Hotel Kerobokan. Piekło na rajskiej wyspie Bali

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawnictwo: Świat Książki
6,51 (84 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
2
8
8
7
24
6
22
5
9
4
7
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377993408
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Hotel Kerobokan to więzienie o zaostrzonym rygorze, na indonezyjskiej wyspie Bali, otwarte w 1979 r., w którym przebywa ok. 1000 obywateli z różnych krajów. Można do niego trafić za popełnienie najohydniejszych przestępstw (tj. morderstwa, gwałty, przemyt narkotyków, korupcję, kradzieże) oraz za te zupełnie mniejszego kalibru. Jest to alternatywny świat, z gatunku science-fiction,...

Hotel Kerobokan to więzienie o zaostrzonym rygorze, na indonezyjskiej wyspie Bali, otwarte w 1979 r., w którym przebywa ok. 1000 obywateli z różnych krajów. Można do niego trafić za popełnienie najohydniejszych przestępstw (tj. morderstwa, gwałty, przemyt narkotyków, korupcję, kradzieże) oraz za te zupełnie mniejszego kalibru. Jest to alternatywny świat, z gatunku science-fiction, niewyobrażalny, na wskroś skorumpowany i zdegradowany. Seks, narkotyki i korupcja, to trzy największe plagi wszystkich więzień na całym świecie. Jednak w Hotelu Kerobokan są one najbardziej nabrzmiałe.

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/hotel-kerobokan-kathryn...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (224)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 808
Zaczytana | 2015-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2015

Przeczytałam większą część książki,resztę przejrzałam pobieżnie...niestety mówię pas.Książka miała duży potencjał,ale nie został on w pełni wykorzystany,chaos,który autorka wprowadziła do swojej książki jest ogromny.Bez chronologii,bez jakiegoś przemyślenia jak rozdział po rozdziale czytadło powinno wyglądać,wydaje się czasem,że to takie masło maślane.Pojawiają się również nieścisłości w książce,raz autorka opowiada o więzieniu jako miejscu gdzie więźniowie są skazani na łaskę strażników,by za chwilę opowiadać jako o miejscu kontrolowanym przez samych więźniów.
Robię to niezwykle rzadko,ale niestety tym razem daruję sobie dalszą część książki...

książek: 46
Grzegorz | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Co mnie podkusiło do przeczytania tego "dzieła"? Przyznaję sie, to prezent.
Hotel K - bo tak najczęściej nazywane jest to miejsce - to specyficzne indonezyjskie więzienie na pięknej wyspie Bali. Ktoś niedawno zapytał mnie, gdzie chciałbym pojechać, gdybym miał pieniądze. Bez namysłu strzeliłem: Bali. Dzisiaj nie byłbym już taki pewny.

W moim prywatnym odczuciu książka to dobry przykład zmarnowania ciekawego tematu. Autorka nie kryje swojej stronniczości i dość pokrętnie przedstawia niektóre fakty. Litując się nad więźniami, właściwie obdarowując ich bezgraniczną sympatią, niemal całkowicie zapomina, ilu osobom ci - najczęściej - przemytnicy twardych narkotyków zgotowali piekło lub śmierć. Pewnie, że balijski wymiar sprawiedliwości jest przeżarty korupcją, pewnie, że wielu siedzi tam niewinnie. Ale ogólnie, nie umiem jakoś zbyt współczuć cynicznym dilerom.

Wielokrotnie odnosiłem wrażenie, że autorce coś się myli. Raz przedstawia to miejsce niemal sielankowo - więźniowie mogą w...

książek: 1333
ZielonaCytryna | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2013

Po moich plecach wciąż pełznie dreszcz. Próbuję się otrząsnąć, próbuję nie myśleć, próbuję wyprzeć ze świadomości fakt, że na indonezyjskiej wyspie Bali istnieje więzienie, w którym wszystko jest możliwe. W którym tak samo ciężki żywot mają ci, którzy znaleźli się tam z powodu dwóch gramów haszyszu, pięciu kilogramów heroiny, czy za to, że zwyczajnie zostali wrobieni przez kogoś innego. Więzienie Kerobokan to piekło na ziemi, które daje odrobinę swobody tylko tym, którzy mają wystarczającą dużą ilość pieniędzy. Kathryn Bonella wybrała się na Bali, by przeniknąć do świata kerobokańskich skazańców, poznać ich z bliska i na własne oczy obserwować realia więziennego życia.

"Fascynował mnie ten szalony świat narkotyków, seksu i hazardu, w którym pedofile, seryjni zabójcy i gwałciciele spali obok szulerów, drobnych złodziejaszków i pechowych turystów nakrytych w klubie z jedną lub dwiema pigułkami ecstasy w kieszeni. Intrygowało mnie, co Hotel K robił z ludźmi, jak sobie oni radzili z...

książek: 699
shadow | 2018-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2018

Przeczytałam kilka negatywnych opinii o książce przed rozpoczęciem jej czytania i teraz mogę powiedzieć, że się z nimi nie zgadzam.
Książka nie jest nudna, jest dobra, w rzeczowy sposób przedstawia sylwetki poszczególnych więźniów, budując przy tym wizerunek całego więzienia i po części wizerunek balijskiego systemu sprawiedliwości.
Chaos, o którym inni wspominają... dla mnie to ma sens. To nie powieść przygodowa, ale opowieść bazująca na wielu godzinach rozmów z tymi ludźmi. Do mnie ta forma przemawia.

książek: 206
Mariusz | 2014-01-14
Na półkach: Reportaż, Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Chaos to słowo-klucz najlepiej opisujący tę książkę. Jeżeli autorka postawiła sobie za cel ukazania ciężkich warunków jakie panują w więzieniu to odnoszę wrażenie, że pokazała jakiś drobny fragment rzeczywistości. Anegdoty wracają jak bumerang. Rozdziały nie pełnią swojej funkcji podzielenia tekstu na pewne zagadnienia. Wszystko sprowadza się do tego, że jest brudno, narkotyki są bardzo łatwo dostępne a strażnicy źli i skorumpowani. I tak przez 350 stron. Książka pisana jest często wręcz prostackim językiem (pomijam tu cytaty więźniów). Może to jednak wina tłumacza. Czytałem po polsku. Dotarłem do końca tylko siłą rozpędu.

książek: 469
Izabela | 2013-04-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2013

Temat książki wydał mi się niezwykle ciekawy, a tytuł intrygujący. Do tej pory kojarzyłam Bali wyłącznie z tropikalnym rajem. Sama książka napisana jest chaotycznie. Wydarzenia mieszają się ze sobą, a autorka przeskakuje z tematu na temat, by po 50 stronach ponownie wrócić do pisania o tym samym.

książek: 0
| 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 1325
Lilien | 2013-04-06
Przeczytana: 01 kwietnia 2013

Nie przypadła mi do gustu. Temat ciężki, to na pewno. Ale przedstawienie problemu też nie jest zadowalające. Ogólnie rzecz biorąc spodziewałam się czegoś zgoła innego...

książek: 143
Wona | 2013-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2013

Hm,no właśnie... to jedna z tych książek (a jest ich na rynku coraz więcej), które opowiadają niezwykle ciekawe historie w nieciekawy sposób. Lub nieumiejętnie. Albo bez wyczucia dramatyzmu czy choćby bez rytmu.
A przecież materiał na książkę znakomity; więzienne historie, przejmujące, obrzydliwe i straszne.Losy turystów-pechowców skazanych z powodu jednej tabletki ekstasy na pobyt w piekle: więzienie Kerobokan w turystycznym raju wyspy Bali. Losy cynicznych przestępców handlujących białą śmiercią. Sprzedajni strażnicy, nie lepsi od skazańców. Makabra egzystencji, zezwierzęcenie, przemoc, głód.

Ale Autorka nie mogła się zdecydować - czy ma to być wywiad, czy opowiadania w pierwszej osobie, czy narracja. Wyszedł niezręczny przekładaniec, nie do końca zrozumiały. Zobaczcie dla przykładu taki cytat:
"Scott i Emmanuel spędzili razem trochę czasu w celi tikus. Zamknięto ich w pomieszczeniu długości dwóch trumien i szerokości jednej, bez toalety. Załatwiali potrzeby do butelki albo do...

książek: 121
Pao1ito | 2018-02-01

Nie dończę ponieważ w połowie okazało sie, że materiału jest na artykuł lub serię kilku artykułow, a rozciągnięto to na ksiązkę.

zobacz kolejne z 214 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd