Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W otchłani Imatry

Wydawnictwo: Dobre Historie
6,32 (66 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
9
7
20
6
16
5
7
4
5
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Под волнами Иматры
data wydania
ISBN
9788363667995
liczba stron
254
język
polski
dodała
Fuzja

Pierwsza część cyklu o przygodach Metodego Kobyłkina, słynnego na całą Rosję detektywa, nazywanego Okiem Sprawiedliwości. Jest rok 1893. W pociągu Kolei Nikołajewskiej, w tajemniczych okolicznościach umiera rosyjski milioner, Jegor Pawłowicz Worobiow, który tuż przed śmiercią próbuje wyjawić córce mandżurski sekret jej rodu. W śledztwo natychmiast angażuje się Metody Kobyłkin – znany w całej...

Pierwsza część cyklu o przygodach Metodego Kobyłkina, słynnego na całą Rosję detektywa, nazywanego Okiem Sprawiedliwości.

Jest rok 1893. W pociągu Kolei Nikołajewskiej, w tajemniczych okolicznościach umiera rosyjski milioner, Jegor Pawłowicz Worobiow, który tuż przed śmiercią próbuje wyjawić córce mandżurski sekret jej rodu. W śledztwo natychmiast angażuje się Metody Kobyłkin – znany w całej Rosji detektyw, wielokrotnie porównywany do francuskiego Vidocqa. Z pozoru sympatyczny, starszy pan, w rzeczywistości jest śmiertelnie groźną bronią wymiaru sprawiedliwości. Wraz z zaufanymi agentami podejmuje się on rozwiązania mrocznej zagadki rodu Worobiowów. Tymczasem, toczące się śledztwo odkrywa przed Czytelnikami kolejne zbrodnie, przenosząc akcję w coraz to bardziej egzotyczne miejsca kuli ziemskiej...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Jarka | 2013-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2013

Hercules Poirot, Miss Marple, Sherlock Holmes to znane wszystkim nazwiska detektywów, którzy z zapałem podejmowali się rozwiązania nawet niemożliwych do zakończenia spraw. Tym razem jednak to nie oni, a Rosjanin Metody Kiryłowicz Kobyłkin pomoże rozwikłać tajemnicę nagłej śmierci sławnego mandżurskiego milionera.

Rok 1893. Jegora Pawłowicza Worobiowa poznajemy w momencie, gdy wraz z córką Marią jedzie do Petersburga aby zeswatać dziewczynę z bliskim mu znajomym Aleksiejem Nikołajewiczem Kudlińskim. Podróż przebiega całkiem spokojnie. Marii zdaje się nawet, że ojciec w końcu wyjaśni jej, dlaczego tak naciska na ślub z mężczyzną, którego nigdy nawet nie poznała. Niestety niespodziewanie sytuacja przybiera dość dramatyczny obrót, ponieważ biznesmen gwałtownie umiera. Specjaliści orzekają zawał serca, jednak Metody Kobyłkin od razu wyczuwa, że nie jest to prawdą i zaczyna śledztwo na własną rękę.

Uwielbiam powieści detektywistyczne, dlatego z zaciekawieniem sięgnęłam po historię z bohaterem porównywanym do francuskiego Vidocqa. Dodatkową zachęcona poczułam się dzięki wstępowi napisanemu przez tłumaczkę Agnieszkę Papaj, z którego dowiedziałam się, iż rosyjskie kryminały oraz powieści awanturnicze są głęboko związane z kulturą swego rodzinnego kraju i dają czytelnikowi wgląd w prawdziwą carską Rosję.

"W otchłani Imatry" cechuje się wartką, pełną zawirowań akcją i przemyślaną intrygą. Sam Kobyłkin pojawia się jednak na scenie dopiero po pewnym czasie, dlatego początkowo byłam lekko zdezorientowana, gdyż informacji o rosyjskim śledczym było naprawdę niewiele. Na szczęście kolejne strony zaspokoiły moją ciekawość i zarysowały obraz ekscentrycznego, zawziętego starszego Pana, lubiącego udzielać wymijających odpowiedzi i posiadającego niezwykle lotny umysł. Wielokrotnie sposób jego działania, czy to jak się zwracał do innych wywoływał na mej twarzy uśmiech. Do pozostałych postaci nie poczułam tak dużej sympatii, jednak spełniły one całkowicie swoją drugoplanową rolę. Ciekawi mnie jeszcze, które z nich spotkam ponownie, ponieważ książka ta jest dopiero pierwszym tomem serii „Caryca Hunhuzów".

Jak na wzrokowca przystało muszę jeszcze wspomnieć o ilustracjach wykonanych przez Krzysztofa Chalika. Grafik nie ma wprawdzie zbyt wiele, ale wszystkie wykonane są z niezwykłą starannością i wpływają na pozytywne odczucia estetyczne w trakcie czytania.

Książka Kraśnickiego jest dobrym kryminałem, który czyta się szybko i lekko. Z przyjemnością sięgnę po kolejny tytuł z tej serii aby jeszcze lepiej poznać metody działania Kobyłkina.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Projekt Rośliny

Książka nieprzeładowana treścią,zachęca do pogłębiania wiedzy, inspiruje do poszerzania domowej kolekcji roślin. Napisana z sercem. Wielki plus za pię...

zgłoś błąd zgłoś błąd