Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziunia

Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
7,05 (271 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
32
8
69
7
58
6
51
5
17
4
10
3
8
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478004
liczba stron
384
język
polski

Jak byś się czuła, gdybyś była dzieckiem nastoletnich rodziców, którzy nieuświadomieni i beztroscy spłodzili cię przez przypadek? (Wstyd i hańba.) I gdyby nikt, albo prawie nikt, cię nie potrzebował ani nie kochał? (A jeśli już kochał, to nie za darmo.) I czy zły dotyk bolałby cię przez całe życie? (Przecież to tylko dotyk, wielkie rzeczy.) Nie jest łatwo być Dziunią, akceptowaną tylko przez...

Jak byś się czuła, gdybyś była dzieckiem nastoletnich rodziców, którzy nieuświadomieni i beztroscy spłodzili cię przez przypadek? (Wstyd i hańba.) I gdyby nikt, albo prawie nikt, cię nie potrzebował ani nie kochał? (A jeśli już kochał, to nie za darmo.) I czy zły dotyk bolałby cię przez całe życie? (Przecież to tylko dotyk, wielkie rzeczy.) Nie jest łatwo być Dziunią, akceptowaną tylko przez dziadków od strony matki, znienawidzoną przez Dziadostwo Pułkownikostwo. Ach, prawda, bardzo przywiązany jest do niej stary profesor, za przyzwoleniem żony organizujący ciche schadzki w piwnicy... Dziunia to pełna humoru, ale wstrząsająca historia dziewczynki, która zdecydowanie nie ma lekkiego życia, ale zawsze stara się radzić sobie z trudnościami, w czym pomaga jej przenikliwa inteligencja i śmiech, chociaż nierzadko jest to śmiech przepełniony goryczą.


Proszę, nie bójcie się odwiedzać ze mną miejsc, w których bywała Dziunia. Nawet jeśli to takie parszywe dziury. Będzie jej zapewne miło, gdy z własnej woli zajrzymy tam, gdzie ona bywała, bo musiała. Będzie się czuła mniej inna, mniej obca. Albo i nie. Przecież większość przygód Dziuni tak czy inaczej wychodzi jej na dobre. Sami zobaczycie. Co jej nie zabija, to ją w końcu rozśmiesza.
Anna M. Nowakowska

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 72
WhiteRose | 2016-03-19
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: styczeń 2015

Fabuła książki zarówno śmieszy i wzrusza, przeraża i bawi...tak naprawdę opisuje tragedię i cierpienie małej dziewczynki- Dziuni, której osoba i uczucia dla nikogo się nie liczyły poza jej dziadkami (rodzicami ze strony matki)...językiem , który czasem doprowadza do łez zarówno tych spowodowanych śmiechem jak i ludzkim cierpieniem...
Książa, która wgniata we fotel, porusza emocje i daje do myślenia...warta uwagi i przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto kości

O tej książce można powiedzieć same komplementy. Poprostu jestem jedną z tych która jest typową psychofanką czegoś. A te cos to właśnie ta książka. Je...

zgłoś błąd zgłoś błąd