Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
8,05 (729 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
102
9
156
8
238
7
164
6
55
5
9
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Poslednije swidietieli
data wydania
ISBN
9788375365146
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Aleksandra

W czasie wielkiej wojny ojczyźnianej zginęły miliony radzieckich dzieci. Rosyjskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich, tatarskich, łotewskich, cygańskich, kozackich, uzbeckich, ormiańskich, tadżyckich. Te, które przeżyły, wojny nie zapomniały nigdy. Dla nich to wspomnienie pierwszego papierosa otrzymanego od Niemca, zapach bzu i czeremchy, zabawa w strzelanie, pierwsze grzyby w lesie,...

W czasie wielkiej wojny ojczyźnianej zginęły miliony radzieckich dzieci. Rosyjskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich, tatarskich, łotewskich, cygańskich, kozackich, uzbeckich, ormiańskich, tadżyckich. Te, które przeżyły, wojny nie zapomniały nigdy. Dla nich to wspomnienie pierwszego papierosa otrzymanego od Niemca, zapach bzu i czeremchy, zabawa w strzelanie, pierwsze grzyby w lesie, kózka, która miała dawać mleko i zapewnić rodzinie przetrwanie. Ale też sprawy, przed którymi dzieci powinny być chronione – śmierć, cierpienie, brak ojca, okrucieństwo i głód.
Swietłana Aleksijewicz po raz kolejny udziela głosu tym, którzy go dotąd nie mieli. Tym, którzy przez lata byli tylko częścią niemego, anonimowego tłumu, tak zwanej ludności cywilnej, w wielkiej historii zawsze mniej ważnej od żołnierzy.
Genialna reporterka udowadnia, że bez ich pamięci ciągle nie wiemy, czym jest wojna.

 

źródło opisu: wydawnictwo Czarne, 2013

źródło okładki: wydawnictwo Czarne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 721
kismetka | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 stycznia 2017

„Po blokadzie wiem, że człowiek może jeść wszystko. Ludzie jedli nawet ziemię… Na bazarach sprzedawano ziemię z rozbitych i spalonych magazynów żywnościowych imienia Badajewa, ceniona była zwłaszcza ziemia, na którą wylał się olej słonecznikowy, albo ziemia przesiąknięta spalonymi powidłami. Jedna i druga dużo kosztowały. Nasza mama mogła kupić tylko najtańszą ziemię, na której stały beczki ze śledziami, ta pachniała tylko solą, chociaż soli w niej było mało. Został sam zapach śledzi.
Za to parki leningradzkie były bezpłatne, więc szybko je objedzono. Cieszyć się widokiem kwiatów… Po prostu cieszyć… Tego nauczyłam się stosunkowo niedawno…”

Wspomnienia wojenne.
Dziś dorośli, dzieci podczas wojny.
Nie zrozumcie mnie źle – książka jest poruszająca a historie tu opowiadane przepełnione są ogromem okrucieństwa, jakie niesie ze sobą wojna, ale od połowy miałam wrażenie, że wszystkie one kręcą się wokół tego samego i są do siebie dość podobne. I w gruncie rzeczy tak jest – dzieci zapamiętały krzywdę wyrządzaną ich rodzinie, to, co działo się z mamą, tatą czy rodzeństwem. To naturalne, temu nie ma się co dziwić, ale jednocześnie sprawia to wrażenie czytania w kółko tej samej historii.

Nie potrafię i nie chcę sobie wyobrażać takiego dzieciństwa, oglądania tego, jak oprawca rozprawia się naszymi najbliższymi. Po raz kolejny, Swietlana Aleksijewicz przypomina mi, jak paskudnym doświadczeniem i niewyobrażalnym okrucieństwem jest wojna.
Wiem, że się powtarzam, ale jak po każdej takiej lekturze dziękuję Bogu, za to że żyję w dzisiejszych czasach i że tak przerażające wydarzenia nie są moim udziałem.

Tym razem ‘czytałam’ uszkami, czyli słuchałam bardzo, bardzo dobrej interpretacji Krystyny Czubówny. Stworzona jest ona do czytania takich reportaży. Niesamowicie przejmująco, z ogromnym wyczuciem. Nie przepadam za słuchaniem reportaży czy wspomnień, bo nie każdy lektor potrafi zrobić to dobrze, z takim dopasowaniem się do czytanych słów. Pani Czubówna robi to jednak cudownie. Prawdę mówiąc, mam wrażenie, że ta interpretacja trafiła do mnie bardziej, niż gdybym sama to przeczytała.

Książka jest przejmująca, ale bardziej poruszyła mnie „Czarnobylska modlitwa” i „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” tej samej autorki. Nie chcę niczego tym wspomnieniom zarzucić, ale w gruncie rzeczy, są one do siebie dość podobne. Mimo to, warte przeczytania, co każdemu polecam.

http://tak-sobie-czytam.blogspot.com/2017/02/ostatni-swiadkowie-utwory-solowe-na-gos.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jestem żoną terrorysty

Klaudia straciła pracę i rozstała się ze swoim partnerem, postanawia wybrać się w podróż do Maroka. Jej przyjaciółka często opowiadała o pięknie tego...

zgłoś błąd zgłoś błąd