Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,33 (6 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361006930
liczba stron
352
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodał
Delur

Czy podatki są fajne? Pewnie, że tak. Dzięki nim mamy szkoły, szpitale, uniwersytety, drogi, komunikację publiczną, mosty i ciepłą wodę w kranie. A skąd w ogóle wzięły się podatki? Dlaczego w Szwecji są inne niż w USA? I czy płacąc wyższe podatki, można być bardziej szczęśliwym? Przewodnik Krytyki Politycznej odpowiada na wszystkie te pytania. I pokazuje, jak dzięki podatkom można zbudować...

Czy podatki są fajne? Pewnie, że tak. Dzięki nim mamy szkoły, szpitale, uniwersytety, drogi, komunikację publiczną, mosty i ciepłą wodę w kranie. A skąd w ogóle wzięły się podatki? Dlaczego w Szwecji są inne niż w USA? I czy płacąc wyższe podatki, można być bardziej szczęśliwym?
Przewodnik Krytyki Politycznej odpowiada na wszystkie te pytania. I pokazuje, jak dzięki podatkom można zbudować sprawiedliwy system społeczny.

Problem polega na tym, że uwierzyliśmy, iż dobre państwo to małe państwo, dobre podatki to niskie podatki, a każdy powinien sobie sam kupować to, czego mu potrzeba. W wielu kluczowych sferach naszego życia jest to pogląd całkowicie fałszywy.
Jacek Żakowski

Wśród autorów m.in.: Raymond W. Baker, Paweł Borecki, Jakub Bożek, Thomas D. Griffith, Christian Kellerman, Piotr Kuczyński, Leokadia Oręziak, Leon Podkaminer, Michał Polakowski, Dorota Szelewa, Jacek Żakowski.

 

źródło opisu: http://www.krytykapolityczna.pl/

źródło okładki: http://www.krytykapolityczna.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 117
Tobson | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2016

Jest to zbiór publikacji i esejów około-lewicowych działaczy i ekonomistów. Podzielony na 6 działów, mały, podręczny format książki jednocześnie przy dużej objętości może działać dla niektórych odpychająco, ot jak taka Biblia dla dzieci ;). Nie umniejsza to jednak treści, która, w moim przekonaniu, jest warta poświęcenia trochę czasu. Dlaczego? Może pokazać niektórym, jak bardzo niespójny jest pro-etatystyczny pogląd na kwestię podatków. Choć ocenę zawyżam ze względu na całkiem przyzwoitą ilość informacji historycznych, głównie związanych z naszym krajem i okresem bezpośrednio po transformacji ustrojowej, to moja krytyka spada na brak konsekwencji oraz brak próby udowodnienia głównej tezy książki. Jeśli miałaby ona kogoś przekonać, to tylko tych już przekonanych. Osoby posiadające szeroką wiedzę (czyt. bazującą na różnych źródłach) z zakresu podatków, biurokracji i funkcjonowania instytucji publicznych raczej szybko zauważą rażące błędy w logice i nadużywanie sofizmatów.
Zdarza się także, że autorzy kolejnych artykułów zaprzeczają swoim statystykom, pisząc o schyłku XX wieku w Polsce raz jako okresie najniższego fiskalizmu w skali Europy, a innym razem jako okresie najwyższego fiskalizmu. Są postaci, które twierdzą wprost: "(...) w Polsce poziom fiskalizmu jest znacznie niższy i wynosi jedynie 34,3%" - podkreślę słowo: JEDYNIE. Brak jest tu miejsca na trzeźwą ocenę polityki krajów Zachodu, jedynie przyjmowanie ich jako ślepy wyznacznik docelowej polityki. Tego typu stwierdzeń jest więcej, np: "Gdyby zaś rozliczali się oni według 3 stawek z 2008 roku, to fiskus zabrałby im ponad 20 mld zł!" - zabrałby. Państwo może zabierać, jego wydajność i funkcjonowanie nie podlega żadnej krytycznej ocenie. Politycy są czyści i prawi - wręcz nadludzie, tylko oni mogą powstrzymać bezwzględnych i obrzydliwych bogaczy-wyzyskiwaczy. Taki obraz lewicy krystalizuje się po przeczytaniu tej książki.
Czytając bardziej lewicowe treści, przywykłem do bycia zalewanym statystykami i liczbami bez głębszej refleksji, głównie liczy się korelacja, na podstawie której wyciągane są wnioski. Ba! A nawet teorie... Tak samo jest i tutaj, choć nie we wszystkich artykułach. Niektóre starają się formułować tezy, jakoby podatki oraz ich wysokość nie miały bezpośredniego wpływu na poziom zatrudnienia, ale kilka stron dalej można już przeczytać, że podatki mają wpływ na wybór pomiędzy gosp. domowym a pracą kobiet. Notabene, artykuł sporządzony przez feministki sugeruje, iż należy podatkami zachęcać kobiety do większego udziału na rynku pracy, co według nich jest drogą w stronę większej równości. Chodzi oczywiście o równość finansową, nie o sprawiedliwość i równe traktowanie (ponieważ w proponowanej formie wzajemnie się wykluczają).
Puenta książki to wypowiedź Żakowskiego, jakoby ludzie nie mogli wydawać pieniędzy na co sobie życzą, ponieważ nie wiedzą co jest dla nich dobre i na pewno urzędnik widzący ich na papierze wie to lepiej. Do tego wymienia historie cięć podatkowych lat 80-90 w wielu krajach i ich skutek w postaci wzrostu długu publicznego, jednak pierwotnie próbował obalić teorię o pozytywnym wpływie mniejszych podatków na wzrost gospodarczy. Ot taki brak konsekwencji.
Książka ta jest warta przeczytania tylko ze względu na niektóre wątki historyczne, jednak nie udowadnia w żaden sposób, że pieniądze w rękach państwa są wykorzystywane efektywniej niż w rękach prywatnych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zbrodnia nad urwiskiem

Według mnie druga część trochę słabsza mniej śmieszna i jakaś taka trochę niemrawa. Może dlatego,że czytałam ją zaraz po pierwszej części i perypetie...

zgłoś błąd zgłoś błąd