Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dzieciństwo Jezusa

Tłumaczenie: Mieczysław Godyń
Wydawnictwo: Znak
6,39 (370 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
63
7
93
6
81
5
57
4
14
3
15
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Childhood of Jesus
data wydania
ISBN
9788324021277
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Światowa premiera książki Noblisty. Dzieciństwo Jezusa w świecie bez Boga. Kiedy do brzegu przybija statek, dla wielu ludzi zaczyna się nowe życie. W specjalnym obozie, pozbawieni wspomnień i tożsamości, przybysze uczą się języka i zasad funkcjonowania w nowym świecie. Wśród przybyłych jest Simón, który postanawia pomóc pięcioletniemu Davidowi w odnalezieniu jego matki. Pewnego dnia spotyka...

Światowa premiera książki Noblisty.

Dzieciństwo Jezusa w świecie bez Boga.

Kiedy do brzegu przybija statek, dla wielu ludzi zaczyna się nowe życie. W specjalnym obozie, pozbawieni wspomnień i tożsamości, przybysze uczą się języka i zasad funkcjonowania w nowym świecie. Wśród przybyłych jest Simón, który postanawia pomóc pięcioletniemu Davidowi w odnalezieniu jego matki. Pewnego dnia spotyka kobietę o imieniu Inés i choć nie pamięta swojego poprzedniego życia, w nagłym przebłysku rozpoznaje w niej matkę chłopca. David jest wyjątkowy nie tylko dla Inés i Simóna, zwraca uwagę wszystkich swoim niezwykłym „czystym”, pozbawionym schematów i konwenansów, podejściem do świata. Zwłaszcza w szkole, gdzie nie potrafi dostosować się do zasad. Kiedy chłopiec zostaje skierowany do specjalnej placówki dla opóźnionych dzieci, Simón zabiera swoją nową rodzinę i ucieka w poszukiwaniu innego miejsca do życia.

"Dzieciństwo Jezusa" to próba opowiedzenia na nowo historii rodziny z Nazaretu, do której klucz znajduje się w rękach niezwykłego chłopca. Zaskakująca, piękna powieść.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1955
Marta | 2013-03-21
Na półkach: Przeczytane, My Precious!, 2013
Przeczytana: 11 marca 2013

J.M. Coetzee należy do grona moich ulubionych pisarzy współczesnych. Chociaż nie, on jest moim ulubionym zagranicznym pisarzem współczesnym. Czytałam większość jego prozy, poświęciłam mu nawet pracę magisterską. Każda jego kolejna książka jest dla mnie dużym wydarzeniem i pozycją obowiązkową. Najnowszą powieść południowoafrykańskiego noblisty kupiłam i przeczytałam zaraz po polskiej premierze. Po lekturze z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Coetzee nadal jest w formie!
Akcja powieści rozgrywa się w nieznanym miejscu i czasie. W gruncie rzeczy nie jest to istotne, bo historie Coetzee’go zawsze niosą ze sobą uniwersalne przesłanie. Do nieznanego z nazwy kraju przypływają statki z grupami uchodźców. Wiemy tylko tyle, że ludzie ci przebywali wcześniej w obozie przejściowym, gdzie uczyli się języka hiszpańskiego i przygotowywani byli do życia w nowym społeczeństwie. Na miejscu dostają nowe dokumenty z nowymi danymi osobowymi, mieszkanie i pracę. Miejscowi ludzie są dobrzy, życzliwi i chętnie pomagają sobie wzajemnie. Państwo organizuje dla nich kursy doszkalające i gwarantuje rozrywkę po pracy. Jednak w tym pozornie idealnym świecie istnieje niewielki haczyk. Otóż uchodźcy muszą odrzucić wszystkie wspomnienia i wyrzec się własnej przeszłości i tożsamości.
Tytuł „Dzieciństwo Jezusa” od razu sugeruje, że najnowsze dzieło Coetzee’go jest swego rodzaju przypowieścią o wczesnych latach Chrystusa, a sam autor dołącza do grona ewangelistów. W powieści biblijnym Józefem jest Simón. Warto zauważyć, że w ewangelii z ust Józefa nie pada ani jedno słowo, z kolei Simón ma bardzo dużo do powiedzenia. Całość wydarzeń poznajemy z jego perspektywy (mimo trzecio osobowej narracji), to on miota się w tym nowym świecie, nie chce zapomnieć przeszłości, nie godzi się na zamknięcie w uporządkowanych ramach. Próbuje walczyć o siebie i przede wszystkim Davida. Bo już na pierwszy rzut oka widać, że chłopiec jest niezwykły. Dziecko zgubiło się gdzieś w podroży i to właśnie Simón roztoczył nad nim opiekę. Mężczyzna znajduje chłopcu matkę i bólem serca oddaje jej Davida na wychowanie. Inés nie jest przygotowana do nowej roli. Próbuje ograniczać kontakty syna z poprzednim opiekunem. Problemy zaczynają się, gdy David idzie do szkoły. Chłopiec odstaje od wszelkich schematów. Jest nieprzeciętnie inteligentny i zdolny. Sam uczy się czytać i pisać, wierzy, że Don Kichot jest postacią autentyczną, a między stronami jego ulubionej książki znajduje się dziura, w którą można wejść. Tym samym David staje się realnym zagrożeniem dla idealnego kraju, w którym się znalazł. Kiedy chłopiec zostaje skierowany do specjalnej szkoły dla dzieci opóźnionych w rozwoju, tylko ucieczka wydaje się jedynym ratunkiem.
Czy gdyby nie wymowny tytuł dopatrzyłabym się ewangelicznych wątków w najnowszym dziele Coetzee’go? Pewnie nie, choć biblijnych motywów w powieści jest faktycznie dużo, a ich odnajdywanie sprawiło mi prawdziwą frajdę. Jednak uważam, że powieścią można, a nawet powinno się zachwycić i bez biblijnej otoczki. Bo „Dzieciństwo Jezusa” to przede wszystkim opowieść o świecie bez właściwości, o utopijnej, a raczej antyutopijnej krainie pełnej życzliwych ludzi, w której jednak nie chcielibyśmy się znaleźć. Tam wszelkie przejawy indywidualizmu są niszczone, doskonale rozwinięty aparat państwowy czuwa dzień i noc, a społeczeństwo wyzute jest z jakichkolwiek pragnień, marzeń i porywów serca. Namiętność i jej wpływ na ludzi jest częstym tematem Coetzee’go. Zwykle w jego prozie namiętność ściąga na ludzi problemy i hańbę. Tym razem jest inaczej, gdyż okazuje się, że w świecie bez emocji nie można być w pełni człowiekiem. Z kolei życzliwość (słowo to pada w powieści niezliczoną ilość razy) w wykonaniu noblisty tchnie grozą. Wszyscy są tak dobrzy, mili i oczywiście życzliwi, że aż nieludzcy. Innym, typowym dla pisarza motywem jest wegetarianizm. Jednak w tym przypadku dieta jarska nie jest świadomym wyborem bohatera, który z troski o zwierzęta i ich los dobrowolnie rezygnuje z jedzenia mięsa. W nowym życiu wegetarianizm jest jakby narzucony odgórnie. Tutaj także ujawnia się odmienność Simóna i Davida, którzy przez cały czas są głodni. Mężczyzna pracuje fizycznie, a brak mięsa zupełnie mu nie służy. Przemęczenie, które odczuwa staje się jego obsesją i ociera się nawet o hipochondrię.
W trakcie lektury powieści nasunęło mi się skojarzenie z wierszem Wisławy Szymborskiej „Utopia”. Polska noblistka pisała:
„Mimo powabów wyspa jest bezludna,
a widoczne po brzegach drobne ślady stóp
bez wyjątku zwrócone są w kierunku morza. "
Może Leibniz ma rację i faktycznie żyjemy w najlepszym z możliwych światów?
„Dzieciństwo Jezusa” polecam przede wszystkim fanom dobrej, inteligentnej, dopracowanej w szczegółach i napisanej oszczędnym językiem literatury. Co prawda pisarz popełnił już dzieło doskonałe, czyli „Hańbę” i raczej nie uda mu się po raz drugi napisać powieści genialnej, to jednak jego najnowsza książka zasługuje na uwagę i najwyższe uznanie. A was szczerze zachęcam do zapoznania się z którąkolwiek z jego książek, bo nie znać prozy J.M. Coetzee'go w dzisiejszych czasach to prawdziwy wstyd.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Annabelle

Dostałem audiobooka. Czytany bez zarzutu. To tyle pochwał. Przez większość książki mowa jest o chlaniu, ćpaniu, lekomanii, pieprzeniu i samoudr...

zgłoś błąd zgłoś błąd