Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Katolicyzm wobec Unii Europejskiej. Rzecz o politycznej poprawności.Z przedmową o.prof.Mieczysława Alberta Krąpca

7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387538108
liczba stron
212
kategoria
religia
język
polski

Organizmy globalistyczne nie mają, niestety, na celu dobra ludzkiej osoby, lecz interesy mafijne, propagowane przez "mafijne" środki masowego przekazu, mafijno-oligarchiczne systemy handlowo-gospodarcze. W dalszym polu, poprzez zabiegi "metanoji" (odmiany biegu ludzkiej myśli) odbywa się wyobcowanie z kultury narodowej i religijnej, a w zamian nasycenie techniczno-instrumentalną mentalnośią...

Organizmy globalistyczne nie mają, niestety, na celu dobra ludzkiej osoby, lecz interesy mafijne, propagowane przez "mafijne" środki masowego przekazu, mafijno-oligarchiczne systemy handlowo-gospodarcze. W dalszym polu, poprzez zabiegi "metanoji" (odmiany biegu ludzkiej myśli) odbywa się wyobcowanie z kultury narodowej i religijnej, a w zamian nasycenie techniczno-instrumentalną mentalnośią sukcesu (...).

Z przedmowy o. prof. Mieczysława A. Krąpca

Każdy katolik zmuszony jest rozstrzygać rozmaite szczegółowe problemy, które niesie codzienność - tymczasem te rozstrzygnięcia znajdują swoje konkretne źródło w normach prawnych Unii Europejskiej. Rodzi się stąd pytanie: czy źródła te na pewno zakorzenione są w gruncie chrześcijańskim. Zaprezentowana tu praca ma pomóc znaleźć na nie odpowiedź.

Antoni Leśniak

 

źródło opisu: Incjatywa wydawnicza

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7461

Kiedy powstawała książka, a było to 14 lat temu, Polska była jeszcze przed traktatem akcesyjnym, dzięki któremu stała się integralną częścią Unii Europejskiej. W 2004 roku nastąpił moment wejścia w struktury, w tym roku pewnie hucznie będziemy świętować naszą 10-letnią w niej obecność. Myślą przewodnią, która towarzyszyła powstawaniu tej publikacji, nie było zniechęcenie Polaków przed decyzją o wejściu do Unii, tylko zapalenie przed tym wejściem wielu znaków ostrzegawczych pozwalających podjąć tę decyzję w sposób świadomy i odpowiedzialny. Towarzyszy temu założenie, że dokładnie zapoznamy się z wszystkimi podpisywanymi dokumentami, z obowiązującym prawem, zainteresujemy się tym, co jest podstawą działania tego wielkiego organizmu, którego za chwilę mieliśmy być integralną częścią. I choć z perspektywy czasu Polacy dokonali wyboru, to, o ile tuż przed nim akceptacja dla wszystkiego, co się wiązało z integracją było dość duże, to dziś jest już ona o wiele mniejsza i spada. Obiecywany dobrobyt i raj gospodarczy, jeszcze nie stal się naszym udziałem. To, co nas cieszy to strefa Schengen, dzięki której możemy swobodnie podróżować bez granic, i to jest ważny krok, który udało się zrealizować. Wpłacamy do unijnej kasy składkę, która jest większa od tego, co z Unii otrzymujemy, i to już jest mniej miłe. Grecja jest na skraju bankructwa, Hiszpania, Włochy walczą, żeby tego uniknąć. Wspólnymi siłami ratuje się poszczególne gospodarki, ale za jaką cenę i jakim kosztem w stosunku do innych to już odrębna sprawa. Ale sprawy gospodarcze to jedno. Ważniejsze wydaje się, choć pewnie jest to subiektywna ocena, to na czym Unia buduje swoją tożsamość. U jej początków jej twórcom zależało, by tym fundamentem było chrześcijaństwo. Sami byli osobami wierzącymi: Schuman, Adenauer. Dla nich wiara w Boga nierozerwalnie wiązała się z bogata tradycją kontynentu europejskiego. Dziś w Unii rośnie bardzo silna grupa wyznawców islamu, przedstawicieli innych religii, ateistów. Kościół stracił swoją uprzywilejowaną pozycję i nie jest już partnerem w wielu toczących się dyskusjach, Zwłaszcza tych związanych z działką, którą sobie zastrzegł, a mianowicie sferą moralną. Poszczególne kraje zachowując swoje własne ustawodawstwo przyjmują rożne dyrektywy unijne, które w istotny sposób zmieniają ich podejście do wielu dziedzin życia. W większości krajów zalegalizowano już związki homoseksualne, aborcję, w niektórych eutanazje. Konkubinaty uzyskały pełną ochronę prawną, rozwody są formalnością. Wszystko to dokonuje się w imię postępu i szacunku dla człowieka, mimo, że często ten szacunek jest bardzo specyficznie traktowany. Mniejszość uzyskuje więcej przywilejów niż większość, i to jasne, że tak powinno być, że otacza się ochroną najsłabszych, tych którzy nie mają takiej siły sprzeciwu. Jednak parodosem jest kiedy rzecz ma się odwrotnie. Kiedy mniejszość wywiera presje i manipuluje, żeby uzyskać coś dla siebie i to ona jest silniejsza. Autor analizuje mocno już zakorzenione w kulturze zjawisko tzw. politycznej poprawności, swoistej sprawiedliwości i tolerancji, która swoimi zasadami nakłada kaganiec na inaczej myślących dla poszanowania wolności. Nie można wiec nikogo obrażać jeśli się myśli czy czuje inaczej, zwłaszcza jeśli punktem odniesienia są sprawy wiary. Religia jest zaściankowa ze swoimi zasadami, wiec nie ma miejsca dla niej. Osoby wierzące muszą albo zrezygnować ze swoich zasad, albo będą karane za szerzenie nienawiści. Ustawodawstwo staje się coraz bardziej liberalne i mocno represyjne. I to, co u korzeni było dobre, czyli troska o innych i radość z różnorodności, dziś jest bronią. Inni mają racje i prawa, a każdy, kto się z tym nie zgadza będzie prześladowany. To takie horrendum Europy. Trudno się temu przeciwstawić, by nie zostać zaszufladkowanym jako oszołom czy reakcjonista. I tak w imię wolności wolność jest zakneblowana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kandyd, czyli optymizm

Przeczytałem sobie tego Kanydyda, nie był zły, aczkolwiek Woltera nie znoszę. Mimo to czytało się wartko i przyjemnie, połknąłem błyskawicznie książec...

zgłoś błąd zgłoś błąd