Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

Tłumaczenie: Magdalena Krysik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,09 (2612 ocen i 391 opinii) Zobacz oceny
10
472
9
288
8
413
7
477
6
416
5
244
4
103
3
88
2
64
1
47
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window
data wydania
ISBN
9788327619372
liczba stron
351
język
polski
dodała
_Harper_

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak...

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Sybi | 2016-03-13
Przeczytana: 13 marca 2016

Sądząc po opisie spodziewałam się czegoś lepszego.

1. Główna bohaterka jest irytująco infantylną i niesamowicie niespójnie napisaną postacią. Jak na dziewczynę, która przeżyła w dzieciństwie porządną traumę i twierdzi, że nie lubi być dotykana przez innych zachowuje się w sposób bardzo pewny siebie a momentami prowokujący. Niewiele ma w sobie z nieśmiałej i zagubionej owieczki, chociaż autorka od czasu do czasu ni w 5 ni w 11 usiłuje ją tak przedstawiać. Do tego Amber jest tancerką w zespole hip-hopowym, a co jak co, ale tancerze problemu z dotykaniem się raczej nie mają... Coś tu się kupy nie trzyma, bo można by się upierać, że flirciarskie zachowanie Amber jest tylko pozą, ale widać gołym okiem, że nie. Do tego całe to gadanie, żeby facet długo na nią czekał, bo nie jest gotowa, hm. Nie skomentuję, kto przeczytał, ten wie :D
2. Widziałam zachwyty nad postacią Jake'a, jaki to fantastyczny i opiekuńczy brat. Cóż, momentami widać, że kompletnie nie panuje nad sobą i jest agresywny, we mnie by taki brat lęk wzbudzał, ale ja jakoś nie przepadam za facetami, którzy najpierw wrzeszczą i rwą się do bijatyki, a potem zadają pytania :P Jake ewidentnie odziedziczył pewne geny po tatusiu...
3. Wątek miłosny między Liamem a Amber jest tak do bólu cukierkowy i wyidealizowany, że niech się Bella i Edward schowają ze swoją wieczną miłością... Tutaj zwykli ludzie, a taka miłość i porozumienie dusz... Przyjemnie się czyta o idealnych parach, ale kurcze bez przesady, tutaj aż mdliło.

Takie sobie, mdławe romansidło dla nastolatek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Taka piękna śmierć

Po zaskakującym i świetnym "Pogrzebanym", ta powieść nie zrobiła na mnie większego wrażania. Ot, kolejny thriller jakich wiele. To wszystko...

zgłoś błąd zgłoś błąd