Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martynka. Wielka księga przygód. Zbiór opowiadań

Tłumaczenie: Wanda Chotomska
Cykl: Martynka
Wydawnictwo: Papilon
7,96 (25 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
7
7
4
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9878324573202
liczba stron
160
słowa kluczowe
Martynka, opowiadania
język
polski
dodała
Anna

Limitowana edycja, okładka z brokatem.
Książka zawiera 8 opowiadań: Martynka i same niespodzianki, Martynka i 40 kuchcików, Martynka na wsi, Martynka w podróży, Martynka - kocia mama, Martynka i spotkanie z duchami, Martynka i kucyk, Martynka pod żaglami.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/martynka-wielka-ksiega-przygo...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/martynka-wielka-ksiega-przygo...»

Brak materiałów.
książek: 1951
Anna | 2013-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2013

Martynki czytujemy z moją Groszek już od wielu, wielu lat, ponieważ są w nich piękne ilustracje i zabawne opowiadania ciekawie napisane. Ostatnio i Miś słucha tych historyjek, bo są skierowane przecież nie tylko do dziewczynek.
Martynka jest mądrą, wesołą dziewczynką, która ma pieska Pufka i kotka Wąsatka, a także dwóch braci, młodszego Alanka i starszego Jasia.
W tej akurat książeczce mamy osiem opowiadań o przygodach naszej małej bohaterki, tytułowej Martynki. Pierwsze dotyczy wizyty w domu dziewczynki rodziny z malutką Helenką, ma przyjechać ciocia, wujek i ich córeczka. Martynka postanawia zrobić jakiś prezent, by dwulatka miała niespodziankę. I oczywiście udaje jej się to doskonale, bo mała jest zachwycona pięknym bujanym fotelem z konikami, nawet mówi do Martynki w swoim własnym, dziecięcym języku słowo: "Bam!", które zapewne znaczy "dziękuję". Ja także często próbuję zrozumieć moją dwuletnią Laleńkę, niestety nie zawsze rozumiem jej mowę. Może powinnam pójść do Martynki na przeszkolenie? Kto to wie?
Wszystkie te historyjki są bardzo wesołe i ciekawe, moje Miśki nigdy się z nimi nie nudzą, ponieważ nie są zbyt długie i naprawdę napisane w sposób przystępny i zrozumiały dla dzieci. Są też rymy, co moim zdaniem jest dodatkową atrakcją, które przeplatają się z prozą, a to zapewne dlatego, że książkę w polskiej wersji opowiada nam pani Wanda Chotomska. I jeszcze te rysunki... jestem pod ich urokiem już od tak dawna... w żadnej innej książeczce nie spotkałam się z tak zachwycającymi ilustracjami. Moje dzieci wyrywały wprost sobie te książki, bowiem przyszły dwie, a ich jest przecież troje. Najbardziej zażarcie walczyła najmniejsza, Laleńka, ona uwielbia przeglądać kartka po kartce książki i jest z nimi już od małego oswojona, dla niej "czytanie" to normalka, jak jedzenie, czy picie mleka. Mam nadzieję, że podobnie jak Groszek kiedyś będzie wielką fanką literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimne ognie

Mam nadzieję, że Simon Beckett nigdy nie przestanie pisać! To cudowne móc przeczytać książkę i żyć nią od samego początku. Tego nie da żadne kino, naw...

zgłoś błąd zgłoś błąd