Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,33 (12 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
1
6
4
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jerikos fall, Liten kvinna - många barn, Mannen som ville bli Gud
data wydania
liczba stron
84
słowa kluczowe
literatura szwedzka,
język
polski
dodał
Family

Opowiadania wybrał i przełożył Zygmunt Łanowski ("Upadek Jerycha", "Mała kobietka, dużo dzieci", "Człowiek, który chciał być Bogiem").

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: www.antykwariatpodkarpacki.pl

Brak materiałów.
książek: 266
WojciechZmudzinskiSJ | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 maja 2017

Tytułowe opowiadanie serwuje nam sugestywne sceny biblijnej przemocy. Doświadczana przez izraelskich zwiadowców przyjemność obcowania z ladacznicą Rahab, wrogość mieszkańców Jerycha oraz okrucieństwo i bezwzględność żołnierzy Jozuego okazują się misternym planem Boga, który rezerwuje sobie srebro i złoto zdobyte na grabieży. Starcy, kobiety i dzieci, a nawet niemowlęta giną z rąk siepaczy nie znających zmiłowania.

Przywołując wątki biblijne autor pozostaje wierny nazwom, imionom i kolejności zdarzeń opisanych w Księdze Jozuego, a trąby jerychońskie, które jak w Biblii pojawiają się siedmiokrotnie, zdają się brzmieć jeszcze bardziej złowrogo. Mury rozpadają się dzięki Bożej interwencji rozumianej jako zgranie w czasie przenikliwych dźwięków trąb z trzęsieniem ziemi. Zwycięzcy wdzierają się do miasta, ucinają głowy i przebijają ciała, ślizgają się w rozlanej krwi, a kobiety walczą jak tygrysice chroniąc dzieci własnym ciałem, rzucają się żołnierzom do stóp, rozdzierają szaty i kładą się przed nimi otwierając łona.

Lundkvist nie oszczędza czytelnikowi obrazów rzezi i zdaje się pytać o Boga, który jest zleceniodawcą tych wszystkich ludzkich tragedii i którego nie złości słabość żołnierzy do pięknej ladacznicy, ale fakt, że izraelita Akan, z pokolenia Judy, ukradł Mu dwieście szeklów srebra, złotą płytkę i cenny płaszcz. Za popełnioną zbrodnię ukamienowano z rozkazu Boga, czyli pokrzywdzonego, całą jego rodzinę.

Niektórzy mogliby zapytać, dlaczego słowo „Bóg” nadal piszę wielką literą. Wierzę, że to ludzka ograniczoność zszargała Jego Imię i przypisała Mu intencje krwiopijcy, że to interpretatorzy historii i przekaziciele Jego woli, niedosłyszeli, zafałszowali obraz Boga, przerobili Jego niezrozumiałe po ludzku działania na przyziemne interesy chciwców i zboczeńców. Jak to możliwe, że Bóg przemawiał słowami ludzi, których poglądy bliższe były szatańskiej zawziętości, a miłość do wroga była dla nich niewybaczalną słabością? Autor opowiadania „Upadek Jerycha” nic nie przekręca, nic istotnego nie dodaje. Mówi wprost i dosadnie to, co redaktor biblijny przemilczał lub złagodził. To nie jest obraz Boga, jaki poznaliśmy w osobie Jezusa z Nazaretu. Czy ludzie czasów Jozuego poszliby za Bogiem pełnym litości i bogatym w miłosierdzie, wyśmianym i ukrzyżowanym? Z pewnością nie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Taka piękna śmierć

Po zaskakującym i świetnym "Pogrzebanym", ta powieść nie zrobiła na mnie większego wrażania. Ot, kolejny thriller jakich wiele. To wszystko...

zgłoś błąd zgłoś błąd