Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hotel Kerobokan. Piekło na rajskiej wyspie Bali

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawnictwo: Świat Książki
6,48 (73 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
1
8
5
7
21
6
19
5
10
4
6
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377993408
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Hotel Kerobokan to więzienie o zaostrzonym rygorze, na indonezyjskiej wyspie Bali, otwarte w 1979 r., w którym przebywa ok. 1000 obywateli z różnych krajów. Można do niego trafić za popełnienie najohydniejszych przestępstw (tj. morderstwa, gwałty, przemyt narkotyków, korupcję, kradzieże) oraz za te zupełnie mniejszego kalibru. Jest to alternatywny świat, z gatunku science-fiction,...

Hotel Kerobokan to więzienie o zaostrzonym rygorze, na indonezyjskiej wyspie Bali, otwarte w 1979 r., w którym przebywa ok. 1000 obywateli z różnych krajów. Można do niego trafić za popełnienie najohydniejszych przestępstw (tj. morderstwa, gwałty, przemyt narkotyków, korupcję, kradzieże) oraz za te zupełnie mniejszego kalibru. Jest to alternatywny świat, z gatunku science-fiction, niewyobrażalny, na wskroś skorumpowany i zdegradowany. Seks, narkotyki i korupcja, to trzy największe plagi wszystkich więzień na całym świecie. Jednak w Hotelu Kerobokan są one najbardziej nabrzmiałe.

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/hotel-kerobokan-kathryn...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1235
ZielonaCytryna | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2013

Po moich plecach wciąż pełznie dreszcz. Próbuję się otrząsnąć, próbuję nie myśleć, próbuję wyprzeć ze świadomości fakt, że na indonezyjskiej wyspie Bali istnieje więzienie, w którym wszystko jest możliwe. W którym tak samo ciężki żywot mają ci, którzy znaleźli się tam z powodu dwóch gramów haszyszu, pięciu kilogramów heroiny, czy za to, że zwyczajnie zostali wrobieni przez kogoś innego. Więzienie Kerobokan to piekło na ziemi, które daje odrobinę swobody tylko tym, którzy mają wystarczającą dużą ilość pieniędzy. Kathryn Bonella wybrała się na Bali, by przeniknąć do świata kerobokańskich skazańców, poznać ich z bliska i na własne oczy obserwować realia więziennego życia.

"Fascynował mnie ten szalony świat narkotyków, seksu i hazardu, w którym pedofile, seryjni zabójcy i gwałciciele spali obok szulerów, drobnych złodziejaszków i pechowych turystów nakrytych w klubie z jedną lub dwiema pigułkami ecstasy w kieszeni. Intrygowało mnie, co Hotel K robił z ludźmi, jak sobie oni radzili z zamknięciem w mikroskopijnych, zatłoczonych celach, w których musieli spędzać nawet po piętnaście godzin dziennie, i czym wypełniali sobie czas." (str. 14)

"Hotel Kerobokan" to książka, która zdecydowanie nie należy do gatunku przyjemnych czytadeł na niedzielne popołudnie przy kawie i kawałku drożdżowego ciasta. Jest przede wszystkim piekielnie trudna pod względem tematu, jaki porusza. Z jednej strony wywołuje niesmak i obrzydzenie, z drugiej zaś współczucie i politowanie – należy przy tym wspomnieć, że jedno uczucie nie wyklucza tu drugiego. Dzięki Kathryn Bonelli czytelnik ma szansę poznać bezwzględnych morderców, wyrachowanych przemytników narkotyków i ludzi, którzy po prostu mieli pecha (np. Schapelle Corby, której historię autorka opisała w książce Jeśli doczekam jutra). Podczas czytania wiele rozmyślałam na temat kerobokańskich realiów życia i tego, jak bardzo więzienna egzystencja wpłynąć może nawet na najmocniej zdegenerowane ludzkie umysły. Czytałam na raty, a do każdego kolejnego rozdziału podchodziłam jednocześnie chętnie i niechętnie. Opowieść o „piekle na rajskiej wyspie Bali” fascynowała mnie, choć nie brak było w niej fragmentów, które pominęłabym, byle tylko nie musieć o nich później myśleć.

"Hotel Kerobokan" to zdecydowanie bardzo dobry kawał literatury faktu. Trudny i brutalny, ale bardzo dobry. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników ciężkich, kontrowersyjnych tematów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fastlane Milionera

Książkę przeczytałem jakiś czas temu, niesiony potrzebą rozwinięcia swojego intelektu w sprawach finansowych, biznesowych, o których pojęcia bladego w...

zgłoś błąd zgłoś błąd