7,16 (43 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
12
7
17
6
6
5
2
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
256
kategoria
satyra
język
polski
dodał
Family

Środowisko wielkomiejskiego marginesu, jego obyczaje, postawa wobec życia, kodeks moralny, wreszcie język ukazuje Himilsbach zawsze od wewnątrz, z charakterystycznym humorem i w niepowtarzalnym klimacie.

 

źródło opisu: http://www.antykwariat.waw.pl

źródło okładki: http://www.antykwariat.waw.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1416
Gusiołki | 2017-06-17

Język,klimat,prostota codziennego życia-niepowtarzalne i nie do podrobienia.

książek: 251
oil3 | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2016

Jan Himilsbach wychowany w biednej rodzinie otoczony ludźmi z marginesu i to własnie jest przelane na papier.meliny,klimat więzienny-jego kodeks moralny i obyczaje, mnóstwo wódki i przemocy. niepowtarzalny klimat.

książek: 285
elwa1 | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 1982

Zbiór opowiadań napisanych z dużą dozą humoru. Zdarzenia te działy sie w rzeczywistości są częścią autobiografii autora.

książek: 655
literackakanciapa | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane

Jeśli szukacie obrazu Polskiego (i nie tylko) lumpenproletariusza, wykolejeńca i alkoholika, sięgnijcie proszę po opowiadania Jana Himilsbacha, nie zaś opowieści o Jakubie Wędrowyczu (choć Kroniki…, są genialne).

Zobaczycie nie fikcję, a prawdę; bolesną, przerażającą rzeczywistość Rzeczypospolitej minionych dziesięcioleci i uniwersalny obraz marginesu społecznego. Niestety, w dalszym ciągu aktualny, bo kiedy oglądam telewizję, słucham radia czy przeglądam prasę, mam wrażenie, że autor opisuje współczesność. Z podobnymi postaciami stykam się ja i ludzie z którymi rozmawiam; widzę bohaterów tej prozy w ciemnych uliczkach, na rynkach, dworcach i w parkach; widzę ich na placach budowy, hałdach i zwałach węgla, lasach i wysypiskach…

Pierwsza rzecz… kim jest, a właściwie kim był Jan Himilsbach. Większość pewnie nie zada sobie trudu, by wyklikać to nazwisko w Google, więc napiszę tylko, że wielkim autorem był. Choć specyficznym, nie pisał ku pokrzepieniu serc, ani o rzeczach ładnych....

książek: 1193
Rosalia_de_Castro | 2013-07-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 02 lipca 2013

To niewielka książeczka z krótkimi opowiadaniami, być może nawet prawdziwymi historiami, których Himilsbach mógł być świadkiem/uczestnikiem.
Każda z tych miniaturek przenosi nas w świat tzw. lumpenproletariatu, gdzie przyjaźnie zawiązują się przy flaszce, a każdy ochlapus ma swój kodeks honorowy. Są tu historie z życia kamieniarza, ale i opowieść z dzieciństwa z nalotu podczas wojny... I nie wiadomo co zdarzyło się Himilsbachowi rzeczywiście, co zostało przez niego zasłyszane podczas jakiejś ppopijawy, a co zupełnie wymyślone.
Jedno pozostaje faktem - warto w ten zbiorek zajrzeć.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd