Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,83 (28887 ocen i 1251 opinii) Zobacz oceny
10
4 207
9
7 028
8
6 180
7
6 704
6
2 429
5
1 387
4
375
3
385
2
68
1
124
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Преступле́ние и наказа́ние
data wydania
ISBN
0907587690
liczba stron
504
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
domi_nick99

Inne wydania

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-02-12
Na półkach: Przeczytane, Proza

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Pokaż mi książkę, w której niewiele się dzieje, ale brak akcji nie wpływa na przyjemność oraz łatwość czytania" - takie żądanie mógłby wysunąć każdy z moich znajomych. Bez wahania odparłabym: "Zbrodnia i kara".

Mówiąc "niewiele się dzieje", miałam na myśli akcję rozgrywaną na ulicach Petersburga. Głównego bohatera widujemy najczęściej poza domem, przechadzającego się bezcelowo lub nawiedzającego - odruchowo wręcz - kolejne osoby. Wyłączając epilog, akcja powieści dzieje się na przestrzeni... kilku dni? Nie jestem pewna, nie liczyłam... Zajmowały mnie inne aspekty lektury.

"Zbrodnia i kara" nie jest rysem psychologicznym sprytnego, sprawnego mordercy - to obraz "zabójcy z przypadku", człowieka, który po wielu pełnych napięcia, trudnych do zniesienia dobach ostatecznie zaplątał się w sieć, jaką wewnątrz umysłu uplotły rozedrgane refleksje. Główną osią powieści są wewnętrzne rozterki oraz przeżycia Rodiona Raskolnikowa, co pozwala czytelnikowi zagłębić się w niekiedy mroczny, a z pewnością zwariowany świat jego nadwerężonej nieustannymi rozterkami świadomości.

Niespieszne, drobiazgowe studiowanie umysłu człowieka, który zbyt pochopnie, nie przygotowawszy się należycie na konfrontację z konsekwencjami, chwycił za nóż, okazało się fascynującym przeżyciem. Dostojewski nie ukazuje nam - za co jestem mu niezmiernie wdzięczna! - sztampowego, podwórkowego zbira lub równie oklepanego, owianego tajemnicą okrutnika. Śledząc uważnym wzrokiem ścieżki perypetii Rodiona, odnosiłam silne wrażenie, że autor wykreował go w myśl stwierdzenia: "Oto zwykły człowiek. Tak czuje się on, popełniwszy morderstwo. Tak mógłbym czuć się ja, będąc na jego miejscu. Tak mógłbyś czuć się TY."

Jednakże artyzm literacki Dostojewskiego nie ogranicza się do głównej postaci - autor z nie mniejszą wprawą buduje charaktery bohaterów drugoplanowych. Każdy z nich jest złożony, skomplikowany, niepowtarzalny. Gdybym miała scharakteryzować któregoś, któregokolwiek jednym zdaniem... nie potrafiłabym tego uczynić.

Postacią, która mnie zaintrygowała najbardziej, jest Arkadiusz Swidrygajłow. Z początku nastawiona do niego byłam bardzo negatywnie: jawił mi się jako pusty, wyuzdany lubieżnik. Cóż, wyuzdanym lubieżnikiem pozostał zapewne do ostatniej stronicy swego żywota, jednakże...
Najpierw odbyła się dość dziwna, niespodziewana rozmowa w pokoju Rodiona. Później do głosu doszła równie nieoczekiwana filantropia bohatera, natomiast scena rozmowy Swidrygajłowa z Awdotią zwieńczyła korowód dziwacznych wypadków. Samobójstwo Arkadiusza nie tyle mną wstrząsnęło, ile mnie po prostu zirytowało - oto odszedł człowiek, który swym postępowaniem mógłby zdradzić mi odpowiedzi na kilka tyczących się jego osoby pytań, wirujących w mojej głowie!
Co "siedziało" w jego duszy? Naprawdę cenił zmarłą małżonkę, Marfę, oraz adorowaną Awdotię? Czy pociąg do rozpusty stanowił niezdolną do pokonania słabość, odciskającą się plugawym piętnem na szlachetnej, zdolnej pokochać duszy?
Chętnie bym się tego kiedyś dowiedziała.

"Zbrodnia i kara" to mozaika charakterów, przedstawionych z wielką dokładnością. To zapis z kilku zwariowanych, pełnych nieoczekiwanych wypadków dni z życia zabójcy, który w duchu nie potrafi uporać się z brzemieniem swojego postępku.
Przy okazji jest to powieść ukazująca jedną z "najcichszych" miłości, z jakimi się dotychczas spotkałam. Nie było głębokich zdań, kwiecistych metafor ani przewlekłych opisów. Rodion i Sonia po prostu pewnego dnia chwycili się za ręce. I już. Łączące ich uczucie było przecież oczywiste...

Zbrodnia... Zbrodnia została popełniona. Zaś kara... W mojej opinii nie był nią Sybir. Sądzę, że wiecie, co mam na myśli.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeznaczenie Violet i Luke'a

Książka jest dużo bardziej przewidywalna niż "Przypadki Callie i Kaydena" czy "Ocalenie Callie i Kaydena", ale wciąż dobra. Autor...

zgłoś błąd zgłoś błąd