Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,37 (167 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
16
8
55
7
43
6
27
5
9
4
4
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378231356
liczba stron
288
słowa kluczowe
Peru i Ekwador, Indianie
język
polski
dodała
Kinqa

Rzecz o Indianach, andyjskich góralach, ekwadorskiej rumbie oraz... pewnym Aniele... Tyle zdradza sam autor. O czym zatem jest ta książka? Czerniecki zgodził się opowiedzieć jedną z najbardziej fantastycznych przygód, jakie przyszło mu przeżyć w Ameryce Południowej. A właściwie w samym jej rdzeniu. W tętniących prawdziwie latynoskim sercem: Peru i Ekwadorze. Jak sam twierdzi, „wsłuchany w...

Rzecz o Indianach, andyjskich góralach, ekwadorskiej rumbie oraz... pewnym Aniele...
Tyle zdradza sam autor. O czym zatem jest ta książka? Czerniecki zgodził się opowiedzieć jedną z najbardziej fantastycznych przygód, jakie przyszło mu przeżyć w Ameryce Południowej. A właściwie w samym jej rdzeniu. W tętniących prawdziwie latynoskim sercem: Peru i Ekwadorze. Jak sam twierdzi, „wsłuchany w Szefa na Górze”, trafił do dzielnych góralskich Indian zamieszkujących surowe Andy. Spotykał się żywiołem latynoskiej rzeczywistości. Dotykał ludzi. Z nimi żył. Śmiał się i płakał. Łyżeczka po łyżeczce smakował specyficzną woń zastanego świata. Aż wreszcie trafił do prawdziwej selwy…

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (438)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2263
Gosia | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 17 maja 2015

Peru to moja podróż marzeń. Dotychczas najdalej byłam w Meksyku, ale Andy, kondory i Machu Picchu, no i jeszcze może Patagonia, to tak siedzi gdzieś głęboko we mnie. Może kiedyś... Na razie po przeczytanej książce Stefana Czernieckiego nabrałam jeszcze ochoty na Ekwador - tę "Amerykę Południową w pigułce", jak określił ten kraj autor.
Co do samej książki, to nie była to relacja Cejrowskiego, którego opowieści bardzo lubię. Autor to po prostu ktoś inny i trochę musiałam się przyzwyczaić do jego sposobu relacji. Na pewno nie prowadzi swej opowieści z pozycji wszechwiedzącego i doświadczonego podróżnika, ale jak sam mówi, uczy się na własnych błędach i wiele zawdzięcza swojemu Aniołowi Stróżowi. To akurat zaliczam mu na plus. Co do samej treści, to nie potrfię być obiektyna, bo autor opisuje rejony, które zawsze mnie fascynowały i mogłam mu tylko towarzyszyć w tej podróży. Piękne zdjęcia! Zarówno gór, jak i miast, ludzi, osobliwości przyrody. Autor wydaje sie być skromnym, fajnym...

książek: 320

Książka zaczyna się tak jak powinna każda szanująca książka podróżnicza - od swoistego "trzęsienia ziemi" jakby powiedział to Hitchcock. I chciało by się dodać - potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć. I powiem tak - rośnie ale tylko do pewnego momentu. Przez pierwsze kilkanaście rozdziałów "przeleciałem" błyskawicznie - są rewelacyjnie napisane. Potem jednak utknąłem z czytaniem - podobnie jak autor w górach. Tempo narracji wyraźnie spadło, pojawiły się dłuższe opisy ciekawego górskiego otoczenia, własnego zmagania z przyrodą. Dłużyło mi się to. W końcu jednak zeszliśmy w doliny, do miast, i znowu życie oraz opisy nabrały tempa. A ostatnie dwa rozdziały to prawdziwy "majstersztyk" - wywołały u mnie wybuch śmiechu.
Książka jest świetna, zawiera mnóstwo przydatnych informacji dla kogoś wybierającego się w tamten rejon. I są to porady dla zwyczajnych turystów, zwiedzających miasta, miasteczka, parki narodowe i tym podobne atrakcje. Nie ma za to w książce za dużo porad dla...

książek: 2706

Właśnie tak powinny być pisane książki podróżnicze. Z lekkością pióra, z dystansem do siebie, z polotem – tak najkrócej bym to ujęła.
Książka "Cisza" wciąga od samego początku. Stefan Czerniecki opisuje w niej swą podróż po Peru i Ekwadorze i robi to tak umiejętnie, że aż brakuje mi słów podziwu dla niego. Lekkość jego pióra sprawia, że od pierwszych kart już darzę sympatią autora. Świetnie się czyta, wciąga, a do tego miejscami jest zabawnie. Autor ma dystans do siebie, pokazuje przygody gringo w Limie, do której przyjeżdża po raz pierwszy i w której próbuje się odnaleźć nie tylko pod względem geograficznym, lecz – przede wszystkim – pod względem kulturowym. Powiecie – to chyba oczywiste, prawda? A ja Wam odpowiem, że właśnie takie oczywiste to nie jest. Podróżnicy, którzy spisują swe wyprawy, często są nadęci, lubią pokazywać, jak wszystko o danym kraju, kulturze, ludziach już wiedzą. Tak jakby nic ich nigdy nie zaskoczyło. Jakby wiedza ta spłynęła na nich w dniu ich narodzin....

książek: 1267
magda | 2014-07-20
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Stefan Czerniecki - kartograf, dziennikarz, ale przede wszystkim podróżnik zakochany w Ameryce Południowej.

Dobra książka podróżnicza to taka, po przeczytaniu której masz ochotę spakować plecak i wyruszyć przed siebie. Taka, która sprawia, że chcesz odkrywać i podziwiać nieznane dotąd zakątki świata, chłonąć ich atmosferę i utrwalać w pamięci na zawsze. Właśnie taka jest książka Stefana Czernieckiego - inspirująca, pełna pasji i wciągając już od pierwszej strony.

Czerniecki zabiera nas na fantastyczną, ale też pełną niebezpieczeństw wyprawę do Ameryki Południowej, a konkretnie do Peru i Ekwadoru. Nasza podróż zaczyna się w Limie - jednej z najbardziej ekspansywnych aglomeracji świata. Miasto otaczają osiedla nędzy, a imigrantów szukających nadziei na lepsze jutro wciąż przybywa. My jednak ruszamy dalej, by zobaczyć między innymi jeden z siedmiu cudów świata - Machu Pichcu oraz podziwiać piękne, majestatyczne andyjskie szczyty. Nie obejdzie się bez przejażdżki załadowanym po...

książek: 635
RoXwellPL | 2013-12-01

Osoba pisząca książkę podróżniczą, musi opisywany region świata naprawdę kochać. Musi czytelnikom przekazać swoje emocje i przeżycia w jak najlepszy sposób, a także zachęcić ich do podróżowania na własną rękę - niekoniecznie w konkretne miejsce, ale tak po prostu, by się rozwijać, zobaczyć piękne krajobrazy, poznawać inne kultury, lecz także samego siebie. Bo gdzie indziej można lepiej zaznajomić się z własną osobowością, niż na samotnej wyprawie po świecie? Nigdzie. Ale nawet jeśli poznawanie siebie nie będzie celem wyprawy i nie ziści się podczas jej trwania, to i tak wszytskie zwiedzone miejsca i poznani ludzie zostaną na zdjęciach i we wspomnienach, do których w każdym momencie będzie można wrócić i znów na parę chwil wybrać się na wycieczkę w odległy rejon Ziemi. Dlatego warto poznawać świat. A jeśli nie ma się do tego chwilowo środków, bądź też czasu, to zawsze można sięgnąć po literaturę podróżniczą - która oprócz zachęcania do podróży, może je częściowo zastąpić. I mimo że...

książek: 173
Shenitah | 2013-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 października 2013

Książkę przeczytałam w sobotę, będąc na Targach Książki w Krakowie. Czekając na wyniki jednego z konkursów miałam prawie dwie godziny wolnego czasu, więc postanowiłam wykorzystać ten czas na lekturę "Ciszy", kilkanaście minut wcześniej zakupionej na stoisku wydawnictwa i podpisanej przez autora. Szczerze mogę przyznać, że niezmiernie mnie ona wciągnęła. Pan Stefan bardzo ciekawie opisał południowoamerykański kraj Peru. Co chwilę wołałam towarzyszącą mi koleżankę, której z całego serca dziękuję, że wtedy dała mi tę książkę do poczytania, aby zobaczyła niektóre fragmenty. Już pierwsza strona wywołała skrajne emocje. Bardzo trafny wstęp - zaproszenie do dalszej lektury. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej wczuwałam się w magiczny klimat Peru aż do tego stopnia, że byłabym przegapiła oczekiwane przeze mnie wyniki :) Na szczęście udało mi się wtedy skończyć lekturę, z czego się bardzo cieszę, ponieważ były to naprawde miło spędzone dwie godziny. Gorąco polecam!

książek: 329
agape | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2014

Książka warta przeczytania.
Jest w niej wspomniane wszystko czego oczekiwałam od opowieści o wyprawie do Peru i Ekwadoru - piękne krajobrazy, majestatyczne góry, egzotyczne plaże i selwa, nieograniczonej pakowności busiki, wyjątkowa mentalność Latynosów.
Jest nawiązanie do "Czekając na Joe" - filmu opowiadającego historię, która kiedyś wywarła na mnie niezapomniane wrażenie.
Piękno i groza Andów.
Opisy nieprzyjemnych i/lub niebezpiecznych spotkań z oszustami, trudów wspinaczki, deszczu, mgły i zniechęcenia... ale i tej znajomej, nie dającej się z niczym porównać, euforii witania świtu wśród szczytów.
Są też nieoczekiwane słowa andyjskiego "filozofa"
"Nie warto tak żyć. Zamykać się w kajdanach obowiązków. Zastanówcie się chwilę: ile czynności, które wykonujecie każdego dnia jest na was wymuszonych. Czy to jest to, czego naprawdę oczekujecie? Wy nawet na postawienie sobie takiego pytania nie macie czasu."
Szczęśliwy autor, który mógł je sobie przemyśleć wśród tej wyjątkowej...

książek: 361
Gog | 2015-01-30
Na półkach: Przeczytane

Wśród pełnych zachwytu opinii, moja będzie trochę odstawać. Nie przeczytałam tej książki jednym tchem, jak inni, a było to moje pierwsze spotkanie z tym Autorem. Czuję się trochę rozczarowana, być może dlatego, że czytałam "Ciszę" zaraz po "Wyspie na prerii" Wojciecha Cejrowskiego, któremu młodsze pokolenie podróżników jeszcze chyba długo nie dorówna.
Anegdoty w "Ciszy" w większości nie były zajmujące, a początek książki sugerujący jakąś mrożącą krew w żyłach przygodę, okazał się mocno mylący. Najbardziej jednak drażniący był obraz młodego podróżnika wyłaniający się z opisów Stefana Czernieckiego, który ciągle "nie wie", "nie ma pieniędzy", "pomylił się", "zgubił się", "zawstydził", itp.
Plusem książki są piękne opisy przyrody, dla mnie to jednak trochę za mało.

książek: 261
zbyszek | 2013-12-31
Przeczytana: 29 grudnia 2013

Opis podróży do dwóch wysokogórskich andyjskich krajów.Peru i Ekwadoru.Tytułowa "Cisza" to absolutna cisza panująca w górach po których wędruje autor z dwiema przyjaciółkami.Ale nie tylko po górach.Jest to też wyprawa do selwy,do tropików.Ponieważ Peru i Ekwador to niesamowita ilość stref klimatycznych.Od wiecznych lodów na szczytach , wulkany po las deszczowy i Ocean.Autor ma lekkie pióro (opis wyprawy dosłownie pochłonąłem) ,pisze barwnie i z dużym poczuciem humoru i autoironii.Chociaż w wysokich górach uderza w ton mistycyzmu a wręcz patosu.A do tego przepiękne zdjęcia.
W trakcie lektury odniosłem wrażenie ze opis podróży przez Peru jest przesiąknięty atmosferą duszności,strachu czasami wiszącej w powietrzu grozy.Natomiast Ekwador do zupełnie coś innego.Beztroska feeria barw i spontaniczności.Ludzie odruchowo życzliwi i beztroscy.Po prostu raj na ziemii.Być może dlatego parę lat temu W.Cejrowski zapowiadał emigrację do Ekwadoru.

książek: 1131
Karola | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Myślę, że Panu Cejrowskiemu rośnie poważna konkurencja! Książka świetna, czyta się bardzo lekko i jednym tchem, zawiera praktyczne porady dla osób, które chciałyby odwiedzić tamte tereny i poznać życie andyjskich rodzin.
Niezwykłe przygody i przepiękne zdjęcia! Bardzo polecam :)

zobacz kolejne z 428 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd