Komiksy znalezione na strychu

Wydawnictwo: timof i cisi wspólnicy
5,25 (12 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
3
5
2
4
1
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361081449
liczba stron
80
kategoria
komiksy
język
polski

Oddajemy głos autorowi: "Fin de Millennium, złoty okres komiksowej prasy kserowanej, formalnych eksperymentów i poszukiwania stylu, tego jednego, jedynego, rozpoznawalnego, który pozwoliłby czytelnikowi na pierwszy rzut oka powiedzieć - to narysował Skutnik. Teraz, dziesięć lat później, jak już wiem jak to się wszystko potoczyło, mogę z zupełnie innej perspektywy spojrzeć na tamte czasy i...

Oddajemy głos autorowi:

"Fin de Millennium, złoty okres komiksowej prasy kserowanej, formalnych eksperymentów i poszukiwania stylu, tego jednego, jedynego, rozpoznawalnego, który pozwoliłby czytelnikowi na pierwszy rzut oka powiedzieć - to narysował Skutnik. Teraz, dziesięć lat później, jak już wiem jak to się wszystko potoczyło, mogę z zupełnie innej perspektywy spojrzeć na tamte czasy i tamte zmagania z narracją komiksową. Połowy tych komiksów w ogóle nie pamiętałem, dlatego tym większe było moje zdziwienie, że ten materiał pomimo upływu czasu nadal się broni. Przynajmniej w moich oczach. Nie mogę co prawda powiedzieć że to moje początki, ale to są najwcześniejsze rzeczy które w ogóle nadają się do pokazania. To moje ostateczne rozliczenie z przeszłością, więcej trupów w szafie ani na strychu nie mam."

Zapraszamy do lektury!

 

źródło opisu: www.timof.pl

źródło okładki: www.timof.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 789
ilo99 | 2017-01-21
Na półkach: Przeczytane, Szkoda czasu
Przeczytana: 21 stycznia 2017

Autor przedstawia swoje pierwsze komiksy, wyciągnięte z dna szuflady oraz wygrzebane spośród szpargałów. Cóż, jeśli mam być szczera, to niektórych rzeczy nie należy wyjmować na światło dzienne. Na dobrą sprawę tylko trzy: „Aparat” „Żywot Konstantego” oraz „Rzecz o konkursie audio tele” mają treść, nad którą warto się pochylić. Cała reszta to jakiś bełkot, i to niejednokrotnie wulgarny. Rysunkom daleko do eleganckiej, charakterystycznej kreski komiksów z serii Rewolucje. Są raczej namazane byle jak i o byle czym. Jednym słowem szkoda papieru na jakim wydrukowano to „dzieło” i żal czasu poświęconego na lekturę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karuzela

Dwójka adwokatów i przyjaciół ze studiów, Piotrek i Olka podejmują ryzyko i wchodząc w kontakty z przedstawicielami świata przestępczego, rozkręcają k...

zgłoś błąd zgłoś błąd