa. Choć mamy do czynienia z powieścią, która z zasady ma być...

książek: 1254
ZielonaCytryna | 2013-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2013

Korupcja w polskiej piłce nożnej, korupcja w piłce nożnej gdziekolwiek indziej. Rzecz fascynująca, przyznaję. Zła, szkodliwa, godna wyłącznie potępienia i ścigania, ale wciąż fascynująca. Sport uwielbiany przez miliony, w którym obraca się miliardami… odpowiedzmy szczerze: czy naprawdę wierzymy w to, że piłkarskie organizacje na całym świecie są krystalicznie czyste? Czy wierzymy w to, że w piłce nie istnieją układy i układziki, lub że nie istnieją ludzie kręcący piłkarskimi trybikami?

Maurycy Nowakowski w "Okrągłym przekręcie" napisał o Polsce, a ściślej rzecz ujmując, o ciemnych interesach w polskim futbolu. W jego powieści występuje dwóch głównych bohaterów z dwóch odległych biegunów. Na jednym z nich jest Marcin Faron, młody dziennikarz – pasjonat, który staje przed zadaniem opisania tematu korupcji w polskiej lidze. Na drugim zaś jest Maciej Bojarski, sędzia piłkarski, który „ma swoje za uszami”. Gdy dochodzi do zatrzymania Zdzisława „Cyrulika” Jakubika, głowy korupcyjnego...

książek: 4
Hullitek | 2015-01-31
Na półkach: Przeczytane

Książka nawet niezła, ale autor strzelił samobójczego gola w pewnym momencie.
W książce była rozmowa, pomiędzy Prezesem klubu, a jego trenerem. Prezes powiedział do trenera mniej więcej: " mamy za sobą pięć meczów i pięć punktów. Jedno zwycięstwo, trzy remisy i jedna porażka, a liderujący zespół ma już dziesięć punktów przewagi nad nami"
Czyżby autor nie pomyślał w tym momencie co pisze?
Biorąc pod uwagę punktację w prawdziwej ligowej piłce nożnej, to za wygrana są 3 punkty, za remis 1, a za przegraną 0. To by dawało już 6 punktów!
Chyba, że autor postanowił zmienić punktację- za wygraną 2 punkty, remis 1 punkt, za porażkę 0. I tu by się zgadzało- 2+1+1+1+0=5, ale wtedy z jakiej paki lider, by mógł mieć, aż dziesięć punktów przewagi?! biorąc pod uwagę, że za zwycięstwo są dwa punkty? Maksymalnie daje to 10 punktów, a więc tylko pięć punktów przewagi. No chyba, że lider rozegrał trzy mecze więcej, w co nie wierze :)
A więc, Panie Maurycy, więcej realizmu, a będzie git :)
Za ten błąd...

książek: 84
Anna | 2013-05-10
Na półkach: Posiadam

Powieść o korupcji w polskim futbolu - brzmi banalnie. Tyle, że z banalnością "Okrągły przekręt" ma niewiele wspólnego. Temat trudny, bo o korupcji ciężko jest mówić, gdyż drobne grzeszki większość ma na sumieniu...

"Okrągły przekręt" to powieść, pełniąca o tym, że proces korupcyjny trwa i nie da się go zakończyć. Zmieniają się tylko okoliczności. Myślicie, że sprawa "Fryzjera" zamknęła temat korupcji w polskim futbolu? Mylicie się, proces trwa i tylko zmienili się ludzie i zmieniły się okoliczności. Polska piłka nie jest taką, na jaką wygląda. Pociesza tylko fakt, że fabuła książki jest fikcją literacką. Choć przyznam szczerze, że czasem widząc realia polskiej piłki i kulisy wydarzeń boiskowych, zaczynam mieć spore wątpliwości...

Dwaj bohaterowie - sędzia piłkarski i dziennikarz. Obie postacie mnie wyjątkowo bliskie z racji zainteresowań. Obie uwikłane w problemy dnia codziennego, bo kto owych nie posiada, obie stykające się ze złem i ciężkimi wyborami. Dzięki nim poznajemy...

książek: 899
Goszka | 2014-10-31
Na półkach: Posiadam

Korupcja w piłce - problem powszechnie znany, taki co to nie znika z dnia na dzień. Media mogły z niego czerpać jak ze źródła. Kto by pomyślał, że jest w tym pomysł na dobrą książkę? Powieściowy debiut Maurycego Nowakowskiego wyjątkowo przypadł mi do gustu. Dajcie mi więcej takich opowieści!

"Okrągły przekręt" to przeplatanka dwóch historii z nie do końca różnych środowisk. Różne są za to perspektywy i kąt patrzenia na piłkę nożną. Nowakowski zaprasza nas do ponurego świata, w którym nieuczciwość jest głównym sposobem na zarobienie szybkich pieniędzy. Wydawało nam się, że korupcja zanika? Ależ skąd! Ma się lepiej niż kiedykolwiek. Czasami po prostu brudy pierze się po cichu.

Prawdziwą twarz Macieja Bojarskiego poznajemy od razu. I nie jest to twarz sprawiedliwego sędziego. Korupcja nie jest dla niego niczym nowym, ale wciąż mało kto wie, że od czasu do czasu bierze w łapę. Można polubić skorumpowanego człowieka? Przecież taki ma wpisaną nieuczciwość w życie. A jednak Bojar da się...

książek: 31
DotCom | 2013-02-11
Na półkach: Chcę przeczytać

Jeżeli ktoś jest zainteresowany książką "Okrągły przekręt" to zapraszam do zapoznania się z obszernymi fragmentami tego tytułu: http://futbolowyswiatksiazek.blogspot.com/2013/02/okragy-przekret-3-obszerne-fragmenty.html

książek: 197
Sieku | 2013-05-10
Na półkach: 2013
Przeczytana: 10 maja 2013

Dobrze się czyta, pewnie dlatego, że temat zawsze aktualny...

zobacz kolejne z 152 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd