Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

Tłumaczenie: Magdalena Krysik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,15 (3424 ocen i 459 opinii) Zobacz oceny
10
642
9
388
8
556
7
632
6
511
5
304
4
138
3
107
2
84
1
62
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window
data wydania
ISBN
9788327619372
liczba stron
351
język
polski
dodała
_Harper_

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak...

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 348
Carlli | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane

„Pewnego wieczoru, kiedy miałem dziesięć lat, zobaczyłem, że Amber płacze. Zakradłem się do niej, żeby ją uspokoić i skończyło się na tym, że obok siebie zasnęliśmy. Powtórzyło się to następnej nocy i kolejnej. Ona płakała a ja przychodziłem do niej przez okno. W końcu przerodziło się to w rutynę [...].”

Słodko naiwnie romantyczna – taka jest powieść Kirsty Moseley. Przy jej lekturze albo spotkamy się z ogromnym rozczarowaniem, albo potraktujemy ją z przymrużeniem oka i spędzimy miło wieczór w jej towarzystwie. Jak było w moim przypadku?

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu taki okres, który przesiąknięty jest marzeniami o romantycznej miłości. Kwiatki, misie i rycerze na białym koniu są wtedy w naszej fantazji uosobieniem najczulszych marzeń. Naiwnie wierzymy i czekamy aż spadnie nam grecki Bóg z nieba. Autorka przenosi nas właśnie w taki czas. Pokazuje nam pierwsze kroki stawiane przez nastolatków w sferze uczuć. Uwidacznia jak bardzo każdy z nas pragnie miłości i odrobiny uwagi ze strony drugiego człowieka. Jesteśmy wtedy w stanie zrobić niemal wszystko by uciszyć buzujące w nas hormony. Jesteśmy ciekawi własnego ciała i żądni fizycznych doznań. Poznajemy, czym jest pociąg seksualny i motyle w brzuchu- czym jest zakochanie. Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno to zdecydowanie wyidealizowana wersja tych wszystkich odczuć. Kirsty Moseley serwuje nam przesłodzony do bólu obraz romantycznej miłości. Wszystko jest przedstawione w sielskim świetle, którego nie jest w stanie zaciemnić nawet, przeżyta przez bohaterkę trauma w dzieciństwie. Nie skupiono się zbytnio na psychologicznym aspekcie. Potraktowano bardzo po macoszemu ten wątek z życia bohaterki. Bardzo mało złych skutków jesteśmy w stanie zauważyć w jej psychice- zdecydowanie zbyt mało jak na to, co przeszła. Przez to wszystko zabrakło mi w tej historii realizmu.

Nie potrafiłam zżyć się z bohaterami. Jak dla mnie byli oni za bardzo wyidealizowani i bezbarwni. Wszyscy byli tak rażąco infantylni, że aż mnie to drażniło. Według mnie nie trzeba zaraz wszystkich schematycznie sprowadzać do jednego poziomu z racji na to, w jakim są wieku. W tej książce odczytałam tylko, że NASTOLATKOWIE równają się z PRYMITYWNOŚCIĄ i KRETYNIZMEM. Niezbyt mi się spodobało to odczucie.

Mnie niestety ta książka zawiodła. Ledwo, co dobrnęłam do jej końca… Nawet to, że napisana jest lekkim językiem nie pomogło. Ciągle odkładałam ją na półkę, aby znów za kilka dni wrócić i przeczytać kolejne 10 stron. Dawno żadna pozycja tak mnie nie męczyła. Bardzo się przy niej wynudziłam. Naiwnie liczyłam, że kolejne strony mnie czymś zaskoczą, więc brnęłam dalej aż do jej końca. Nie doczekałam się niczego zadziwiającego. Nie odkryłam w tej banalności czegoś więcej. Ona po prostu była banalna.
Uważam jednak, że nastolatkom mimo wszystko może przypaść ona do gustu. Sama kiedyś znalazłabym się w tym gronie. Niestety bądź stety wyrosłam już z takich historii i nie potrafią mnie one już tak zachwycić jak jeszcze kilka lat temu.

Polecić ją mogę osobom, które chcą przeczytać coś lekkiego i sielankowego, które chcą utopić się w miodzie i się rozmarzyć. Kiedy poczujecie się zdołowani sięgnijcie po tą książkę, bo jest w niej wiele optymizmu. Być może uda jej się poprawić wam humor.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Galaktyczny druciarz

Galaktyczny Druciarz…tak… od czego by tu zacząć…Początkowo moja opinia miała liczyć ledwo 140 znaków, ale rozrosło się to do gigantycznych rozmiarów....

zgłoś błąd zgłoś błąd