Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie odcienie czerni

Wydawnictwo: Akurat
3,89 (409 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
4
8
22
7
32
6
53
5
53
4
43
3
44
2
47
1
104
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377583470
liczba stron
304
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Żona wziętego prawnika i matka dwójki dzieci wdaje się w płomienny romans z tajemniczym biznesmenem. Nieoczekiwanie rozbudzona namiętność przywołuje niechciane wspomnienia i prowadzi do dramatycznego finału w mrocznym świecie wielkiego biznesu. Niezwykła, mocna i bezpruderyjna opowieść o pożądaniu, seksie, miłości, prawdzie i zbrodni. Znakomity thriller erotyczny, jakiego jeszcze w Polsce nie...

Żona wziętego prawnika i matka dwójki dzieci wdaje się w płomienny romans z tajemniczym biznesmenem. Nieoczekiwanie rozbudzona namiętność przywołuje niechciane wspomnienia i prowadzi do dramatycznego finału w mrocznym świecie wielkiego biznesu.
Niezwykła, mocna i bezpruderyjna opowieść o pożądaniu, seksie, miłości, prawdzie i zbrodni. Znakomity thriller erotyczny, jakiego jeszcze w Polsce nie było!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akurat, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoakurat.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 540
Wicca | 2013-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Zrobiłam to!!!! tak zrobiłam! przeczytałam, a właściwie dotrwałam do końca, ledwo co, ostatkami sił, ale udało się. Jakże by to inaczej nazwać? niech pomyślę...drogę przez męczarnię??? bo chyba nie przez kawał dobrej prozy, którą śmiano nazwać thrillerem erotycznym???? komuś coś się pomieszało i zapewniam, że nie mnie!
Ale nim zacznę analizować, zacznijmy od autorki! tak, swych sił w pisarstwie postanowila spróbować nasza rodzima modelka Ilona Felicjańska! ironia, kpina czy szansa dla ukrytego talentu? trzecia opcja odpada, więc pozostają dwie pierwsze. Jakie licho ją pokusiło, aby zabrać się za napisanie tej książki, pozostanie dla mnie jak i dla wszystkich sięgających po nią, wielką tajemnicą. Chciała sobie coś udowodnić? a może osobom z bliższego otoczenia? nie, to nie to. Niech zgadnę....Czyżby chciała powrócić "na salony" w wielkim stylu skoro została spisana na straty za wiadome ekscesy których była/jest udziałem? Ale jak to zrobić jeżeli nie obrać taktyki skandalu, który zawsze zadziała i przyciągnie uwagę mediów?

Ale do rzeczy...

Ilona Felicjańska napisała "dzieło" które miało być "dobrą, trzymającą w napięciu książką" a otrzymaliśmy tandetną, żałosną pornografię w której główna bohaterka kurwi się na prawo i lewo, będąc przy tym dumną ze swych podbojów, bez żenady opisującą jak to wspaniale jest być pożądaną przez zgraję mężczyzn, którym na samą myśl o seksie z nią penisy stają dęba i czekają na wyruchanie* jej. To takie smutne...jako kobieta poczułam się urażona wizerunkiem płci pięknej jaki ów autorka zaserwowała w swej pozycji. Okazuje się, że kobiety 35-letnie non stop myślą o rżnięciu* z każdym facetem, który na nie spojrzy łaskawszym okiem, nie mające żadnych, dosłownie żadnych skrupułów. Warto też nadmienić, że owa kobieta ma kochającego męża i pomimo to, musi się puścić, aby poczuć się piękną, wartościową osobą. Czy tak zachowuje się szczęśliwa matka tudzież żona? czy język który zbliża się tak naprawdę do tego rynsztokowego jest wizytówką takiej kobiety? może w świecie w którym obraca się sama Ilona Felicjańska tak, ale na pewno nie w moim. Przyznam szczerze, wulgaryzmy nie są mi obce, samej zdarza mi się przeklinać jak przysłowiowemu szewcowi, ale to, na co natknęłam się w tej książce przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Czasem ze zdziwienia przecierałam oczy, aby upewnić się, że nie mam żadnych omamów i z moim wzrokiem jest wszystko w porządku.
Kurestwo, jebanie*, pierdolenie* - to słowa z którymi ta pozycja będzie mi się już zawsze kojarzyć. Czy tak właśnie powinien być definiowany thriller erotyczny? jeżeli autorka miała problem z tym, mogła najpierw obejrzeć kilka filmów z tej kategorii, a zasiane wątpliwości zostałyby raz na zawsze rozwiane. Tymczasem wolała dać upust swej fantazji(czy aby na pewno???) i stworzyć największego gniota jakiego przeczytałam w tym roku. Ostatnie pytanie, jakie ciśnie mi się na usta - gdzie ten dreszczyk emocji, którego próbowałam się doszukać przez całą powieść? chyba nie w historii z Oskarem, która jest bezczelnym odzwierciedleniem tandetnego amerykańskiego kina, królującego na naszych ekranach?

Jak widać znane nazwisko otwiera wiele drzwi, nawet jeżeli jest się kompletnym beztalenciem pisarskim. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nasza "upadła gwiazda" nie ulegnie kolejnym namowom na napisanie następnej książki, a już Broń Boże jakiegoś horroru! jedno mogę napisać już teraz po zapoznaniu się ze WSZYSTKIMI ODCIENIAMI CZERNI - strach się bać...

Absolutnie nie polecam!

* wulgaryzmy pochodzą z omawianej książki, jeżeli kogoś uraziłam, bardzo przepraszam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Psy z Rygi

Poprawny ,niezly szwedzki kryminal tylko tyle i aż tyle..Niestety ciut gorszy od 1 czesci przygod sledczego Kurta Wallandera . Bardzo słabo p...

zgłoś błąd zgłoś błąd