Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęście spod igły

Wydawnictwo: Replika
6,11 (56 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
2
7
17
6
18
5
8
4
2
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7674-230-4
liczba stron
324
język
polski
dodała
Ag2S

Czy warto wyjść zmianom naprzeciw i zaryzykować? A może lepsze jest to, co znane i bezpieczne? Cyfra 3 wydaje się mieć szczególne znaczenie dla trzech przyjaciółek: Martyny, Iwony i Anity, które znają się i wspierają od lat. Teraz kobiety dodatkowo postanowiły razem rozkręcić biznes. Nie spodziewają się jednak, iż feralna – a może tym razem szczęśliwa? – „trójka” znacznie zasupła każdej z...

Czy warto wyjść zmianom naprzeciw i zaryzykować? A może lepsze jest to, co znane i bezpieczne?
Cyfra 3 wydaje się mieć szczególne znaczenie dla trzech przyjaciółek: Martyny, Iwony i Anity, które znają się i wspierają od lat. Teraz kobiety dodatkowo postanowiły razem rozkręcić biznes. Nie spodziewają się jednak, iż feralna – a może tym razem szczęśliwa? – „trójka” znacznie zasupła każdej z nich...

Świat Martyny staje na głowie za sprawą upiornych ciotek, trojaczek. Tymczasem tuż za rogiem czeka inny tercet, który – być może – przyniesie jej wreszcie upragnione szczęście. W życiu Iwony pojawia się natomiast wyjątkowo niesymetryczna i niestabilna figura – trójkąt małżeński...
Przyjaciółki czeka niebawem wiele zmian.

„Szczęście spod igły” to napisana żywym, lekkim językiem powieść o potędze przyjaźni, miłości i rodziny – powieść, w której odnaleźć się może każda kobieta.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=436

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3797
tajus | 2013-02-22
Przeczytana: 10 lutego 2013

Joanna Kruszewska to urodzona w 1976 roku młoda stażem pisarka. Ukończyła studia pedagogiczne w Warszawie, a pisanie - swoją pasję - na dobre zaczęła realizować od 2009 roku, kiedy to wydała pierwszą książkę, "Aby do mety". Jej kolejne powieści to "Awaria uczuć", "Na trzy sposoby" oraz najnowsza, czyli "Szczęście spod igły".

Gapa ze mnie straszna. Kiedy byłam już w okolicach połowy "Szczęścia spod igły", zorientowałam się, że ów tytuł jest kontynuacją wymienionego wyżej utworu "Na trzy sposoby". Należę do osób, które przywiązują wagę do zachowywania kolejności przy czytaniu serii książek, ale ostatecznie stwierdziłam, że przecież nie będę przerywać aktualnej lektury i w popłochu szukać po księgarniach wcześniejszej części opowiadającej o przygodach trzech przyjaciółek. Ponadto udało mi się dojść do wniosku, że nieznajomość poprzedniczki absolutnie w niczym mi nie przeszkodziła. Zatem brnęłam dalej w białostockie klimaty i perypetie jakże sympatycznych współczesnych kobiet - matek, żon i kochanek.

Iwona, Anita i Martyna znają się od lat i, choć nie łączą je więzy krwi, są dla siebie niczym siostry, wspierające i uzupełniające się wzajemnie. Iwona i Anita wspólnie prowadzą niewielką działalność gospodarczą pod postacią pracowni krawieckiej, w której wykonywane są różnego rodzaju kostiumy dla dzieci. Nie podoba się to Danielowi, mężowi tej pierwszej, który, pracując w dobrze prosperującej firmie, uważa, że tylko on trzyma w finansowych ryzach całą rodzinę. Stosunki między nim a Iwoną stają się coraz bardziej napięte. Nic więc dziwnego, że kobieta zaczyna szukać wsparcia w przyjacielu rodziny, Jacku. Z kolei Martyna, fryzjerka, która od dłuższego czasu stara się o dziecko, wreszcie może nacieszyć się rolą przyszłej matki, bo badania lekarskie potwierdzają jej ciążę. Radosną nowinę przygłusza jednak nieco niespodziewany przyjazd do matki Martyny upiornych ciotek-trojaczek. Co przyczyniło się do podjęcia przez nie tego właśnie kroku? Czy bohaterka będzie mogła liczyć na choć odrobinę spokoju, będąc w stanie błogosławionym?

Książki obyczajowe polskich autorów traktuję zazwyczaj jako doskonały sposób na miłe i relaksujące spędzenie wolnego czasu. Zwłaszcza, gdy należą one do literatury kobiecej. Tak też było w przypadku "Szczęścia spod igły". Mimo iż wszystko to, o czym jest mowa w fabule tego utworu, czyli rozmaite problemy rodzinne, wychowawcze, romanse, kłopoty z jakimiś członkami rodziny, kłopoty w pracy czy choroby, gdzieś już było, gdzieś się pojawiało - czy to w książkach, czy w filmach i serialach - to i tak zawsze z przyjemnością zagłębiam się w tę tematykę. W końcu każdy autor, każda autorka ma inne widzimisię, inne zdanie odnośnie konkretnych aspektów, jakie przejawiają się we współczesnych rodzinach polskich, prawda? Może zaskoczyć mnie nie tylko ciekawą koncepcją i jej interpretacją, ale też indywidualnie wypracowanym stylem pisarskim. A styl Kruszewskiej bardzo przypadł mi do gustu. Autorka posługuje się lekkim, takim, że tak to ujmę, po prostu normalnym językiem, obfitującym w zabawne i beztroskie zwroty i dialogi. Co rzuciło mi się w oczy, to fakt, iż pisarka ma skłonności do nadużywania słowa "właśnie", które dość często pojawiało się w tekście. Ale ponadto - pisze zrozumiale, nie owija w bawełnę, serwując czytelnikowi najistotniejsze fakty z życia poszczególnych bohaterów, no i ich obecne perypetie.

Najbardziej wyrazistą żeńską postacią ukazaną w "Szczęściu spod igły" jest Iwona, zaraz po niej Martyna, natomiast najmniej informacji można uzyskać na temat Anity. Być może więcej uwagi poświęciła jej Kruszewska w powieści "Na trzy sposoby?" Nie wiem, mogę tylko snuć podejrzenia, być może kiedyś się o tym przekonam. Ciekawym zabiegiem było wprowadzenie do książki akcentu artystycznego w postaci krawieckiej działalności Iwony i Anity, dzięki któremu, poprzez własne zainteresowania, zdolności manualne i plany dotyczące pracy zawodowej, mogłam utożsamić się z tymi bohaterkami, a zwłaszcza ich wielkimi sercami, jakie wkładały w wykonywane przez siebie czynności. Co do wątku Iwony i jej życia prywatnego, to uważam, że autorka w interesujący sposób poprowadziła akcję - na tyle dobrze, abym mogła zniechęcić się do egoistycznego Daniela, a polubić Jacka i bystre dzieciaki Iwony. Pozostaje jeszcze Martyna. Kwestia jej ciąży była raczej do przewidzenia, natomiast całkiem miło zaskoczyły mnie jej ciotki-trojaczki, po których spodziewałam się naprawdę upierdliwych i zwariowanych kreatur, przeszkadzających dosłownie wszystkim we wszystkim, a tymczasem pisarka sympatycznie i z humorem wybrnęła z sytuacji wprowadzenia ich postaci w akcję powieści. Jak? Trzeba przeczytać.

"Szczęście spod igły" to niewymagająca opowieść o miłości, która zwykle jest uczuciem skomplikowanym, o przyjaźni kobiecej godnej pozazdroszczenia, o rodzinnych problemach, dokonywaniu trudnych wyborów, rozważaniu na temat tego, co w życiu jest najlepsze, o tęsknocie za kimś, za oderwaniem się od rutyny, o życiowych zmianach, wątpliwościach, uczuciach, no i wierze we własne możliwości, talenty i marzenia. Na przykładach bardzo różnych postaci Joanna Kruszewska przedstawiła współczesną, bliską nam rzeczywistość, poddając ją trochę koloryzacji i optymizmowi. Ale to dobrze. Warto wierzyć w lepsze jutro, nawet jeśli dziś spadają na nasze głowy problemy, które wydają się wręcz niemożliwe do rozwiązania. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby w przyszłości ukazała się kolejna książka traktująca o losach Iwony, Anity, Martyny, ich bliskich i znajomych. W ich życiu może się przecież jeszcze tyle wydarzyć! Czas pokaże. A tymczasem nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić "Szczęście spod igły" przede wszystkim kobietom w różnym wieku, miłośniczkom żywej i lekkiej literatury dla pań - a nuż niejedna z nich odnajdzie w tym utworze cząstkę siebie lub własnego życia.

Recenzja napisana dla portalu IRKA (irka.com.pl), pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obcy. 8 pasażer Nostromo

Ehh... Jedno jest pewne: gdybym najpierw nie obejrzał filmu to za kija nie wiedziałbym o co chodzi w niektórych momentach. Także książke tę oceniam ty...

zgłoś błąd zgłoś błąd