Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słowa pełne ognia

Wydawnictwo: Esprit
8 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
9780363621087
liczba stron
304
język
polski
dodała
animka227

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu słabości – może to być niespodziewana choroba, cierpienie, niepowodzenie w życiu zawodowym lub rodzinnym albo grzech czy nałóg, z którym nie umiemy sobie poradzić. Takie przeżycia często rodzą poczucie zniechęcenia i frustracji, a nawet depresję. Życie Piotra Goursat naznaczone było trudnymi doświadczeniami: w dzieciństwie opuścił go ojciec, stracił...

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu słabości – może to być niespodziewana choroba, cierpienie, niepowodzenie w życiu zawodowym lub rodzinnym albo grzech czy nałóg, z którym nie umiemy sobie poradzić. Takie przeżycia często rodzą poczucie zniechęcenia i frustracji, a nawet depresję.

Życie Piotra Goursat naznaczone było trudnymi doświadczeniami: w dzieciństwie opuścił go ojciec, stracił brata, później zachorował na gruźlicę, przez co do końca życia był słabego zdrowia. I właśnie to dojmujące poczucie własnej słabości pozwoliło mu doświadczyć Bożego miłosierdzia i stać się Bożym nieborakiem. Mówił: „Jestem nieborakiem! Tak niewiele ode mnie zależy, a od Ciebie, Boże, wszystko. Więc pomóż mi!”. To zaufanie sprawiło, że Boża łaska mogła zacząć działać w jego życiu, a także – za jego pośrednictwem – w życiu innych ludzi.

Już jako starszy człowiek doświadczył wraz z Martine Laffitte (obecnie Catta) łaski wylania Ducha Świętego. Owocem tej modlitwy stała się Wspólnota Emmanuel, która liczy dzisiaj 9 tysięcy członków i działa w 57 krajach.

Słowa Piotra zebrane w tej książce przez Martine Catta są rzeczywiście pełne Ognia, wręcz parzą swoją bezpośredniością i życiową mądrością. Rozpalają optymizm, ale też wiarę w to, że w oczach Boga nasza ułomność jest szansą i stanowi dla nas wyzwanie.
„Trzeba, żeby się paliło...” – powtarzał Piotr. Ten niepozorny, świecki człowiek może stać się przewodnikiem dla tych, którzy chcą mieć gorące serca, zasmakować pełni życia i dzielić się tym szczęściem z innymi. A początkiem tej drogi jest pokorne uznanie, że jesteśmy… słabi. „Dopóki nie zdajemy sobie sprawy, jakimi jesteśmy nieborakami, dopóty nic nie rozumiemy” – mówił. „Bez Jezusa nic nie możemy zrobić, a z Nim wszystko!”

Piotr Goursat jest kandydatem na ołtarze, kilkanaście lat po jego śmierci rozpoczął się proces informacyjny zmierzający do ogłoszenia go świętym.

 

źródło opisu: www.esprit.com.pl

źródło okładki: www.esprit.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 425
ansomia | 2013-09-09
Przeczytana: 07 września 2013

Tytuł „Słowa pełne ognia” był dla mnie zwiastunem mądrej i pouczającej lektury Piotra Goursat. Już od pierwszych stron wiedziałam, że się nie zawiodę. W bezpośredni sposób ukazane są wartości, o których tak często zapominamy. Życie Piotra było oddane Bogu, ta książka jest drogowskazem i zachęceniem do lepszego życia jakie proponuje nam Bóg każdego dnia.

Piotr Goursat uchodził za osobę cichą i skromną. Jego zasługom przypisuje się wprowadzenie nowego spojrzenia na bliską współpracę ludzi świeckich i księży. W raz z Martine Catta założył wspólnotę Emmanuel. Już w młodym wieku podjął decyzję życia w celibacie i złożył ślub czystości. Z zawodu Piotr był krytykiem filmowym i bardzo zapracowanym człowiekiem! Pojawi się pytanie, skąd brał czas na modlitwę? Uznawał zasadę, że powinniśmy robić wszystko to, co możemy, wkładając całe swoje serce. Niniejszą książkę opracowała Martine Catta, jego bliska współpracowniczka. Lektura powstała na podstawie wypowiedzi zarejestrowanych na taśmie magnetofonowej, sam Piotr nie pisał zbyt wiele.

Warto wspomnieć więcej o wspólnocie Emmanuel, która jest owocem dzięki modlitwie o dar Ducha Świętego. Na dzień dzisiejszy wspólnota liczy około dziesięć tysięcy osób w kilkudziesięciu krajach na całym świecie. O początkach tej wspólnoty można przeczytać więcej w książce „Ogień i nadzieja”.

„Słowa pełne ognia” jest lekturą skłaniającą do modlitwy i lepszego życia. Na jej kartach możemy przeczytać o niesamowitym nawróceniu. Mnie bardzo zaciekawiła ta historia. Jako osiemnastolatek, Piotr przeżył już bardzo wiele. Wtedy też zachorował na gruźlicę, można powiedzieć: szczęście w nieszczęściu, ponieważ dzięki temu doświadczył bliskiego spotkania z Chrystusem. Narodziła się w nim ogromna miłość do Boga. Poprzez postać Piotra możemy uzmysłowić sobie, jak niesamowite jest doświadczenie obecności Bożej w naszym życiu. Prawdziwość jego uwielbienia podkreśla fakt, że Piotr nie zdecydował się na kapłaństwo, jak sam powiedział: „Gdybym został księdzem, to znalazłbym się po drugiej stronie barykady. Każdy mógłby mi wtedy powiedzieć: „Oczywiście, że mówisz o Jezusie. Taką masz pracę. ” Zrozumiałem, że muszę pozostać człowiekiem świeckim.”

Ta książka to przede wszystkim drogowskaz. Jest przepełniona wartościowymi spostrzeżeniami i pouczeniami Piotra. W życiu próbował przekazać jak cenna jest adoracja eucharystyczna, wspólnotowa liturgia, czy bezpośrednia ewangelizacja. Jako człowiek jest on idealnym przykładem wiary, nader wszystko cenił pokorę i nad nią pracował. Bardzo wbiło mi się w pamięć stwierdzenie: „Nie bój się własnej słabości”. Piotr sam siebie nazywał nieborakiem i mądrze twierdził, że bez Boga nie mamy nic. Dlatego też, jeżeli ulegamy jakiejś słabości, to powinniśmy wiedzieć, że jedyną pomocą jest Bóg, któremu z pewnością zależy na tym, by jego „żołnierz” wygrywał w walce z szatanem.

Niewątpliwie ta książka nadaje się dla osób wierzących w Boga. Przykro mi jest to pisać, ale podejrzewam, że zacięty ateista zwyczajnie wyśmiałby postać Piotra i całą jego naukę. Jednak dla tych, którzy chcą go poznać, jest to idealna lektura napisana w lekkim stylu, trafiająca do serca. Widać, że Piotr Goursat był niezwykłym człowiekiem. Ta książka jest tego dowodem. Niepozorny, działający „po cichu”. 7 stycznia 2010 r. w Paryżu rozpoczął się diecezjalny proces zmierzający do beatyfikacji Piotra. Po tej książce jestem przekonana, że na to zasługuje.

www.czytanie-najlepsza-nauka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spragniona miłości

„Piekło to ledwie niemożność miłości” – jak powiedział niegdyś Cyprian Kamil Norwid. „Spragniona miłości” to historia takiego właśnie piekła, którego...

zgłoś błąd zgłoś błąd