Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księgi Jakubowe

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,74 (1368 ocen i 276 opinii) Zobacz oceny
10
212
9
296
8
333
7
258
6
143
5
51
4
36
3
18
2
6
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308049396
liczba stron
912
kategoria
historyczna
język
polski

Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach, szybko znajdują wspólny język – rozpoczynają rozmowę, którą później kontynuować będą w...

Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach, szybko znajdują wspólny język – rozpoczynają rozmowę, którą później kontynuować będą w listach.

Nieco później, także na Podolu, pojawia się młody, przystojny i charyzmatyczny Żyd - Jakub Lejbowicz Frank. Tajemniczy przybysz z odległej Smyrny zaczyna głosić idee, które szybko dzielą społeczność żydowską. Dla jednych heretyk, dla innych zbawca już niebawem ma wokół siebie krąg oddanych sobie uczniów, zaś wywołany przezeń ferment może odmienić bieg historii.

Niemal tysiąc stron, kilkadziesiąt wątków i postaci — Księgi Jakubowe imponują literackim rozmachem, wielością poziomów i możliwych interpretacji. Olga Tokarczuk pełnymi garściami czerpie z tradycji powieści historycznej, poszerzając jednocześnie jej granice gatunkowe. Z ogromną dbałością o szczegóły przedstawia realia epoki, architekturę, ubiory, zapachy. Odwiedzamy szlacheckie dwory, katolickie plebanie i żydowskie domostwa, rozmodlone i zanurzone w lekturze tajemniczych pism. Na oczach czytelników pisarka tka obraz dawnej Polski, w której egzystowały obok siebie chrześcijaństwo, judaizm, a także islam.

Księgi Jakubowe to nie tylko powieść o przeszłości. Można ją czytać również jako refleksyjne, momentami mistyczne dzieło o samej historii, jej zakrętach i trybach, które decydują o losach całych narodów. To właśnie w połowie XVIII wieku, u progu Oświecenia i przed rozbiorami, wybitna pisarka poszukuje odpowiedzi na pytania o dzisiejszy kształt naszej części Europy.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 350
Mahima | 2015-09-06
Przeczytana: 06 września 2015

Przy tak obszernym dziele trudno mi zebrać myśli. Pójdę więc na łatwiznę i wymienię po prostu dobre i złe strony powieści. Albo lepiej powiedzieć: co mi się podobało, a co nie.

Zalety:

Styl.
Tokarczuk po mistrzowsku manewruje słowem. Świetnie stylizuje go na język biblijny. Potrafi opisać świat w sposób niezwykle magiczny. Jej styl przypomina mi dojrzały owoc: ciężki, soczysty, ale słodki i przyjemny. Łączy różne zmysły, zapach, smak, dotyk... Gdyby jeszcze bardziej zindywidualizowała język postaci byłby on perfekcyjny pod każdym względem, ale i tak jest idealny.

Historia.
Wciąż zastanawiałam się, czy to mogło zdarzyć się naprawdę? Historia jest niebanalna, wręcz nieprawdopodobna, w dodatku osadzona w wielkim kotle językowo-kulturowym.

Rozważania teologiczno-metafizyczne.
Nie do końca wiem, jak to nazwać. W każdym razie rozmowy na temat wiary, przemyślenia bohaterów nad sensem życia to chyba najlepszy element tej powieści. Właściwie to dla nich czytałam całą książkę.Wątki kabalistyczne, różne teorie dotyczące różnych rzeczy... nieraz musiałam przerywać lekturę, by poddać je swoim własnym rozważaniom, niekiedy nawet czytałam tylko jedną stronę dzień.

Objętość.
Dla jednych może to być wada, ale jeśli o mnie chodzi to lubię grube powieści. Zwłaszcza, że ta zawiera wiele elementów, które mogłyby nie współgrać ze sobą na mniejszej liczbie stron.

Forma wydania.
Co tu dużo mówić. Przyjemne obcowanie z książką w sposób zmysłowy. Piękna okładka, dobrej jakości papier, wstawki w postaci rycin, fragmentów map, portretów itp. rzeczy.

Wady:

Bohaterowie.
A raczej to, jak ich przedstawiono. Postacie wydają się nierealne, trudno się z nimi utożsamić. Może to był celowy zabieg. Jednak nawet Jakub Frank, postać najbardziej wyrazista wydawał mi się wyblakły, jakby zbudowany tylko ze słów, a nie z krwi i kości.

Brak pomysłu na wątki poboczne.
Główny wątek spaja wszystko, jednak jego rozgałęzienia są potraktowane nieco po macoszemu. Ucieszyłam się z wątku politycznego, który z pewnością był bardzo ważny, jednak zapomniano o nim natychmiast, jakby nie istniał, by powrócić na chwilę przy końcu książki. Także historie bohaterów, najpierw traktowane z uwagą, potem sprowadzone zostają do tylko kilku informacji, jakby autorka jak najszybciej chciała z nimi skończyć. Pojawiają się postacie, którym genezie i charakteryzacji poświęca podrozdział,a potem wypuszcza ich, a oni odlatują i nie wracają. Niektóre drobne wątki zaś są wpychane na siłę, niczego nie wnoszą i szybko o nich zapominamy.

Udawany obiektywizm.
Nie lubię, kiedy autor udaje bezstronnego, a jednak konkretnie "sprzyja" jakiejś ideologii. Subiektywizm nie jest niczym złym, tutaj jednak stara się być zamaskowany, co tylko irytuje. To tak jakby krzyczeć: patrzcie na tych chrześcijan! To hipokryci, ciemnogród! Żydzi są wyzwoleni i wykształceni! A potem chować się w kącik i udawać, że nic się nie rzekło. Nie będę wspominać o wątkach lesbijskich i gejowskich, bo nie przeszkadzały (choć nic nie wnosiły, ale rzadko to robią), chociaż nie wiem na ile miały potwierdzenie w historii, a na ile zostały wepchnięte na siłę ze względu na modę. No cóż, nie wadzą, niech będą.

Przedstawienie Polski.
No dobra, może to niczym nieuzasadnione, może jestem niepoprawną patriotką, ale niesamowicie irytowało mnie podkreślanie jaka ta Polska jest zła i okrutna, a te wszystkie kraje takie "fajne". Jeśli bohaterowie są w Polsce, to patrzą w smutne niebo, przenika ich chłód (chciałoby się dodać- nienawiści :D), ulice są szare, ubrania zbyt krzykliwe i tak dalej. Chciałoby się rzec: ok, Tokarczuk, zrozumieliśmy. I nie chodzi o to, że Polska jest smutna, ale, że kraje dokoła zawsze są kolorowe, piękne i wesołe. Tylko my potraktowani jak ten wrzód na mapie. Dziś chyba niemodnie jest zachwycać się Polską.

Ogólnie książkę czyta się dobrze, choć w moim przypadku długo. Warto sięgnąć i zapoznać się z niesamowitą historią Jakuba Franka i reszty "ekipy".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bliźniaczki. Sekret piżamowej imprezy

Książka bardzo krótka i nie wymagająca większej uwagi. Bliźniaczki mają kolejne problemy i kłopoty. Ashley organizuje piżamową imprezę , ma przyjść na...

zgłoś błąd zgłoś błąd