Wśród mangowych drzew

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Seria: Dolce Vita
Wydawnictwo: Czarne
6,31 (72 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
13
7
20
6
24
5
9
4
1
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Climbing the mango trees. A memoir of a childhood in India
data wydania
ISBN
9788375365245
liczba stron
312
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Monika Stocka

Madhur Jaffrey, indyjska aktorka i wielokrotnie nagradzana autorka książek kulinarnych, dzieli się z czytelnikami swymi wspomnieniami z dzieciństwa i młodości spędzonych w Delhi. Barwnie opisuje ogromny i gwarny dom swego dziadka, rodzinne obyczaje, radosne zabawy z kuzynostwem, uroczystości, święta, dziecięce tajemnice. A wszystko przepojone zniewalającymi smakami i zapachami indyjskiej...

Madhur Jaffrey, indyjska aktorka i wielokrotnie nagradzana autorka książek kulinarnych, dzieli się z czytelnikami swymi wspomnieniami z dzieciństwa i młodości spędzonych w Delhi. Barwnie opisuje ogromny i gwarny dom swego dziadka, rodzinne obyczaje, radosne zabawy z kuzynostwem, uroczystości, święta, dziecięce tajemnice. A wszystko przepojone zniewalającymi smakami i zapachami indyjskiej kuchni: pikantnych placków z kozieradką, aromatycznego curry jagnięcego z kartoflami czy delikatnego kurczaka w sosie jogurtowo-migdałowym.
W tle zaś rozgrywa się dramatyczna historia dwudziestowiecznych Indii – zdobycie niepodległości, śmierć Mahatmy Gandhiego, krwawe zamieszki po odłączeniu się Pakistanu.
Wśród mangowych drzew to fantastyczna podróż w czasie i przestrzeni, nostalgiczna, zmysłowa wyprawa w lata młodości i wspaniały przewodnik po indyjskiej kuchni. Na tych, którzy zgłodnieją w trakcie lektury, czekają przepisy wprost z pachnącego kardamonem i lepkiego od słodkiego soku mango dzieciństwa Madhur Jaffrey.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl

źródło okładki: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/wsrod-mangowych-drzew

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3485

Smaki i zapachy

Kiedy wchodzę do jednego ze sklepów sieci „Kuchnie świata” i kiedy już się oswoję z bogactwem produktów, (pierwszy raz tu jestem) mam kłopot tylko ze znalezieniem kozieradki. Ale uprzejma pani sprzedawczyni w mig wskazuje mi półeczkę z poszukiwaną przyprawą i zadowolona, z pełnym koszykiem, maszeruję do kasy. Na obiad będzie kaczka oraz ziemniaki z pomidorami zgodnie z przepisem Madhur Jaffrey. Nie brzmi to może zbyt egzotycznie, ale po lekturze książki i przeglądnięciu przepisów na końcu, dla mnie nawet pomidor i ziemniak ma wyszukany posmak przypraw kuchni indyjskiej.

Nie jestem smakoszem, nie jestem nawet wielką fanką jedzenia. Nie przepadam za gotowaniem, mało co mi smakuje. Do przeczytania książki raczej zachęciły mnie powojenne Indie, o których nie wiem absolutnie nic, niż zapachy i smaki kuchni indyjskiej. A tu proszę…

Czytałam ostatnio, że  producenci czytników poszukują (a może już wdrażają) sposobu, by e-booki pachniały jak książki. Nie wiem, czy ci ludzie znają potęgę słowa. Książka Madhur Jaffrey, pachnie i smakuje od samych zdań. To jest opowieść pełna przypraw, składników i całych dań. Literka po literce, w odpowiednich proporcjach, do tego trochę tła historii, nie mniej rodzinnych więzi, głos kuzyna, polecenie dziadka, zmysł negocjacji matki, jej jedwabny szal, zmartwienia siostry Kamal, wszystko delikatnie mieszamy lekką konstrukcją zdania, i na języku pozostają nienazwane smaki, których nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Intrygujące i fascynujące. Z...

Kiedy wchodzę do jednego ze sklepów sieci „Kuchnie świata” i kiedy już się oswoję z bogactwem produktów, (pierwszy raz tu jestem) mam kłopot tylko ze znalezieniem kozieradki. Ale uprzejma pani sprzedawczyni w mig wskazuje mi półeczkę z poszukiwaną przyprawą i zadowolona, z pełnym koszykiem, maszeruję do kasy. Na obiad będzie kaczka oraz ziemniaki z pomidorami zgodnie z przepisem Madhur Jaffrey. Nie brzmi to może zbyt egzotycznie, ale po lekturze książki i przeglądnięciu przepisów na końcu, dla mnie nawet pomidor i ziemniak ma wyszukany posmak przypraw kuchni indyjskiej.

Nie jestem smakoszem, nie jestem nawet wielką fanką jedzenia. Nie przepadam za gotowaniem, mało co mi smakuje. Do przeczytania książki raczej zachęciły mnie powojenne Indie, o których nie wiem absolutnie nic, niż zapachy i smaki kuchni indyjskiej. A tu proszę…

Czytałam ostatnio, że  producenci czytników poszukują (a może już wdrażają) sposobu, by e-booki pachniały jak książki. Nie wiem, czy ci ludzie znają potęgę słowa. Książka Madhur Jaffrey, pachnie i smakuje od samych zdań. To jest opowieść pełna przypraw, składników i całych dań. Literka po literce, w odpowiednich proporcjach, do tego trochę tła historii, nie mniej rodzinnych więzi, głos kuzyna, polecenie dziadka, zmysł negocjacji matki, jej jedwabny szal, zmartwienia siostry Kamal, wszystko delikatnie mieszamy lekką konstrukcją zdania, i na języku pozostają nienazwane smaki, których nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Intrygujące i fascynujące. Z pewnością budzące niedosyt. Jeszcze nigdy nie gotowałam w ten sposób. Jeszcze nigdy kartki tak nie pachniały.

Jeszcze nigdy nie czytałam książki językiem i nosem, nie smakowałam jej jedynie dwoma opuszkami palców, zgodnie z naukami głowy rodziny. I jeszcze nigdy, w mojej własnej kuchni, nie zafascynował mnie talerz, garnek, czy zawartość lodówki. Ale na kilka tygodni to się zmieni, bo zamierzam spróbować wszystkich zaproponowanych potraw.

A i Wam życzę smacznego czytania

Monika Stocka

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 358
Makrauchenia | 2019-10-10
Na półkach: Przeczytane

Taki obraz Indii ma bardzo niewielka część mieszkańców. Za wydarzenia historyczne w tle dodam ze dwie gwiazdki, ale te prawdziwe Indie tak nie wyglądają. Są brudne, śmierdzące i przeludnione. Jak królewna może przekonać mnie, że pranie gaci to jej hobby? Takiż to dysonans jest między lukrowaną książeczką, a stanem faktycznym.

książek: 69
Pani-Sowa | 2018-09-27
Na półkach: Przeczytane

Nikt nie wymaże z pamięci smaków i zapachów dzieciństwa. Próżno szukać ich współczesnych odpowiedników. Madhur Jaffrey, swoisty autorytet w dziedzinie kuchni indyjskiej, autorka kilkudziesięciu książek, dzieli się z nami swoimi przepysznymi wspomnieniami.

Świat dzieci wydaje się przypominać bajkę. To czas pewnej niewinności, oddalony od problemów ludzi dorosłych, ich skomplikowanej i niejasnej logiki, postrzegania życia. Świat malowniczy, kolorowy, przepełniony gamą świeżych pomysłów, doprawiony szczyptą szaleństwa, szczerym chichotem niewysokich sylwetek stojących na palcach i wyciągających się ku niebu. Świat stojący przed człowiekiem otworem.

Dzieciństwo wspomina się po latach z sentymentem. Dawne wielkie problemy przypomina się z lekkim uśmiechem rozczulenia, przecenia się po latach zapamiętane krajobrazy, idealizuje wspomnienia. Wzdycha się wreszcie do potraw gotowanych przez mamę i babcię, jak gdyby kobiety te były w dziecięcym świecie wróżkami czarującymi tańcem...

książek: 146
Martufffka | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane

Zakochałam się w serii Dolce Vita! "Wśród mangowych drzew" jest kolejną książką z serii, którą miałam przyjemność przeczytać. Na początku czytało się dość trudno ze względu na dużą liczbę hinduskich słów i nazw - trzeba było się do nich przyzwyczaić. Ale kiedy już przebrnęłam przez początek, poznałam główną bohaterkę, jej rodzinę i przyjaciół bardzo się z nimi zżyłam. Czekałam na kolejne opowieści.
Gorąco polecam tą i inne książki z serii.

książek: 621
smolkosia | 2014-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powieść oparta na wspomnieniach z dzieciństwa autorki. Ciekawe opisy zwyczajów, kultury oraz potraw Indii. Dla mnie jednak wyidealizowany obraz Indii.

książek: 700
Tamanna | 2014-02-02

Smakowicie napisana książka. Gdy ją czytałam, wciąż chciało mi się jeść i to tak kolorowo, aromatycznie i ostro, jak bohaterowie książki.
Jej tematem jest jedzenie, rodzina i czas. Czas mija, dzieci podrastają, relacje w rodzinie się zmieniają, sama rodzina mimo śmierci poszczególnych członków rozrasta się. Powiększa się o tych włączanych w nią poprzez śluby, o narodzone dzieci. W tym czasie dużo się razem je, przy stole, na piknikach, w Kanpur, w Delhi, czy w górach w Śimli.
Przeżywa się upały, monsuny, płacz z powodu śmierci kuzynów lub pryszczy i nieśmiałości. Mała dziewczynka dorasta, staje się dziewczyną, w między czasie świat wokół niej się zmienia. Kończy się II Wojna Światowa, Indie odzyskują niepodległość, a wraz z nią następuje podział. Nie tylko ten krwawy Podział dzięki któremu z Indii wyodrębnił się Pakistan, ale też podział w relacjach szkolnych bohaterki. Muzułmanki przestają już być bliskimi przyjaciółkami hindusek, pojawiają się pendżabscy uchodźcy z tej części...

książek: 42895
Muminka | 2014-01-08
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 08 stycznia 2014

znów powrót do krainy dzieciństwa, z opisem sekretów hinduskiej kuchni. Wspomnienia słynnej celebrytki, aktorki- niestety mi nie znanej-mają wartość historyczną bo wzbogacone są o zdjęcia. fabuła obejmuje kilkadziesiąt lat przed i po II wojnie światowej, opisuje powstawanie kraju, zyskanie przez Indie niepodległości, rozpad imperium brytyjskiego i jego konsekwencje. Skupia się na relacjach z życia swej uprzywilejowanej rodziny, starannego wyksztalcenia, pracy rodziców, epizody z życia kuzynostwa, przeprowadzki do Delhi i z powrotem. Wprowadza w niuanse hinduskiej kultury więc całkiem udana to książka wspomnieniowa. jak dla mnie szkoda że kończy się w momencie gdy autorka podejmuje decyzje by studiować aktorstwo. Może będzie dalsza cześć? W sumie dobrze oddaje klimat Indii, przedstawia też reakcje członków rodziny na różne wydarzenia jak np. zabójstwo Ghandiego, zamieszki, problemy.

książek: 623
marga | 2013-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2013

"Wśród mangowych drzew" to książka przesycona nostalgią i melancholią. Wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości smakującej ćatni, grubymi plackami z cieciorki i aromatem mango. Autorka miała szczęście wychować się w zamożnej rodzinie, żyć bez troski o codzienny byt w przeciwieństwie do większości swoich rodaków. Nie jest to zarzut, książkę dzięki temu czyta się do poduszki jak piękną bajkę o której wiemy, że skończy się dobrze. Polecam ją wszystkim, którzy pragną odpocząć od krwistych kryminałów czy horrorów. Przywołanie z pamięci świata już nie istniejącego ma działanie kojące, nawet jeśli obrazy zapamiętane przez autorkę zostały trochę wyidealizowane to cieszę się, że dane mi było poznać piękniejszą, a na pewno smaczniejszą stronę Indii.

książek: 2289
Marta | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 15 sierpnia 2013

Madhur Jaffrey jest indyjską aktorką oraz autorką książek kulinarnych, dzięki którym zachodnia cywilizacja rozsmakowała się w kuchni indyjskiej. Przez pewien czas prowadziła w telewizji program kulinarny, za swoją twórczość zdobyła wiele prestiżowych nagród, a jaj publikacje osiągały status bestsellerów. Tom „Wśród mangowych drzew” to pierwsza jej książka, która ukazała się na polskim rynku.
Indie kojarzą mi się ze słońcem, pięknymi, kolorowymi strojami, za długimi filmami, a przede wszystkim orientalnym jedzeniem i mnóstwem przypraw. W swojej autobiograficznej książce Madhur Jaffrey przenosi nas do Delhi. Autorka pochodzi z dobrze sytuowanej, wielopokoleniowej rodziny. Wspomina beztroskie dzieciństwo, po kolei przedstawia członków swojej ogromnej familii, przytacza rodowe anegdotki. Razem z nią strzeżemy dziecięcych sekretów, myszkujemy po domu, dokazujemy z licznym kuzynostwem. Cała rodzina zajęta jest własnymi sprawami, ale wszyscy spotykają się przy wspólnym stole. I te...

książek: 661
Tintinka | 2013-05-25
Przeczytana: 2013 rok

Świeżutka, z okładką barwną i ....napisana równie barwnie..... no właśnie - czy powieść? Raczej pamiętnik: ze zdjęciami rodzinnymi, trochę to saga, trochę wspomnienia, trochę książka kucharska. Spotykamy też zupełnie pokaźny kawał kultury Indii, ale i historii świata. Obyczaje, rzeczywistość i magia kolorowych i pachnących indyjskich domów i ulic, tradycji, wielopokoleniowości. Książka przesiąknięta szacunkiem i miłością rodzinną , ale nie przesłodzona i "lukrowana" - mnie urzekła, a i językowo też niezły, bo pisane to wszystko z polotem, fantazją i często z tłumaczeniem indyjskich znaczeń, a na zakończenie niespodzianka w przesiąkniętej smakami i zapachami książce - zbiór indyjskich przepisów kulinarnych. Dla osób głodnych barw, kolorów, zapachów i prawdy.

książek: 374
Sosenka | 2013-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2013

"Wśród mangowych drzew, wspomnienia z dzieciństwa w Indiach" to kolejna wspaniała książka z serii Dolce vita, którą miałam okazję przeczytać i zrecenzować. Kolejny raz się nie zawiodłam.
Autorką jest Madhur Jaffrey - znana indyjska aktorka, oraz pisarka. W jej dorobku znajduje się już prawie trzydzieści książek kulinarnych o kuchni indyjskiej, jest ona bowiem wspaniała kucharką, co wyniosła z domu.
Ta książka to połączenie autobiografii i osobistego pamiętnika. Madhur opisuje swoje życie w Indiach od dzieciństwa, aż po dorosłe życie.W 2004 roku dostała nawet Order Imperium Brytyjskiego za dorobek filmowy i promocję kuchni i kultury indyjskiej.
Nie jest to jednak typowy obraz Indii, brudnych, ubogich. Autorka opisuje swoje życie w pięknym dużym domu z ogromnym ogrodem, wystawne posiłki celebrowane nie tylko w święta, wycieczki i piękne kolorowe życie w licznej rodzinie. Jej dzieciństwo polegało głównie na zabawie i religii, oraz jedzeniu, do którego przywiązywano...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Taka sobie historia

Zastrzeżeń mam cały worek, wszystkich nie wysypię, choć nawet gdybym to zrobiła, nie zaszkodzę książce. Zewsząd zachwyty. I ja to nawet rozumiem. Więcej, ja bym się nawet tak nie czepiała, gdyby nie zrobiono z tego takiego wydarzenia. Przede wszystkim dlatego, że raczej bym nie przeczytała tej powieści. (Choć, kurcze, pewna nie jestem – okładka podoba mi się bardzo!)


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd