Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sołdat

Tłumaczenie: Agnieszka Knyt
Seria: Karty Historii
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7,66 (412 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
69
8
126
7
128
6
48
5
8
4
2
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vospominaniâ o vojne
data wydania
ISBN
9788377052310
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
aleksnadra

Szlak Leningrad–Berlin w odważnej, pozbawionej autocenzury relacji żołnierza Armii Czerwonej Opowieść Nikołaja Nikulina, wcielonego do wojska w 1941, który jako jeden z nielicznych sowieckich żołnierzy przeszedł cały szlak bojowy. Został odznaczony za bohaterstwo, jednak jego wspomnienia odzierają frontowe przeżycia z heroizmu, burząc mit wielkiej wojny ojczyźnianej. Nikulin otwarcie przyznaje...

Szlak Leningrad–Berlin w odważnej, pozbawionej autocenzury relacji żołnierza Armii Czerwonej
Opowieść Nikołaja Nikulina, wcielonego do wojska w 1941, który jako jeden z nielicznych sowieckich żołnierzy przeszedł cały szlak bojowy. Został odznaczony za bohaterstwo, jednak jego wspomnienia odzierają frontowe przeżycia z heroizmu, burząc mit wielkiej wojny ojczyźnianej. Nikulin otwarcie przyznaje się do potwornego strachu, opisuje głód, śmierć i okrucieństwo czerwonoarmistów. Demaskuje głupotę i cynizm dowodzących, a także bezwzględność sowieckiej machiny wojennej.
Publikacja tej relacji możliwa była dopiero po rozpadzie Związku Radzieckiego, jej wcześniejsze upublicznienie groziłoby Autorowi łagrem.

Pułkownik wie, że atak nie ma sensu, że jedynie padną kolejne trupy. […] Jednak pułkownik wykonuje rozkaz i pędzi ludzi do ataku. Jeśli ma sumienie, sam idzie w bój i ginie. […] Jest im znana tylko jedna taktyka – napierać masą ciał. Ktoś w końcu zabije Niemca.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy PWN, 2013

źródło okładki: http://www.dwpwn.pl/produkty/718/soldat

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 120
Grubas | 2015-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2015

4 fragmenty książki, które moim zdaniem są wystarczającą rekomendacją.

"Za mostkiem konie nie mogą już ciągnąć działa, to dla nich zbyt niebezpieczne, mogą zostać zabite. Wyłazimy z okopu i wprzęgamy się sami. Ziemia wyboista - lej na leju. Ciężko... Słuch wytężony, uszy boleśnie łowią każdy szmer. 0... Leci! Koziołkując, wtaczamy się do dołu, głębiej, niżej, ręce zanurzają się w coś lepkiego... Huk wybuchu, ziemia opada. Udało się. Wstajemy. Dół - to wychodek."

"Okazuje się, że kapitan miał rację - idą Niemcy. Czterdziestu ludzi. Idioci! Idą wyprostowani i się rozglądają! Gdyby się podkradli, wzięliby nas żywcem. Najwidoczniej są pijani. Oni tak samo jak my zalewają patriotyzm... Uciekać? Dokąd? Siedzieć na miejscu? Zabiją! W takim momencie już nie ma ludzkich uczuć. Trzeba strzelać! Kieruję działo na wysokość pasa zbliżających się ludzi. Ten drugi ładuje kartaczami. Strzelam. Niemcy są blisko. Widzę, jak stal tnie i rozrywa ludzkie ciała... Co czuję? Nic. Myślę? Nie. W głowie
jest pustka. Nie czuję nawet strachu. Jak automat, a nie żywa istota. Działo odbija i niemal miażdży mi palec na wcześniej ranionej ręce, ale... nie czuję bólu! Na wargach mam krwawą pianę, koszula jest mokra od potu. Wstępuje we mnie nadludzka siła, prawie wyrywam sobie paznokcie, z gardła wydobywa się rzężenie... Po osłonie działa smagają kule z automatu. A my cały czas strzelamy i strzelamy. Niemcy polegli..."

"<<Padając ze zmęczenia po długotrwałym czołganiu się na pierwszej linii, wyniosłam kolejnego rannego z pola bitwy i z trudem dociągnęłam go do miedsanbatu. Tu, na otwartej polanie, na noszach albo wprost na ziemi leżeli rzędami ranni. Sanitariusze okryli ich białymi prześcieradłami. Nie widziałam lekarzy, nikt nie zajmował się operacjami czy opatrywaniem rannych. Niespodziewanie wypadł z chmur niemiecki myśliwiec, lotem koszącym przeleciał
nisko nad polaną, a pilot metodycznie strzelał z automatu do leżących na ziemi, bezradnych ludzi. Zdążyłam zauważyć, że automat miał sowiecki, z talerzem!>>"

"Stąd też nasz stosunek do człowieka. Pewnego razu podsłuchałem rozmowę komisarza z dowódcą batalionu strzeleckiego, który w tym czasie toczył walkę. Ta rozmowa wyrażała istotę rzeczy: <<Powalczymy jeszcze dzionek, dwa, dobijemy resztę i pojedziemy na tyły na przegrupowanie. Wtedy dopiero się zabawimy!>>"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklęci w czasie

Ta książka wciąga od samego początku do końca.Przenosi ona czytelnika w podróż która jest dla nas niemożliwa a jakże fascynująca i miłość kobiety do j...

zgłoś błąd zgłoś błąd