Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie Pi

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
7,23 (6406 ocen i 572 opinie) Zobacz oceny
10
464
9
976
8
1 358
7
1 865
6
956
5
435
4
131
3
140
2
45
1
36
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Life of Pi
data wydania
ISBN
9788376599281
liczba stron
400
słowa kluczowe
Patel, rozbitkowie, Nagroda Bookera
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Ranna zebra, orangutan, hiena cętkowana, szczur i tygrys bengalski… Taka menażeria to nie najlepsze towarzystwo w dryfującej po oceanie szalupie. Niestety szesnastoletni Pi Patel po zatonięciu japońskiego frachtowca, na pokładzie którego wraz z rodziną i zwierzętami z prowadzonego przez ojca zoo płynie z Indii do nowej ojczyzny, Kanady, nie ma żadnego wpływu na dobór towarzyszy niedoli. Grupa...

Ranna zebra, orangutan, hiena cętkowana, szczur i tygrys bengalski… Taka menażeria to nie najlepsze towarzystwo w dryfującej po oceanie szalupie. Niestety szesnastoletni Pi Patel po zatonięciu japońskiego frachtowca, na pokładzie którego wraz z rodziną i zwierzętami z prowadzonego przez ojca zoo płynie z Indii do nowej ojczyzny, Kanady, nie ma żadnego wpływu na dobór towarzyszy niedoli. Grupa rozbitków, wśród których – poza orangutanem – Pi Patel jest jedynym dwunożnym stworzeniem, szybko się kurczy, aż pozostaje tylko on i tygrys. Odyseja przez Pacyfik staje się walką o życie – z żywiołem, głodem i, przede wszystkim, z olbrzymim kotem, z którym w bezpośredniej konfrontacji chłopiec nie miałby żadnych szans. By utrzymać zwierzę z dala od siebie, musi na niewielkiej powierzchni szalupy oznaczyć swoje terytorium i stać się osobnikiem alfa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1374,2143,zycie-pi.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1374,2143,zycie-pi.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1421
Alexa_Marie | 2013-01-25
Na półkach: Przeczytane

Książkę przeczytałam kilka dni temu, ale potrzebowałam czasu, żeby przemyśleć jaką mam o niej opinię.

Początkowo narratorem powieści jest początkujący pisarz, cierpiący na twórczą niemoc. Jego poprzednia powieść nie odniosła sukcesu, a kolejna utknęła w martwym punkcie. Pisarz wyrusza więc do Indii w poszukiwaniu inspiracji, gdzie przypadkiem spotykany mężczyzna opowiada mu niezwykłą historię rozbitka, który przeżył ponad dwieście dni w łodzi ratunkowej dryfując po Pacyfiku w towarzystwie bengalskiego tygrysa. Opowieść ta ma sprawić, że pisarz uwierzy w Boga. Rozbitkiem z opowieści jest Piscine Molitor Patel, młody chłopak, którego rodzice prowadzili zoo w Indiach, zanim nie podjęli brzemiennej w skutki decyzji o przeprowadzce do Kanady.

Potem następuje strasznie nudna opowieść o młodości Pi. Jest niemiłosiernie przeintelektualizowana i cukierkowo-bajkowa. Razi mnie sposób w jaki młody Pi opowiada o poszukiwaniu Boga i jakim to jest wspaniałym wegetarianinem, który muchy by nie skrzywdził, a największą radość sprawia mu codzienna modlitwa. W dodatku taki biedny, bo koledzy w szkole śmieją się z jego imienia. Jego szkolne perypetie są jak apel do rodziców: Nie nadawajcie swoim dzieciom dziwacznych imion, chyba, że chcecie żeby od małego musiały walczyć o przetrwanie w grupie rówieśników. Pi radzi sobie całkiem nieźle, chociaż nie wzbudził mojej sympatii, raczej zanudził.

Następna część książki opowiada o przeprowadzce jego rodziny do Kanady. Płyną statkiem z kilkoma zwierzętami, kiedy na skutek awarii, statek niespodziewanie tonie, a Pi ląduje w łodzi ratunkowej z zebrą, hieną, orangutanem i bengalskim tygrysem. Tak rozpoczyna się jego walka o przetrwanie na Pacyfiku. Walka z deszczem, słońcem, głodem, pragnieniem i niebezpieczeństwem. Po pewnym czasie część zwierząt ginie, zostaje tylko Pi i tygrys bengalski, zwany Richard Parker. Mimo upływu czasu, Pi nie traci nadziei na ratunek i stara się przeżyć wszelkimi sposobami. Przede wszystkim musi ujarzmić bengalskiego tygrysa, ponieważ podróż z dzikim zwierzęciem na małej łodzi ratunkowej w innym wypadku byłaby niemożliwa, a na pewno bardzo krótka. Ta część powieści też nie za bardzo mi się podobała. Czytałam wcześniej opowieści dryfujących rozbitków (chociaż bez tygrysa bengalskiego) i nie zaciekawiły mnie za bardzo opowieści jak zabić żółwia czy złowić rybę na oceanie stosując przynętę ze skórzanego buta. Pi zmienia się w trakcie swojej podróży. Z lękliwego wegetarianina musi stać się mordercą, żeby przeżyć. Opowieść o jego przemianie jest jednak fragmentaryczna i niejasna, przerywana opisami pogody, zdobywania pożywienia i wody. Jedynym ciekawym elementem całej historii okazał się Richard Parker. Czekałam tylko na kolejną wzmiankę o tygrysie.

Wreszcie następuje ratunek, czyli to na co czekał nasz rozbitek, a wraz z nim koniec książki. Zakończenie czytałam znudzona, aż do czasu kiedy przyszła kolej na lekturę zapisu wywiadu, który został przeprowadzony z Pi przez przedstawicieli japońskiej firmy, właściciela statku, który zatonął, a wraz z nim rodzina Pi. Pracownicy chcą dociec przyczyny zatonięcia statku. Po wysłuchaniu opowieści Pi o podróży w łodzi ratunkowej z tygrysem, dają wyraz swojemu niedowierzaniu. Jak to? Przecież to niemożliwe. Nakłaniają Pi do powiedzenia prawdy o tym, co się wydarzyło po zatonięciu statku. Chcą usłyszeć prawdę w ścisłym rozumieniu, chcą suchych faktów.

Muszę przyznać, że zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło. Po skończeniu książki z niedowierzaniem przeczytałam je jeszcze raz. Właściwie uważam, że warto było przebrnąć przez całą powieść, żeby na koniec dać się tak zaskoczyć. Zakończenie jest wstrząsające i stawia całą powieść w zupełnie nowym świetle. Z pewnością jednak nie sprawia, że czytelnik zaczyna wierzyć w Boga, raczej stawia ciekawe pytania o naturę Boga, o naturę człowieka, o naturę zła, o to czym jest prawda i otaczająca nas rzeczywistość. Czy bliższe prawdy są suche wyprane z emocji fakty, czy prawdziwe są wydarzenia widziane oczami konkretnej osoby z perspektywy jej indywidualnego doświadczenia i sposobu postrzegania? Historia Pi świadczy o tym, że dobry człowiek w ekstremalnej sytuacji, walcząc o przetrwanie jest zdolny do wszystkiego, a potem gdy stan niebezpieczeństwa mija, musi dalej z tym żyć.

Ostatecznie oceniając, książka jest interesująca i stawia ciekawe pytania, ale nie jest to książka dla mnie. Polecam osobom cierpliwym i z mocnymi nerwami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stary wspaniały świat

Co prawda został mi jeszcze jeden miesiąc do przeczytania ale pozwolę sobie już napisać. Po pierwsze chciałabym poznać wszystkich pozytywnie świrni...

zgłoś błąd zgłoś błąd