Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gwiazd naszych wina

Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Wydawnictwo: Bukowy Las
8,3 (10265 ocen i 1725 opinii) Zobacz oceny
10
3 079
9
2 145
8
2 065
7
1 615
6
851
5
312
4
96
3
54
2
31
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fault in Our Stars
data wydania
ISBN
9788362478897
liczba stron
312
język
polski
dodała
anna

Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat. Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje...

Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat.

Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje niezwykłego chłopaka. Augustus jest nie tylko wspaniały, ale również, co zaskakuje Hazel, bardzo nią zainteresowany. Tak zaczyna się dla niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: www.bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 470
Mitis | 2014-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 05 listopada 2013

"The world is not a wish-granting factory"

W związku z jesienną porą (jakże obrzydliwą aktualnie) zachciało mi się przeczytać powieść, którą wszyscy chwalą i przekonać się, o co jest tyle szumu. Udało mi się znaleźć chwilę, a nawet kilka, aby poznać Hazel i Augustusa (i Isaaca, oczywiście), ich historię i historie, przyjaciół, wspomnienia - te dobre, ale też złe - smutki, radości, problemy, ich razem i każdego z osobna. Mimo że miało się tutaj trochę większą styczność z chorobą, jej przebiegiem i leczeniem niż w Look, nie jest to wcale mankamentem, wręcz przeciwnie - ma to znaczenie dla fabuły, a bez tego ta pozycja byłaby po prostu... pusta. Czy było warto poświęcić cenny czas na przeczytanie Gwiazd Naszych Wina? W sumie to chyba tak.

Hazel ma szesnaście lat i choruje na raka. Jest zmuszona do tachania ze sobą butli z tlenem, co nie ułatwia jej, już trudnego, życia. Spędza czas na oglądaniu America's Next Top Model i czytaniu po raz kolejny swojej ulubionej książki, a towarzystwa dotrzymują jej rodzice i Philip... który jest niczym innym jak tylko butlą tlenową. W niczym nie przypomina to codzienności przeciętnych nastolatek, które dzielą swój czas między szkołę, rodzinę, przyjaciół, chłopaka i rozwijanie pasji. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać. Promyczkiem koloru w szarej rzeczywistości okazuje się być Augustus Waters, chłopak, którego poznała na niezwykle nudnych zajęciach grupy wsparcia.

Bohaterowie powieści młodzieżowych mają to do siebie, że nie zawsze są całkiem tacy, jakbyśmy tego chcieli. Brakuje im naturalności, realizmu, polotu, są jednowarstwowi i płytcy. Jednak tym, którzy wyszli spod pióra (klawiatury?) Johna Greena, nie można się oprzeć. Starają się funkcjonować w miarę normalnie, mają marzenia, troski, otaczają ich ludzie, którzy się o nich troszczą, trzymają się razem, śmieją i wspierają. To, że z dystansem podchodzą do swojej choroby, nie użalają się nad sobą i nie mają pretensji do całego świata, za ich stan zdrowa, pewnie powoduje, że tę książkę tak przyjemnie się czyta. Każda z postaci jest też wyjątkowa, powiedziałabym nawet, nieszablonowa. Tak jak Harry'ego Pottera nie można porównać ze Zmierzchem, tak nie można porównać ze sobą Hazel, Augustusa, Isaaca czy van Houtena. Wydawałoby się, że mając różne pasje, poglądy, zainteresowania, nie są w stanie się dogadać, to tę trójkę połączyła przyjaźń, a między Gusem i Hazel zrodziła się miłość. W końcu nie od dzisiaj wiemy, że przeciwieństwa się przyciągają.

Wątek miłosny gra tu ważną rolę. Jest to dość często spotykane we wszelkiego typu książkach, nieważne czy jest to tandetne romansidło, paranormal romance czy młodzieżówka. Z reguły jest to jeszcze wielka miłość od pierwszego wejrzenia, a główna bohaterka nie może powstrzymać się od wzdychania co dwie strony jaki to on jest wspaniały. Jednak dzieło Greena ma to do siebie, że wyłamuje się z tego utartego schematu. Nie ma wielkich, głębokich i niemiłosiernie patetycznych wyznań. Bohaterowie nie zakochują się w sobie po pierwszych pięciu sekundach znajomości. Nie wpadają sobie w ramiona przy każdej możliwej okazji i nie całują się tak, że nie wiadomo, która część ciała jest czyja. Wszystko rozgrywa się naturalnie i w swoim tempie. Śledząc miłosne uniesienia Hazel i Augustusa nie ma się odruchów wymiotnych. Wręcz przeciwnie. Kibicuje się temu związkowi i pragnie się jak najszczęśliwszego zakończenia.

Czytamy, aby oderwać się od szarej codzienności. Temu też po powieści, gdzie główne skrzypce gra choroba, szczególnie nowotworowa, nie sięgamy zbyt często. Fachowe słownictwo, atmosfera, otoczenie - to wszystko może przytłaczać czytelnika, szczególnie młodego. John Green nie wybrał sobie więc dość łatwego tematu na powieść młodzieżową. Jednak udało mu się sprostać wyzwaniu i przeczytania Gwiazd Naszych Wina nie można nazwać przebrnięciem. Bo wbrew pozorom ta książka nie jest tylko o chorobie, walce z nią, o bezsilności jaka towarzyszy w chwilach, kiedy wszystko z pozoru poukładane się sypie. Jest o szczęściu, miłości, przyjaźni, zawiłościach losu, uśmiechu, śmiechu, przywiązaniu, błahostkach, płomykach nadziei, chwilach błogiego zapomnienia. To co w niej zobaczysz zależy tylko od Ciebie. Wystarczy czytać uważnie, czytać między wierszami.

Książka jest dobrze napisana. Przyjemnie się ją czyta, a wciągającej fabule nie idzie się oprzeć. Historia z pewnością nie jest banalna, ale nie jest też łzawą historyjką. Uważam, że dzieło Johna Greena to świetny przykład tego jak powinny wyglądać powieści skierowane do młodzieży. Osobiście jednak jakoś nie powaliło mnie na kolana. A przynajmniej nie na tyle, że po lekturze Gwiazd Naszych Wina nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Spróbuję podejść do tej książki jeszcze raz, za jakiś czas. Może wtedy będę potrafiła powiedzieć coś o moich odczuciach, bo chwilowo nie jestem w stanie tego zrobić. Nie mniej jednak, nie odradzam Wam sięgnięcia po drugą najlepszą powieść młodzieżową wszech czasów, według Entertainment Weekly, zaraz po Harrym Potterze. Każdy może ją przeczytać, niezależnie od wieku. Cała rodzina czyta Greena? Czemu nie?

"Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego"

http://soldier-of-reading.blogspot.com/2014/01/gwiazd-naszych-wina-john-green.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ucieczka do miłości. (tom 2)

Pierwsza część zapowiadała przyjemną i wciągającą historię dwójki skrzywdzonych ludzi. Po skończeniu, nie mogłam się doczekać, aż zacznę czytać drugą...

zgłoś błąd zgłoś błąd