Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
9 (1 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-60949-89-4
liczba stron
69
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Adrian Tync

Opublikowany w 1966 roku tom wierszy Witolda Wirpszy pt. "Przesądy", po czterdziestu pięciu latach jawi się wciąż jako jeden z najbardziej radykalnych i nieoczywistych zarazem zbiorów wierszy, jakie w ogóle powstały w języku polskim. Obecnie sporo już wiemy o poezji Witolda Wirpszy – dzięki fali zainteresowania tą twórczością, rosnącej dzięki publikowaniu jego znanych i nieznanych książek...

Opublikowany w 1966 roku tom wierszy Witolda Wirpszy pt. "Przesądy", po czterdziestu pięciu latach jawi się wciąż jako jeden z najbardziej radykalnych i nieoczywistych zarazem zbiorów wierszy, jakie w ogóle powstały w języku polskim. Obecnie sporo już wiemy o poezji Witolda Wirpszy – dzięki fali zainteresowania tą twórczością, rosnącej dzięki publikowaniu jego znanych i nieznanych książek przez Instytut Mikołowski – wiedza ta niewątpliwie jest pomocnym drogowskazem w trakcie lektury wznawianego tomu. Zarazem jednak wiemy wciąż mało o tej labiryntowej i zagęszczonej dystynktywnymi ujęciami i stylami liryce – szczególnie wtedy, kiedy przychodzi nam ponownie stanąć przed niepochwytną lawiną karkołomnego wywodu poetyckiego.
Wirpsza od samego początku tej książki wprowadza nas w absolutnie odmienne – względem całej polskiej liryki – stany poetyckiej wibracji, zaprzęgając w korowody wierszy i poematów tematykę osaczenia i spętania jednostki przez niepojmowalnie agresywny i okrutny żywioł ludzkiego, masowego splotu małości, podłości i wyrafinowanego cynizmu. Wykładane jest to nie tylko w poszczególnych wierszach i okazywane nie tylko w mocno akcentowanych sekwencjach. Wreszcie – obrazowane nie tylko za pomocą przywoływanych figur społecznych funkcji czy ukształtowanych cech ludzkiego postępowania. Szerszy i, przez to, bardziej pojemny kąt pochylenia dla transowego eksplikowania intrygujących poetę zjawisk, mieści się w przyprawiającym o bezdech stłoczeniu i skumulowaniu wizji, krzesanych o krawędzie niedookreślonych zdań – sennych, włóknistych zbitek i realistycznych odprysków mglistej, a więc nieprzeniknionej jawy – posiadających wrzącą niezmiennie temperaturę wywodu, gorączkowy trop prowadzący, intuicyjnie i rozumowo zarazem, do hipotetycznego źródła tytułowych przesądów,mieszczących się w najbardziej podstawowych zrębach naszego funkcjonowania: postrzeganiu, myśleniu, czuciu i wierzeniu.
Wiersz staje się tedy polem walki z gnieżdżącymi się w zakamarkach ludzkiego umysłu odruchami, zrodzonymi z lękliwości i uległości egzystencji (sterowanej i podminowanej cieniami zdarzeń i fatalnymi zbiegami okoliczności, kąsanej poczuciem absurdalności ciemnego i niepochwytnego losu). Odruchami, które, w swej nędzy, gubią krytyczny osąd. Wirpsza swoją poezją ewidentnie pokazuje, że istnieje tylko jedna, godna twórczej aktywności, droga. Jest nią nieustanne przeciwstawianie się panującym, bądź dominującym sztancom, kliszom i stereotypom, ufundowanym na tradycyjnym pojmowaniu schodzenia się słowa i rzeczy, zalęgłym w konwencjonalnej manierze językowego obrazowania. Tym samym Wirpsza niezwykle dotkliwie narusza stabilne i stereotypowe miary nałożone na naszą percepcję, zmierzając do zerwania przykrywających ją zasłon, do Krainy ekscesu– jedynego, autonomicznego wymiaru, gdzie każda oczywistość lub arbitralny narzut zostają przewartościowane, rozbite i silnie spolaryzowane. Dzięki temu wszystko może zostać ujrzane na nowo – w luźnym związku widmowej wizji, metaforycznej krańcowości, innym szczepie dalekosiężnej treści.

Maciej Melecki

 

źródło opisu: Instytut Mikołowski, 2011

źródło okładki: fotografia autorska

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2245
Adrian Tync | 2012-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 672
Puszek Pigmejski | 2016-06-06
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 627
Kaj | 2015-08-30
Na półkach: Chcę przeczytać
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd