Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lubimyczytać.pl to:
społeczność 435 tys. zakochanych w książkach
ponad 811 tys. recenzji
ponad 236 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Dziunia

Dziunia (opinia o książce)

Autor:
Seria: Seria z miotłą
szczegółowe informacje
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
9788377478004
liczba stron
384
język
polski
typ
papier
dodał
7,11 (169 ocen i 36 opinii)

Opis książki

Jak byś się czuła, gdybyś była dzieckiem nastoletnich rodziców, którzy nieuświadomieni i beztroscy spłodzili cię przez przypadek? (Wstyd i hańba.) I gdyby nikt, albo prawie nikt, cię nie potrzebował ani nie kochał? (A jeśli już kochał, to nie za darmo.) I czy zły dotyk bolałby cię przez całe życie? (Przecież to tylko dotyk, wielkie rzeczy.) Nie jest łatwo być Dziunią, akceptowaną tylko przez dziad...

Jak byś się czuła, gdybyś była dzieckiem nastoletnich rodziców, którzy nieuświadomieni i beztroscy spłodzili cię przez przypadek? (Wstyd i hańba.) I gdyby nikt, albo prawie nikt, cię nie potrzebował ani nie kochał? (A jeśli już kochał, to nie za darmo.) I czy zły dotyk bolałby cię przez całe życie? (Przecież to tylko dotyk, wielkie rzeczy.) Nie jest łatwo być Dziunią, akceptowaną tylko przez dziadków od strony matki, znienawidzoną przez Dziadostwo Pułkownikostwo. Ach, prawda, bardzo przywiązany jest do niej stary profesor, za przyzwoleniem żony organizujący ciche schadzki w piwnicy... Dziunia to pełna humoru, ale wstrząsająca historia dziewczynki, która zdecydowanie nie ma lekkiego życia, ale zawsze stara się radzić sobie z trudnościami, w czym pomaga jej przenikliwa inteligencja i śmiech, chociaż nierzadko jest to śmiech przepełniony goryczą.


Proszę, nie bójcie się odwiedzać ze mną miejsc, w których bywała Dziunia. Nawet jeśli to takie parszywe dziury. Będzie jej zapewne miło, gdy z własnej woli zajrzymy tam, gdzie ona bywała, bo musiała. Będzie się czuła mniej inna, mniej obca. Albo i nie. Przecież większość przygód Dziuni tak czy inaczej wychodzi jej na dobre. Sami zobaczycie. Co jej nie zabija, to ją w końcu rozśmiesza.
Anna M. Nowakowska

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
książek: 53
naparstnik | 2013-08-28
Przeczytana: 28 sierpnia 2013

Dziuniorecenzja.

"Dziunia" to w zasadzie taka postmodernistyczna bajka dla dorosłych (prawie tak postmodernistyczna jak sama Dziunia). Infantylny i momentami absurdalny język użyty do napisania historii dziecka urodzonego w głębokim PRL-u, którego życie jest jedną wielką traumą od momentu wydania na świat pierwszego krzyku, to literacko-relaksacyjna uczta.

Autorka kreśli nam taktowny, a jednocześnie zabawny obraz zjawisk takich jak: pedofilia, nastoletnie ciąże, przemoc domowa, aborcja, zaściankowość - patologia pociągnięta do granic absolutu.

W zasadzie cała książka to jeden wielki dialog wewnętrzny zbyt inteligentnej jak na swój wiek dziewczynki, która miota się między postępowaniem zgodnie ze swoim sercem/sumieniem (niewłaściwe skreślić), a normami społecznymi. Cytując słowa autorki - "Dziunia urodziła się zbyt wcześnie", zarówno w wymiarze cielesnym, mentalnym jak i historycznym. A piękna metafora Babuni Dziuni, o sercu jak o ogrodzie, w którym rosną zarówno piękne kwiaty jak i chwasty, więc nie można pozwolić aby wiatr je rozsiał bo później się ich nie wypleni - niczego nie ułatwia w Dziuniożyciu.

Najważniejszym elementem każdej bajki jest jednak morał - a w tej brzmi on następująco: Jak ktoś ma miękkie serce to musi mieć twardą d... Tyle tylko, że Dziunia jedno i drugie ma miękkie, jak to artystka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jorge Bucay
    68. rocznica
    urodzin
    Zawsze uważałem, że najpiękniejszą odpowiedzią na "Bardzo cię kocham" jest zdanie: "A ja czuję się bardzo kochana".
  • Krzysztof Daukszewicz
    67. rocznica
    urodzin
  • Hanka Lemańska
    55. rocznica
    urodzin
    Facet jak facet, dwie ręce, dwie nogi, głowa od góry.
  • Fiodor Dostojewski
    193. rocznica
    urodzin
    Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą.
  • Maria Kuncewiczowa
    119. rocznica
    urodzin
    ...jakże ja będę umierać, kiedy nie żyłam ja wcale?
  • Chris Claremont
    64. rocznica
    urodzin
  • Philip Craig Russell
    63. rocznica
    urodzin
  • Joseph Campbell
    27. rocznica
    śmierci
    [...] jeśli idziesz za tym, co cię uszczęśliwia, to jakbyś podążał jakimś szlakiem, który istniał od zawsze, czekał na ciebie, i że życie, które właśnie przeżywasz, jest tym, które było ci jakoś pisane.
  • Michael Palmer
    1. rocznica
    śmierci
    Każde równanie zawierające czynnik ludzki jest nierozwiązywalne
  • Harry Mulisch
    4. rocznica
    śmierci
    Ważne decyzje zawsze należy podejmować od razu, ponieważ inaczej nic z tego nie wychodzi
  • Wacław Gąsiorowski
    75. rocznica
    śmierci
    -Gadajcie, coście za jedni?!
    –Joanna Żubr, markietanka pierwszej legii, pierwszego batalionu – odparła dumnie baba– A to mój stary niedołęga...
    –Maciej Żubr, podoficer pierwszej legii, pierwszego batalionu, drugiej kompanii! – poprawił chłop.
  • Henryk Niewiadomski
    7. rocznica
    śmierci
    To wpływa na psychikę. Mogę to stwierdzić z całkowitą pewnością. Siedzę już trzy lata odizolowany od żony i trzepię się ręką przez ten cały czas. Jak po roku w więzieniu zobaczyłem, że trzęsie mi się ręka, myślałem początkowo, że to albo na tle nerwowym, albo choroba Parkinsona. Walnąłem konia, od r... pokaż więcej
  • Claude Lévi-Strauss
    5. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd