Piękna pani i brzydki pan

Seria: Seria z drzewem
Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (86 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
9
7
28
6
30
5
8
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478233
liczba stron
224
słowa kluczowe
satyra, anegdota
kategoria
literatura faktu
język
polski

Do jakich granic może posunąć się skąpa gospodyni domowa? Jakie niebezpieczeństwo grozi zapalonym fotografom amatorom? Co zrobić, kiedy synek uparcie chce się bawić lalkami? Od mistrzyni polskiej satyry nie oczekujcie recept na wszelkie możliwe bolączki. Pisarka rozprawia się z całym katalogiem ludzkich wad i kapryśnymi modami epoki. Nikt nie jest bezpieczny - ani próżna matka, ani łamacz...

Do jakich granic może posunąć się skąpa gospodyni domowa? Jakie niebezpieczeństwo grozi zapalonym fotografom amatorom? Co zrobić, kiedy synek uparcie chce się bawić lalkami? Od mistrzyni polskiej satyry nie oczekujcie recept na wszelkie możliwe bolączki. Pisarka rozprawia się z całym katalogiem ludzkich wad i kapryśnymi modami epoki. Nikt nie jest bezpieczny - ani próżna matka, ani łamacz damskich serc, o udręczonym poecie grafomanie nie wspominając. Magdalena Samozwaniec w krótkich anegdotach naigrawa się z przywar arystokratów, mieszczan, służących, artystów. Hołduje głoszonej przez siebie zasadzie, że „tylko prawda jest śmieszna". I choć przedwojenne obyczaje różnią się od dzisiejszych, ironiczne pióro wydobywa wszystko, co ponadczasowe.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 175
Karolina | 2015-09-11
Przeczytana: 11 września 2015

Magdalena Samozwaniec w roku 1939 (!) napisała:

"Fotoamatorstwo zabija w człowieku serce i miłość bliźniego. "Och, jaki interesujący wypadek", "jaki piękny pożar", "jaki cudny nędzarz!" - wołają fotoamatorzy, nastawiając swoje aparaty..."

Książka zmusza do refleksji: czy aby na pewno to, co dziś uznajemy za wypaczenie obyczajów i relacji społecznych, to znak naszych czasów? Otóż nie. Ludzie nic się nie zmienili przez te wszystkie lata. Dziadkowie będą powtarzać "bo przed wojną", nasi rodzice - "bo za komunistów", my - "bo w latach 90", a wszyscy - "bo za moich czasów". I choć wydaje nam się, że żyjemy już w innej epoce, to wciąż jesteśmy tacy sami.

Książkę zaliczam do źródeł historycznych :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć w Chateau Bremont

Za dużo opisów spożywanych posiłków. Dużo zdań zapychaczy - niemalże za każdym razem autor informuje nas, że tacy a tacy bohaterowie wymienili bises. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd