Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rzym

Tłumaczenie: Władysław Jeżewski
Wydawnictwo: Magnum
8,26 (99 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
24
8
13
7
18
6
8
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Roma
data wydania
ISBN
978-83-89656-85-8
liczba stron
492
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Damian

Urzekająca podróż przez dzieje jednego z najbardziej fascynujących miast świata. Autor, wybitny krytyk sztuki, opisuje przełomowe wydarzenia polityczne i życie codzienne mieszkańców, przygląda się wspaniałej architekturze i wielkim dziełom artystów. Na kartach książki przewija się cała galeria postaci, które tworzyły historię i klimat miasta.

 

źródło opisu: Magnum, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-magnum.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (486)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 717
Marcin | 2014-10-14
Na półkach: Przeczytane, historia

Książka nieomal wyśmienita. Jest to historia Rzymu, czy raczej sztuki rzymskiej poczynając od czasów najdawniejszych aż po współczesność, od legendarnej daty 753 p.n.e., poprzez Wergiliusza, wojny punickie, Juliusza Cezara, Augusta, a także Bramantego, Michała Anioła, Berniniego, Carravagia do D'Annunzia, Marinettiego i pomniejszych futurystów, Benito Mussoliniego i Federico Felliniego. Wiele uwagi poświęca się też cudzoziemskim artystom związanym z Wiecznym Miastem, by wymienić choćby Nicolasa Poussina i Diego Velazqueza, a z innych względów również Goethego i Winckelmanna. To oczywiście kilka zaledwie nazwisk z ogromnej galerii barwnych postaci zaprezentowanych w książce. Jest to również historia architektury rzymskiej od antyku aż po via della Conciliazione, upamiętniającej traktaty laterańskie z 1929 roku (jest to droga wiodąca do Watykanu, wybudowana przez Mussoliniego na krótko przed wizytą Hitlera w Rzymie w stylu właściwym dla ulubionego architekta tego ostatniego, Alberta...

książek: 404
Biały | 2013-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2013

Ocena książki musi być niejednoznaczna. Pierwsze 250/300 stron doskonałe. Forma i treść zachwycają. Informacje z kręgu historii sztuki z wisienką na torcie, czyli dziejami Rzymu, podane w doskonałych proporcjach. Nic dodać, nic ująć. Nawet niewielkie błędy historyczne czy przestarzałe poglądy nie rażą. Niestety , kiedy autor dociera do XIX wieku zaczynamy się gubić i to chyba z winy autora. Czuć, że Hughes albo nie jest zainteresowany tym okresem, albo, zdając sobie sprawę z małości artystycznych osiągnięć w Rzymie , szuka tematów pobocznych. Coraz częściej opisuje twórców, którzy powiązani są z Rzymem, w sposób zrozumiały tylko dla autora. Autor zdaje sobie sprawę, ze tak naprawdę nie ma o czym pisać, ale nie chce się do tego przyznać . Podczas lektury męczyły mnie też jego mocno negatywne oceny papiestwa. Oczywiście ma prawo do swojej opinii, ale po co indoktrynuje innych? I to w tego rodzaju książce.
Podsumowując: Książka jest swego rodzaju przewodnikiem, ale do czytania w...

książek: 58
Piotr | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane

Przed wyjazdem do Rzymu zależało mi na tym, żeby przygotować się jak najlepiej merytorycznie do odkrywania miasta. Chciałem atmosferę Wiecznego Miasta chłonąć z jak największą świadomością jego historii. Książka Roberta Hughesa wydała mi się idealnym środkiem do celu, więc bez wahania złożylem zamówienie w sklepie internetowym. Z wywieszonym językiem czekałem na nadejście przesyłki i po jej odebraniu z wielkim trudem brnąłem ku końcowi wówczas czytanej książki. Udało się. Na trzy tygodnie przed wylotem mogłem w końcu zabrać się za lekturę „Rzymu”.

Zaczyna się od Campo dei Fiori, obok Trastevere mojego ulubionego miejsca w Rzymie (jak się okazuje nie tylko mojego). Duch starego miasta przetrwał tam w stanie prawie nienaruszonym. Nie ma tłumu turystów ani natrętnych imigrantów sprzedających tandetę. Są za to wąskie uliczki, małe knajpki i odgłosy prawdziwego Rzymu. Trudno o dobitniejsze ukazanie czytelnikowi, że Wieczne Miasto to nie tylko zatłoczony plac św. Piotra czy via del...

książek: 9
czytakazwasilkowa | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Świetna książka! Niektórym może się błędnie wydawać, że to kolejny nudny podręcznik do historii sztuki. O nie nie! Bardzo ciekawa, wręcz rewelacyjna podróż przez wszystkie epoki, przekrój całego dorobku sztuki rzymskiej, często ukazanej z szerokiej perspektywy. Polecam!

książek: 24
Ted | 2017-01-01
Na półkach: Przeczytane

Znakomita książka, napisana w świetnym stylu...Bardzo ciekawa.... porusza wiele kwestii od historii poprzez politykę aż po historię sztuki...To wycieczka przez setki lat historii tego fascynującego miasta...Jest to ,,groch z kapustą" jak ktoś zauważył ale smakuje jak kawior...-)))To nie podręcznik, schematyczny, ułożony ale subiektywne mądrości autora... Ale przecież malarstwo i szeroko pojęta sztuka zawsze jest uzależniona od indywidualnych ocen...Warto przed wycieczką do Rzymu ją przeczytać...Zawiera to co lubię dużą dawkę historii, ciekawe anegdoty, wyjaśnienia, opisy....Polecam

książek: 5
Tomasz Frontczak | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane

Po Rzym sięgnąłem niedługo po przeczytaniu Jerozolimy Montefiore. Jerozolima przekonała mnie do tego, że można pisać o historii miasta równie ciekawie jak o kimś mniej czy bardziej znanym. Niestety Rzym nie jest taką książką. To niestety "tylko" opowieść brytyjskiego historyka sztuki, okraszona plotkami, ciekawostkami i często dziwacznymi poglądami. Dlaczego podkreślam brytyjskość autora? Jak na mój gust za dużo jest w tej książce dygresji dotyczących tego kraju, a za mało samego Rzymu. To wspaniałe miasto i zasługuje na o wiele lepsze książki.

książek: 291
Marysia | 2015-07-02
Przeczytana: 01 lipca 2015

w miarę upływu czasu jesteśmy coraz bardziej spięci, bo pilnujemy żeby nam się autorytet nie wymknął spod kontroli, albo wyluzowani, bo zobaczyliśmy już dość żeby nim się nie przejmować. to ten drugi przypadek starości. ten zawsze młodzieńczy. bohaterem jest miasto, trudno je oddzielić od tłumu ludzi, którzy się kręcą- turystów i mieszkańców. wrażenia z Rzymu mocno determinują ludzie jakich się spotyka. w książce czuć i chłód kościołów i jazgot targowy. to takie egzotyczne, kiedy się tam jest i kiedy się to czyta- że teraźniejszość jest w stanie dorównać dwudziestu ośmiu wiekom historii miasta. 2800 lat odkładanych warstwa po warstwie i w książce czuć ten kontrast- wrażenie miałkiego teraz i dostojną grubą warstwę kiedyś, ale powaga tej historii jest sumą wielu wcześniejszych zwyczajnych rzeczy i o tym też się pamięta czytając. technika malowania fresków zmieszana ze zdobyczami infrastruktury, architekturą, wierszykami np. o tym jak duce wydymał kraj, drobne przyjemności- dosadne...

książek: 430
tasha | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2015

Książka nierówna. W wielu miejscach pełna drobiazgowch opisów, szczegółów i anegdotek, inne okresy - pomija lub traktuje bardzo pobieżnie. Rozdziały to jakby eseje autora, całkowicie subiektywne, bez pretensji do pełnego omówienia i wyczerpania tematu. Wszystko to do przyjęcia, gdyby tylko autor jako "ekskatolik" nie popadał w skrajny krytycyzm, gdy idzie o sprawy Kościoła. Krytykuje, ironizuje i bez pardonu wyśmiewa kupczenie relikwiami czy wady papieży. Tak było, owszem, autor ma prawo do swych opinii, ale uważam, że powinien nieco powstrzymać to krytykowanie, przy absolutnie każdej okazji. Te fragmenty po prostu źle się czyta. Zakwestionowałabym też dobór niektórych fotografii.

książek: 587
Ania | 2017-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2017

Zapowiadało się bardzo dobrze - pierwsza część to opis starożytnego Rzymu. Duża dawka uporządkowanej historii ogólnej plus interesujący opis powstałych wówczas budowli.
Niestety dalej było dużo gorzej - raz autor opisywał dzieje całej Europy, innym razem skupiał się jednej postaci. Opisywał dziesiątki artystów tworzących w Rzymie, którzy mieli duży albo znikomy wpływ na to miasto. Niestety taka wyliczanka niczemu nie służy - nie zapamięta się nikogo, a tylko potrafi znużyć. Do tego błąd wydawcy - brak jakichkolwiek zdjęć, więc trzeba wszystko wyszukiwać samodzielnie.
Drugą połowę długo męczyłam, bo czytaniem z przyjemnością czy zaciekawieniem to nie miało wiele wspólnego.
No i na koniec autor dał jeszcze upust swej niechęci do współczesnej sztuki, Włochów i turystów, czym jeszcze tylko pogorszył odbiór swej książki.
Niestety, wbrew pokładanym nadziejom, nie podobało mi się i nie polecam.

książek: 239
Readog | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Autor, Robert Hughes, ma niesamowity dar, który pozwala mu przedstawić historię od czasów starożytnych - do współczesnych. Ta książka nie może znudzić! Gdyby tacy byli nauczyciele historii jak autor, to każdy z nas byłby zafascynowany historią! Naprawdę warto przeczytać...

zobacz kolejne z 476 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd