Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pocałunek Gwen Frost

Tłumaczenie: Anna Rojkowska
Cykl: Akademia Mitu (tom 2)
Wydawnictwo: Dreams
7,26 (838 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
89
8
157
7
241
6
159
5
57
4
21
3
11
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kiss of Frost
data wydania
ISBN
9788363579203
liczba stron
304
język
polski
dodała
Sophie

Gwen Frost żyje. Jeszcze. Bo żniwiarze, wysłannicy boga chaosu, zamierzają ją zabić. Dlatego dziewczyna musi nauczyć się walczyć. Jej trenerem, w Akademii Mitu, jest atrakcyjny Logan Quinn, w którym Gwen potajemnie się podkochuje. Komplikacje są nieuniknione, gdyż Spartanin na początku roku szkolnego złamał jej serce. Wyjazd na narty jest dla niej dobrą okazją, aby odpocząć od ciężkich...

Gwen Frost żyje. Jeszcze. Bo żniwiarze, wysłannicy boga chaosu, zamierzają ją zabić. Dlatego dziewczyna musi nauczyć się walczyć. Jej trenerem, w Akademii Mitu, jest atrakcyjny Logan Quinn, w którym Gwen potajemnie się podkochuje. Komplikacje są nieuniknione, gdyż Spartanin na początku roku szkolnego złamał jej serce. Wyjazd na narty jest dla niej dobrą okazją, aby odpocząć od ciężkich treningów. W górskim kurorcie poznaje uroczego Prestona. Szybko jednak okazuje się, że dziewczyna ma na głowie nowe zmartwienie: wrogowie Akademii Mitu depczą jej po piętach także poza murami szkoły i nie spoczną, póki raz na zawsze się jej nie pozbędą…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: http://www.dreamswydawnictwo.pl/sklep/zapowiedzi/p...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2265

Gdybym wcześniej nie czytała trylogii Josephine Angelini, stwierdziłabym, że mitologia nie była tak interesująca od czasów Parandowskiego. W tym momencie cykl Jennifer Estep o Gwen Frost zajmuje czwarte miejsce po wspomnianej trylogii, Homerze i Parandowskim. Oczywiście w rankingu literatury mitologicznej lub nawiązującej do mitologii.
Przy recenzji "Dotyku Gwen Frost" wspominałam, że kupiłam druga część od razu, jak skończyłam czytać tę pierwszą. Przeczytałam ją na drugi dzień, ale nie mogłam się zabrać do recenzji... aż do dzisiaj.

Rodzina zabitej przez Gwen dziewczyny, Jasmine Ashton, pragnie się na niej zemścić i złożyć ją w ofierze nordyckiemu bożkowi, Lokiemu. Dziewczyna jednak stara się o tym zapomnieć, tak samo jak o Loganie, chłopaku jej marzeń zajętym przez jedna amazonkę, i wybiera się za radą przyjaciółki, Dafne i babci na festyn zimowy organizowany przez Akademię Mitu. Tam poznaje przystojnego Prestona i jednocześnie musi zmierzyć się z próbami zabicia jej przez wysłanników Lokiego i odkryciem prawdy o śmierci matki. Czy ocali siebie i prawdziwą miłość?



Fabuła drugiego tomu trzyma poziom pierwszego. Jej nieprzewidywalność jednak kuleje - od pierwszego spotkania jednej z postaci wiedziałam, że to ona jest żniwiarzem chaosu, jak i byłam pewna, że tropy podsuwane przez autorkę są fałszywe. Cóż, wina autorki, że nakreśliła nam postaci nie w kolorach, a w czerni i bieli, przez co wiadomo jest od początku, kto jest dobry, a kto zły. Brakuje też tej mrocznej atmosfery towarzyszącej nam w pierwszym tomie. Chwała jednak autorce za postać Logana - w końcu poznajemy jego sekret! - i ewolucję jego związku z Gwen. Ta chemia, wzajemna troska i wspieranie się były bezcenne. Przyznam zresztą, że z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnych scen z nim i bardzo mi się podobało, jak na myśl o nim Gwen nagle zdobywała umiejętność walki. Szkoda tylko, że z tego powodu finał również staje się mocno przewidywalny.

Sama Gwen nic a nic się nie zmieniła, oprócz tego, że trochę dojrzała. Dalej dba o dobro przyjaciół, dochowuje sekretów, pomaga nawet śmiertelnym wrogom... i pakuje się w kłopoty. Podejmuje bardziej racjonalne decyzje, chociaż momentami chyba traciła zdrowy osąd. Na szczęście jej dar psychometrii polegający na tym, że dotykając jakiegoś przedmiotu, poznaje jego historię, ocala jej skórę przed zadarciem z jednym wojowniczym gościem, którego polubiłam od samego początku tego tomu. W ogóle kumple Logana są dobrze wykreowanymi postaciami. Wiktor, miecz Gwen, też - szkoda, że było go tak mało.
Wątek romansu między Gwen i Loganem i jej chwilowy skok w bok z Prestonem również zostały dobrze obmyślone. Ta historia nie mogłaby się ciągnąć dłużej niż jeden tom i cieszę się, że autorka też to zauważyła. Tylko szkoda, że nie dało się gościa polubić ani trochę. Wiarygodność trójkąta miłosnego mocno przez to ucierpiała.

Bardzo denerwowało mnie opisywanie wydarzeń z pierwszego tomu. Rozumiem zrobienie tego raz, by przypomnieć czytelnikowi historię, ale powtarzane po raz piąty irytuje do granic możliwości, jeśli nawet nie bardziej. Na szczęście ten minus został przysłonięty przez mitologię grecką i nordycką oraz cały aspekt historii ich dotyczący. Znowu Spartanie, Amazonki, Walkirie, Wikingowie i inni bohaterowie sprawili, że historia Gwen jest powiewem świeżości, mimo że to kolejna historia o akademii paranormalnej.
Nic niestety nie wymazało już faktu, że kolejna bohaterka nagle odkrywa w sobie nowe pokłady swojej mocy i że kolejny raz okazuje się, że moc postaci jest o wiele większa, niż ktokolwiek kiedykolwiek wiedział. No proszę Was, ile można...? Dodatkowo nie wiem, jak można było jednym wydarzeniem zmienić fenrira, groźną bestię, w potulnego zwierzaczka do pogłaskania i utulenia - takie zepsucia wątku się nie spodziewałam.

Okładka równie piękna jak w pierwszym tomie. Wydawnictwo Dreams pod tym względem zazwyczaj odnosi sukces - grafika jest niemal żywcem wyjęta z najpiękniejszych snów. Język też na dobrym poziomie - plastyczny, barwny, z trafnymi metaforami. Opisy krajobrazów i pomieszczeń są znowu majstersztykiem. Czyta się szybko, łatwo i przyjemnie - czego chcieć więcej?

Jak to zwykle bywa, kontynuacja wyszła gorzej od pierwszego tomu, ale ostatnie strony miło zaskoczyły i zostawiły apetyt na kolejny tom - "Tajemnice Gwen Frost", który odbieram na początku września wraz z kilkoma innymi książkami, w tym "Dziewczyną w stalowym gorsecie", która jak dotąd wielu recenzentów zawiodła. Jestem ciekawa, czy rzeczywiście jest taka kiepska, czy po prostu przez tak długie oczekiwanie mamy wszyscy zbyt wysokie wymagania.
Serię o Gwen Frost polecam miłośnikom mitologii w młodzieżowym wydaniu. Nie jest to historia niezwykle ambitna, ale bardzo dobra i przynosi wiele radości podczas czytania. Ja mimo wymienionych wad nie mogłam się od niej oderwać.

http://heaven-for-readers.blogspot.com/2013/08/pocaunek-gwen-frost-jennifer-estep.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pole śmierci. Nieznana bitwa Polaków z Czerwonymi Khmerami

Nominacja do Książki Roku 2017 w kategorii Reportaż nie budzi żadnej wątpliwości. Piotr Głuchowski wraz z Marcinem Górką napisał wcześniej doskonałą K...

zgłoś błąd zgłoś błąd