Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciemnorodni

Tłumaczenie: KAtarzyna Ciarcińska
Cykl: Zrodzeni z mroku (tom 1)
Wydawnictwo: Bellona
5,38 (117 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
4
7
16
6
38
5
16
4
17
3
8
2
8
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311125421
liczba stron
368
słowa kluczowe
magia, mag
język
polski
dodała
Aithusa

Ciemnorodni obawiają się magii oraz wszystkiego, co jest z nią związane. Wierzą jednak, że magię można zabić - znika ona z powierzchni ziemi wraz z magiem, który się nią para. Ale czy uda im się ją pokonać? Rewelacyjna, trzymająca w napięciu pierwsza część trylogii - przez znawców określana jedną z najlepszych w dziejach fantasy! Przetłumaczona na wiele języków, pierwsze miejsce na listach...

Ciemnorodni obawiają się magii oraz wszystkiego, co jest z nią związane. Wierzą jednak, że magię można zabić - znika ona z powierzchni ziemi wraz z magiem, który się nią para. Ale czy uda im się ją pokonać? Rewelacyjna, trzymająca w napięciu pierwsza część trylogii - przez znawców określana jedną z najlepszych w dziejach fantasy! Przetłumaczona na wiele języków, pierwsze miejsce na listach bestsellerów.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=new&bid=6192&page=0

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=fut&bid=6192&page=1

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

Nic nie jest takie, jakie znaliśmy

Od niepamiętnych czasów Ziemię zamieszkują ludzie różniący się od siebie nie tylko kolorem skóry, ale także religią, językiem czy też stylem życia. Tych czynników jest naprawdę mnóstwo. Jednak czy nie prościej by było, gdyby były tylko dwie rasy, ale całkowicie od siebie różne? Co by było, gdyby jedni mogli żyć jedynie w mroku, a drudzy nie przetrwaliby bez światła? Czy świat nie byłby wtedy bezpieczniejszy? Mniej skomplikowany? Według mnie, raczej jest to mało prawdopodobne, ale jeżeli sami chcecie się o tym przekonać, to sięgnijcie po powieść „Ciemnorodni” Alison Sinclair.

O autorce niewiele można niestety znaleźć w internecie, nawet na jej stronie. Jedynie czego można się stamtąd dowiedzieć to, to że Alison Sinclair nie jest tylko pisarką fantasy oraz science fiction, ale także naukowcem oraz lekarzem. „Ciemnorodni” to pierwszy tom trylogii „Zrodzeni z mroku”, której wydania w Polsce podjęło się wydawnictwo Bellona.

Gdy przeczytałam pierwszy raz zapowiedź tej powieści, była naprawdę ciekawa. Zapowiadała się wciągająca przygoda z zupełnie nowymi postaciami w niesamowitym świecie pełnym mrocznych tajemnic. Czy to przypuszczenie sprawdziło się w trakcie lektury? I tak i nie, przynajmniej w moim przypadku. Jednak zacznijmy po kolei.

Ciemnorodni to rasa, która panicznie boi się magii pod jakąkolwiek postacią. Wszystkich, którzy zostaną dotknięci jej piętnem (posiadają choćby najmniejszy talent magiczny) są uważani za wyrzutki niegodne przebywania wśród wyższych sfer. Często...

Od niepamiętnych czasów Ziemię zamieszkują ludzie różniący się od siebie nie tylko kolorem skóry, ale także religią, językiem czy też stylem życia. Tych czynników jest naprawdę mnóstwo. Jednak czy nie prościej by było, gdyby były tylko dwie rasy, ale całkowicie od siebie różne? Co by było, gdyby jedni mogli żyć jedynie w mroku, a drudzy nie przetrwaliby bez światła? Czy świat nie byłby wtedy bezpieczniejszy? Mniej skomplikowany? Według mnie, raczej jest to mało prawdopodobne, ale jeżeli sami chcecie się o tym przekonać, to sięgnijcie po powieść „Ciemnorodni” Alison Sinclair.

O autorce niewiele można niestety znaleźć w internecie, nawet na jej stronie. Jedynie czego można się stamtąd dowiedzieć to, to że Alison Sinclair nie jest tylko pisarką fantasy oraz science fiction, ale także naukowcem oraz lekarzem. „Ciemnorodni” to pierwszy tom trylogii „Zrodzeni z mroku”, której wydania w Polsce podjęło się wydawnictwo Bellona.

Gdy przeczytałam pierwszy raz zapowiedź tej powieści, była naprawdę ciekawa. Zapowiadała się wciągająca przygoda z zupełnie nowymi postaciami w niesamowitym świecie pełnym mrocznych tajemnic. Czy to przypuszczenie sprawdziło się w trakcie lektury? I tak i nie, przynajmniej w moim przypadku. Jednak zacznijmy po kolei.

Ciemnorodni to rasa, która panicznie boi się magii pod jakąkolwiek postacią. Wszystkich, którzy zostaną dotknięci jej piętnem (posiadają choćby najmniejszy talent magiczny) są uważani za wyrzutki niegodne przebywania wśród wyższych sfer. Często takie osoby są poddawane karze śmierci, poprzez wyjście na światło słoneczne. Dlatego właśnie najczęściej tacy Ciemnorodni ukrywają przed wszystkimi to, co potrafią.

Balthasar Hearne to zwykły Ciemnorodny, który za swoje powołanie uważa medycynę. Wszelkimi środkami stara się nieść pomoc wszystkim potrzebującym, nie zdając sobie równocześnie sprawy, że kiedyś może się to dla niego źle skończyć. Taki właśnie ciąg wydarzeń zaczyna się, gdy na progu jego rezydencji staje znajoma z lat dziecięcych i prosi go o pomoc w porodzie, a później w ukryciu jej dzieci z nieprawego łoża. Bal nie spodziewa się, że konsekwencje tej pomocy, w znacznym stopniu odbiją się na jego najbliższych.

Autorka stworzyła naprawdę ciekawą i dość nowatorską fabułę, która biegnie wielotorowo. Z początku wszystko może wyglądać jak jeden wielki galimatias bez żadnego ładu i składu. Wszystko dlatego, że wątki stale się ze sobą przeplatają i zapętlają do tego stopnia, że jeżeli nie śledzi się fabuły z należytą uwagą, to bardzo szybko można się w tym gąszczu pogubić. Bowiem cała fabuła to praktycznie same tajemnice, niedopowiedzenia i dworskie intrygi. Co do akcji, to jej tempo jest raczej spokojne. Chwilami tylko niespodziewanie się zwiększa, aby równie szybko powrócić do pierwotnego stanu.

Spytacie gdzie to nowatorskie pojęcie? Już sam podział rasowy wśród bohaterów jest nowością. Do tej pory nie mieliśmy okazji poznać postaci, których życie uzależnione byłoby od pory dnia lub jak kto woli, sposobu oświetlenia. W tym tomie dużo bliżej możemy poznać jednak tych, którzy aby żyć muszą przebywać w ciągłych ciemnościach. Jedyny rodzaj światła jaki mogą znieść to poświata bijąca od ognia. Chociaż nocny tryb życia ciemnorodnych możne na pierwszy rzut oka być bardzo podobny do tego prowadzonego przez wampiry, jednak niech was to nie zwiedzie, ponieważ obie rasy nie mają ze sobą nic wspólnego. Kolejny powiew świeżości także dotyczy ich dotyczy. Mówiąc zwięźlej, każdy ciemnorodny, czy to dziecko, czy starszy, pozbawienie są wzroku. Zamiast niego posiadają son, a najtrafniejszym wyjaśnieniem jego działania jest porównanie do nietoperzej echolokacji. Zresztą sami się przekonacie, ponieważ odkrywanie jego działania, przynajmniej w moim przypadku, było niezłą zabawą.

„Ciemnorodni” to równocześnie także typowy tom wprowadzający do całej historii. Jego zadaniem jest wprowadzenie czytelnika w świat, który notabene jest naprawdę niesamowity. Cały czas zadziwia mnie jego złożoność. Autorka zestawiła w nim mechaniczne i nowatorskie urządzenia ze średniowiecznymi poglądami, według których kobieta to jedynie dodatek do męża. Na szczęście główna postać kobieca, wcale nie poddaje się tym konwenansom (na szczęście). Zarysowuje także role poszczególnych bohaterów, które mogą im przypaść w udziale w dalszych tomach trylogii. Mimo to, do końca nie wiadomo w którą stronę p. Sinclair rozwinie tę historię.

Podsumowując. „Ciemnorodni” to ciekawa książka, doskonale rokująca dla kolejnych dwóch tomów. Jednak nie należy podchodzić do niej jak do leciutkiej lektury na wieczór. Jeżeli tego właśnie szukacie, to tę powieść powinniście zostawić w spokoju. Aby należycie ją poznać i wciągnąć się w świat wykreowany przez Alison Sinclair, trzeba poświęcić jej całą swoją uwagę. Polecam.

Natalia Madany-Zdziechowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (498)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1185
Visenna | 2013-12-09
Przeczytana: 07 grudnia 2013

Decydując się ocenić tę książkę, wahałam się między "słabe" a "bardzo słabe". Przeczytałam ją, zaintrygowana oryginalnym pomysłem autorki na przedstawienie dwóch ras ludzi: ciemnorodnych i światłorodnych. Rzeczywiście - jest to novum w świecie fantastyki.

W pierwszym tomie poznajemy kulturę ciemnorodnych - można ich określić jako tradycjonalistów. Podziały społeczne są tam mocno zarysowane, ciemnorodnymi rządzą surowe zasady, a najlżejsze uchybienie przeciw etykiecie lub szeroko pojętej moralności często może skutkować społecznym ostracyzmem. W społeczności ciemnorodnych kobiety z wyższych sfer to piękne, delikatne istoty, które mają błyszczeć w towarzystwie, no i spełniać się w roli posłusznej żony i matki. Ciemnorodni mężczyźni dumni są z ochrony i wygód, jakimi otaczają swe partnerki.

Jeden z nich - lekarz, przykładny i kochający ojciec rodziny - zostaje postawiony w bardzo trudnej sytuacji: pewnego dnia zjawia się u niego młoda arystokratka w zaawansowanej ciąży, prosząc o...

książek: 398
miiincik | 2013-05-06
Przeczytana: 04 maja 2013

Codzienność jest normalna, przewidywalna i, powiedzmy to sobie szczerze, nudna. Dlatego też, tak dużą popularnością cieszą się książki z gatunku fantastyki. Dzięki nim przenosimy się w inny świat, poznajemy nadprzyrodzone istoty, czytamy o niesamowitych zdarzeniach. Niestety, studnia pomysłów powoli się wyczerpuje, a autorzy na siłę starają się wymyślić coś, czego jeszcze nie było. Efekt jest taki, że coraz częściej spotykamy książki bezsensowne i niezrozumiałe. Ba! Takie powieści są często określane mianem 'bestsellera'. I sięga tu człowiek po taki hit z nastawieniem, że będzie super, a jest jak jest... Jest po prostu fatalnie...

W pewnej krainie żyją dwa gatunki ludzi (?): ciemnorodni oraz światłorodni. Ci pierwsi, wychodzą na ulice w nocy, ci drudzy, natomiast, w dzień. Powieść opowiada o losach Balthasar'a oraz jego żony Telamine. Są oni małżeństwem już od kilku lat. Doczekali się potomstwa, w postaci 2 córeczek. Niestety, pewnego dnia jedna z nich znika. Zrozpaczeni rodzice...

książek: 6623
Kaga | 2016-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Oto lektura, na jaką czekałam w gąszczu antyutopijnych i powielających się schematów, tak mocnych i popularnych teraz!

I całkowicie nie pojmuję, dlaczego wiele osób wydaje tak żałośnie niskie oceny. Czemu? Bo nie pojmujecie akcji, świata przedstawionego, a może fabuła jest "za mało krwawa"? Idźcie więc być miłośnikami Igrzysk Czerwonych Szklanych Mieczy Zmierzchowych gdzie indziej ;) Bo "Ciemnorodni" to zdecydowanie nie jest książka z tego gatunku. Co to, to nie!

Okładka... jaka jest, sami widzicie. Ciemna, wydaje się miałka, a postać spozierająca z lakierowanej części wręcz zastanawia, kto ile wypił przed charakteryzacją. Ale im głębiej zanurzymy się w treść książki, tym lepiej zrozumiemy ideę okładki - wspaniale podkreślającą świat Ciemnorodnych, zagmatwaną fabułę... ogólnie, rewelacyjną treść. przynajmniej dla mnie.

Zatem... czym jest ta pozycja?

Znakomitym smaczkiem. Czymś nieoczywistym, ale jednocześnie spodziewanym. Przyjemnym, lekkim, ale pełnym intrygi i zagmatwania....

książek: 391
Fawellotte | 2013-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Wymienię
Przeczytana: 26 czerwca 2013

Cóż mnie podkusiło żeby sięgnąć po tą książkę? Recenzje słabe, na okładce pulpet, opis też jakiś taki nijaki, a ja i tak nie wiadomo czemu chciałam się z książką zapoznać. Do dziś nie mogę zrozumieć mojej niezmiernie głupiej decyzji. Ale cóż, stało się. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo dumna z tego, że udało mi się dobrnąć do końca, bo wiem, że wielu śmiałków mimo dobrych chęci poległo i odłożyło książkę na bok.

Skończmy jednak wyzywać się nad tą nieszczęsną książka i przejdźmy do konkretów. Zazwyczaj kiedy przychodzi nam zrecenzować kiepską książkę recenzja "pisze się sama". W końcu skoro błędów jest tyle, to aż chce się wymieniać te wszystkie niedociągnięcia, starając się, nie przegapić żadnego mankamentu. Z "Ciemnorodnymi" jest jednak inaczej. Nie mam pojęcia, naprawdę nie mam, co uczyniło książkę tak słabą. Z jednej strony, tak jak zastrzegano z tyłu książki jest w niej sporo zwrotów, akcji, jednak te wszystkie wydarzenia, są opisywanie bez wigoru. Autorka coś takiego czym...

książek: 1609
Blair | 2013-03-29
Na półkach: Przeczytane, *2013*
Przeczytana: 01 marca 2013

Zrodzeni z mroku

W dzisiejszych czasach istnieje bitwa - a może nawet wojna! - o której wiedzą nieliczni. Toczy się bowiem na księgarnianych półkach, gdzież to odpowiednikiem huku wystrzałów są zachwyty nabywców nad wrogim obozem, a zwycięstwem – żołnierz odnajdujący nowy dom. Na jedno starcie składa się mnóstwo potyczek odbywających się na różnych polach. Jedną z nich są na przykład okładki – od matowych po lśniące, od miękkich po twarde, od kolorowych do szaroburych… Ilustracja i wygląd danej powieści to jednocześnie największa broń, mająca szansę stać się także najsłabszym ogniwem. Potencjalny czytelnik, sięgający po nieznany tytuł, w większości wypadków jest przyciągany właśnie przez okładkę. Powinna ona oddawać klimat samej powieści, lecz także sprawić, aby ktoś tą powieścią się zainteresował. Gdy chwyciłam po „Ciemnorodnych”, byłam z miejsca uprzedzona i lekko przerażona. Pierwszej urody niestety ta książka nie była, jednak w połączeniu z opisem zamieszczonym na tyle,...

książek: 625
Natalia | 2014-07-31
Przeczytana: 25 lipca 2014

Na Ziemi istnieje wiele ras ludzi. Czasem, by je dostatecznie poznać, należy przebyć cały świat. Wizja autorki ukazuje, że Ziemią rządzą dwie rasy żyjące ze sobą w przyjaźni. Zarówno Ciemnorodni, jak i Światłorodni traktują się z wielkim szacunkiem. Niestety los sprawia, że do ich poukładanego życia wkracza trzecia rasa. To nie wróży niczego dobrego...
Do młodego mężczyzny, zajmującego się naukami ścisłymi, przed wschodem słońca przychodzi ciężarna kobieta. Balthasar nie może jej odprawić, gdyż oboje należą do rasy, gdzie światło dnia zabija ich w strasznych męczarniach. W ten sposób dochodzi do sytuacji, w której Bal odbiera poród swojej dawnej znajomej. Dzieci nie należą jednak do końca, do rasy Ciemnorodnych. Wszystko to powoduje, że należy je chronić. Niedługo po tym mężczyzna zostaje pobity. O jego zdrowie i życie walczy jego żona. Pomimo tego, że magia jest przez Ciemnorodnych uważana za coś strasznego, kilkoro ludzi ją posiada. Jedna z takich osób to żona Bala. Czy kobieta...

książek: 173
Adam | 2016-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 października 2016

Nie rozumiem tyle negatywnych opinii i recenzji o tej książce... - Może jest to spowodowane tym że na początku wydaje się jak by nudna? Ale nie rozumiem opinii mówiącej że jest to "ciężka książka", "Chaotyczna tak że ciężko zapamiętać postacie". Moim zdaniem bzdura, łatwo i przyjemnie się wszystko czyta, postacie nie są ciężkie do zapamiętania. Sama akcja jak już wspomniałem wcześniej była nudna, gdzieś do około 60-70 str myślałem czy nie zamknąć jej i odłożyć.. Ale dzięki mojej upartości przekonałem się że warto było się przemóc. Co do Ciemno rodnych: Sama akcja zaczyna się od pobicia Balthasara i od tego momentu zaczynają dziać się nieoczekiwane rzeczy łączce z tym wydarzeniem. Wszystko jest ukazane w świecie podzielone na 3 rasy: Światło rodnych którzy boją się światła, Ciemnio rodnych którzy boją się ciemności i Cieniorodnych, jest to odrębna rasa którzy znają tylko pewne osoby, głównie jest uznana za nieistniejącą. Fajną rzeczą według mnie jest son którymi są obdarzeni ciemno...

książek: 621

Na początku było w porządku, ale potem wszystko zaczęło się niemiłosiernie dłużyć.
ZALETY:
1. Ciekawy pomysł. Zamiast dobrze znanych nam istot mamy Światłorodnych, Ciemnorodnych i Cieniorodnych. Każda z tych grup ma swoje ograniczenia, umiejętności i inny sposób bycia. Oczywiście nie obywa się bez chwil, w których jedna grupa pała niechęcią do drugiej. Mamy tam też magów, ale ich czary wiążą się z utratą energii życiowej, co jest rozsądniejszym posunięciem niż nadanie bohaterom kuponu na robienie cudów bez konsekwencji.
2. To miało jakiś swój klimat. Czuło się świat dworów, intryg, czarodziejów.Po prostu był potencjał.
3. Postacie miały zarysowane charaktery, widać, że autorka się starała, ale...
WADY:
1. ... finalnie to zostało jedynie zasugerowane. Brakowało mi dialogów/myśli, w których widać byłoby ten cięty język, delikatność, czy rozwagę.
2. Wydaje mi się, że pani Sinclair miała w głowie cudowny pomysł na realia panujące w świecie przedstawionym, ale kompletnie nie wiedziała...

książek: 329
Edyta Kyzioł | 2013-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2013

"-Ucisz się, pani. Teraz, Telmaine - wymruczał baron.
Nie było nic uwodzicielskiego w jego pomruku ani w nacisku dużej, ciepłej ręki spoczywającej na jej dłoni. Telmaine poczuła wzbierającą w niej energię, skupienie, a następnie nagłe gorąco w palcach i lekkość w kościach. Złapała dech, nagle pojmując co zamierzał zrobić.
-Tak - wyszeptał, a ciepły oddech owionął jej ucho. - Wiem kim jesteś. To jedyny sposób, by go teraz ocalić. Słuchaj mnie."



Do Balthasara przychodzi Tercelle w mocno zaawansowanej ciąży, kilka dni później rodzi bliźniaki, które posiadają zmysł wzroku, są to prawdopodobnie pierwsze takie dzieci wśród całej rasy ciemnorodnych! Kobieta upiera się że jej kochanek przychodził do niej za dnia, z początku Bal nie dowierza jej, ale późniejsze wydarzenia stawiają wszystko w co do tej pory z żoną wierzyli na głowie. Wszystko się zmienia! Telmaine wraca z nowo poznanym Ishmaelem de Studier do domu, zastaje umierającego męża, jej córka zostaje porwana!

Z początku niektóre...

książek: 762
Samash | 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2013

„Ciemnorodni” to pierwszy tom trylogii o Ciemno i Światłorodnych. W świecie „rodnych” istnieją także paskudne stworzenia zwane Cieniorodnymi. Żyją oni na Rubieżach i są zmorą świata „rodnych”.
Ciemnorodni, czyli zrodzeni z mroku żyją tylko nocą, gdyż światło dzienne ich zabija. Odwrotnie natomiast jest z Światłorodnymi, którzy bez słońca nie przeżyją. Głównymi bohaterami są Balthasar Hearne, jego żona Telmaine oraz baron Ishamel di Studier oraz wiele innych postaci. Akcja książki rozpoczyna się wraz z biciem dzwonów, które oznajmiły, iż nadchodzi świt. Nagle do drzwi Bala ktoś puka. Okazuje się, że to była miłości jego brata, Trecelle. Dodatkowo jest brzemienna i to bliska rozwiązania. Bal nie wie, co ma zrobić, więc postanawia jej pomóc. Nie wie jednak, jakie problemy ta pomoc ze sobą niesie. Terecelle wydaje na świat bliźniaki, które są zagadką. Nie wiadomo czy widzą, czy też nie. Z racji tego, iż dzieci kobiety są z nieprawego łoża prosi ona Bala, aby ten się ich pozbył....

zobacz kolejne z 488 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd