Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ona pierwsza

Tłumaczenie: Katarzyna Waller-Pach
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7,25 (92 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
29
7
29
6
12
5
3
4
4
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The hand that first held mine
data wydania
ISBN
9788375108811
liczba stron
408
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowsza książka Maggie O'Farrell, nagrodzona COSTA Novel Award za 2010 rok Londyn lat 50. Alexandra Sinclair w samym sercu londyńskiej bohemy buduje swe nowe życie u boku ukochanego mężczyzny. Sprawy się jednak mocno komplikują... Londyn współcześnie. Elina po traumatycznym porodzie usiłuje odnaleźć się w roli matki. Nie ułatwia jej tego partner, który boryka się z niejasnymi wspomnieniami...

Najnowsza książka Maggie O'Farrell, nagrodzona COSTA Novel Award za 2010 rok

Londyn lat 50. Alexandra Sinclair w samym sercu londyńskiej bohemy buduje swe nowe życie u boku ukochanego mężczyzny. Sprawy się jednak mocno komplikują...

Londyn współcześnie. Elina po traumatycznym porodzie usiłuje odnaleźć się w roli matki. Nie ułatwia jej tego partner, który boryka się z niejasnymi wspomnieniami z własnego dzieciństwa, zupełnie nieprzystającymi do wersji przedstawianej przez rodziców.

Losy tych dwóch kobiet, żyjących w różnych czasach, okazują się w przedziwny, intrygujący sposób splecione.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2012

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Viconia | 2013-02-05
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Coś mnie w tej książce intrygowało odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Po części pewnie opis z okładki, bo lubię takie tajemnicze i zawiłe historie, które gdzieś po drodze łączą się ze sobą. Po części pewnie też sama okładka, która zdecydowanie przyciąga wzrok (przynajmniej w moim przypadku). Ale to nie tylko to, to jedna z tych książek, do których przyciąga nas jakaś magiczna siła i po prostu wiemy, że przed nami wspaniała lektura. Myślę, że każdy książkoholik wie, co mam na myśli. I jak się okazało, moja intuicja mnie nie zawiodła.

W „Ona pierwsza” przeplatają się ze sobą dwie historie.
Pierwsza rozgrywa się w Londynie lat 50. Młodziutka Lexie ucieka z domu rodzinnego do wielkiego miasta, żeby dokonać wielkich rzeczy. Gnają ją tam zarówno ambicje, jak i porywy serca. Wydaje się, że życie okaże się bajką, dziewczyna jest szczęśliwa z ukochanym mężczyzną, oraz zaczyna odnosić pierwsze sukcesy zawodowe. Jednak los bywa okrutny, i w tej historii niestety nie będzie „żyli długo i szczęśliwie”.
Druga opowieść, to Londyn współcześnie. Elina po wyjątkowo ciężkim porodzie próbuje dojść do siebie. Nie jest to łatwe, ale stara się jak może. Wspiera ją w tym jej partner, który troszczy się o nią najlepiej jak potrafi. Wkrótce jednak okaże się, że to o niego powinniśmy się martwić, ponieważ zaczynają powracać do niego dziwne obrazy z dzieciństwa, które nijak mają się do tego, co o dzieciństwie mówili mu rodzice.
Od początku wiemy, że losy bohaterów obu tych opowieści są w jakiś przedziwny sposób splecione, a to tylko sprawia, że czytamy w jeszcze większym napięciu, bo chciałoby się wiedzieć już, teraz! Tymczasem na rozwiązanie tej zagadki przyjdzie nam trochę poczekać.

Muszę przyznać, że miałam co do tej książki spore oczekiwania, dlatego przed rozpoczęciem lektury trochę obawiałam się rozczarowania. Szybko okazało się, że niepotrzebnie. Już po kilku stronach wiedziałam, że jest to lektura, która na długo zostanie w mojej pamięci.
Sama nie wiem, który wątek podobał mi się bardziej, każdy z nich ma swój urok.
W historii Lexie intryguje sama jej postać, aura tajemniczości, która ją otacza. Bo od początku wiemy, ze stanie się coś złego, a oczekiwanie na to sprawia, że czytamy w nieustającym napięciu i z rosnącym zainteresowaniem.
Opowieść o Elinie i jej partnerze też niesamowicie wciąga. Na początku wydaje się, że trauma po porodzie będzie tutaj głównym wątkiem, tymczasem okazuje się, że narodziny dziecka są tylko bodźcem, do obudzenia upchniętych gdzieś w zakamarkach pamięci wspomnień.
Nieustannie też wyczekujemy tego momentu, w którym dowiemy się jaki jest ten wspólny mianownik, co łączy te dwie historie. I mimo, że odpowiedź poznajemy sporo przed zakończeniem książki, to wcale nie oznacza, że zainteresowanie słabnie. Wręcz przeciwnie, w momencie, w którym poznałam prawdę, nie mogłam się już oderwać od lektury dopóki nie dotarłam do ostatniej strony.

„Ona pierwsza” to naprawdę niesamowita historia, pewnie w dużej mierze dzięki językowi, jakim operuje autorka. Jej styl i wyjątkowo plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię do tego stopnia, że wręcz przenosimy się do Londynu, zarówno współczesnego, jak i tego z lat 50. Więc, jak widzicie, poza wielkimi emocjami, pani O'Farrell funduje nam też podróż w czasie. A sposób, w jaki to robi jest tak sugestywny, że czytelnik może poczuć się jakby patrzył na świat oczami Lexie i Eliny na zmianę. Zadziwiające, że powieść, która toczy się dość leniwie, bez wielkich fajerwerków i zwrotów akcji, potrafiła mnie tak wciągnąć.
Powieść warta polecenia pod każdym względem, czy to fabuły czy wspaniałej narracji, z której strony by nie spojrzeć, to jest to po prostu świetna książka!
Zaczynam żałować, że dopiero teraz poznałam twórczość O'Farrell, jeśli inne jej książki są tak dobre jak ta, to koniecznie muszę się z nimi zapoznać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiatrodziej

"Czasem najmądrzejsze wyjście wydaje się tym najgłupszym" - "Wiatrodziej" "Wiatrodziej" to drugi tom powieści cyklu &q...

zgłoś błąd zgłoś błąd