Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta Aleja, piąta rano

Wydawnictwo: Świat Książki
6,88 (311 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
17
8
49
7
123
6
79
5
23
4
2
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fifth Avenue, 5 A.M.: Audrey Hepburn, Breakfast at Tiffany's, and the Dawn of the Modern Woman
data wydania
ISBN
9788377999073
liczba stron
256
język
polski

Błyskotliwa kronika powstawania filmu "Śniadanie u Tiffany'ego" i zarazem obraz Ameryki późnych lat 50. Na kartach książki, w opowieści autora pojawiają się znaczące postacie: pisarz Truman Capote, odtwarzająca główną rolę w filmie Audrey Hepburn, reżyser Blake Edwards, kompozytor Henry Mancini a także drugoplanowo Marylin Monroe, Billy Wilder, Akira Kurosawa. S.Wasson wprowadza nas w epokę...

Błyskotliwa kronika powstawania filmu "Śniadanie u Tiffany'ego" i zarazem obraz Ameryki późnych lat 50. Na kartach książki, w opowieści autora pojawiają się znaczące postacie: pisarz Truman Capote, odtwarzająca główną rolę w filmie Audrey Hepburn, reżyser Blake Edwards, kompozytor Henry Mancini a także drugoplanowo Marylin Monroe, Billy Wilder, Akira Kurosawa. S.Wasson wprowadza nas w epokę końca lat pięćdziesiątych, przed czasami Woodstocku, wolnej miłości i antykoncepcji.

Tę książkę czyta się jak powieść o dawnym Hollywood z jego czarami i mitami!

Pełna porywających, smakowitych szczegółów... Ta książka jest jak dobrze skrojona mała czarna, której Śniadanie u Tiffany'ego przyniosło sławę.
"New York Times"

Potrafi uchwycić spokojną elegancję dawnego Nowego Jorku, jest opowieścią o miłości, manifestem stylu i sposobu na życie.
"New York Magazine"

Sam Wasson jest fantastycznym obserwatorem i gawędziarzem, jeśli chodzi o sprawy towarzyskie… Piąta Aleja jest zarazem melancholijna i błyskotliwa, tak jak opowieść Capote'a o Holly Golightly.
"The New Yorker"

Wasson przenosi czytelnika na plan filmu, przybliża stosunki panujące wśród członków ekipy i narastające między nimi konflikty, jednocześnie rejestrując wpływ Hepburn na modę, na politykę dotyczącą płci i nową
moralność. "Publishers Weekly"

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/katalog-produkto...(?)

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/katalog-produkto...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 737
Moderna | 2013-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2013

Drugiego października 1960 roku o piątej rano na Piątej Alei rozpoczęły się zdjęcia do "Śniadania u Tiffany'ego", filmu który stał się czymś więcej niż filmem... a o tym dlaczego tak było opowiada Sam Wasson w swej książce.

W dzisiejszych czasach, gdy żyje się szybko, pisze i kręci się szybo cały proces powstawania tego filmu wydaje się niemożliwie długi i najeżony trudnościami. Ale gdyby nie było tych wszystkich wątpliwości i zakrętów, "Śniadanie..." pewnie nie byłoby by tym, czy się stało. Autor zaczyna od wczesnego dzieciństwa Trumana Copote'a i jego trudnych relacji z matką (kto wie, czy nie pierwszą Holy), potem prowadzi czytelnika przez kolejne etapy życia i prezentuje inne inspiracje, bo w końcu to panna Holy była ulubioną i być może najważniejszą postacią pisarza. Jednak od powieści do filmu droga bardzo daleka, zwłaszcza że trudno nazwać film typową ekranizacją. O powodach rozmaitych zmian dyktowanych wymogami ówczesnej moralności warto poczytać, aby zrozumieć jak bardzo wywrotowy mógł okazać się film, który dla wielu współczesnych widzów jest sentymentalną historyjką o rozrywkowej dziewczynie. Proces tworzenia scenariusza, szukania kompozytora, kostiumów, castingu na odtwórców ról (nie tylko głównych), to wszystko składa się na opowieść o filmie, którego nakręcanie było rzeczą niesłychanie trudną jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. A gdy te już się zaczęły, czytelnik może przeczytać o dwóch wariantach zakończenia, kotach lub poznać kulisy kręcenia przyjęcia u Holy (gdy niedawno oglądałam "Śniadanie..." patrząc na tę scenę myślałam- jak to jest świetnie zarobione! Jak wiele pracy trzeba było włożyć w nakręcenie czegoś, co ma wyglądać na pozorną beztroskę i totalny bezład...) Sporo miejsca Wasson poświęca strojom, muzyce, najsłynniejszej bodaj piosence filmowej, a nawet opisuje dlaczego Holy na plakacie trzyma kota właśnie w taki sposób i czy proporcje jej sylwetki są odbiciem figury Hepburn. Historia nie kończy się wraz z ostatnim dniem czy nawet premierą, jest pociągnięta dalej, by przedstawić recenzje i opinie (także różne zdania Capote'a) i pokazać, jak ten film zmienił patrzenie na komedie romantyczne i ich bohaterki (grane przede wszystkim przez Dorris Day, ale także samą Audrey).

Autor zaprasza czytelnika do świata filmu lat 50 i 60, prezentuje zmiany w mentalności i świecie, które wyrażały się, lub próbowały się wyrażać w sztuce filmowej. Sposób pokazania głównej bohaterki, tego dlaczego Hepburn na początku nie miała ochoty jej zagrać, a jej mąż absolutnie odrzucał ten pomysł, potem stopniowe przekształcanie postaci daje współczesnemu czytelnikowi możliwość zobaczenia jak bardzo przełomowym utworem było "Śniadanie...", jaką wizję społeczeństwa, kobiety i szeroko rozumianej wolności pokazywał film, który dziś nikogo nie zszokuje. Ale poza pewna diagnozą kina tamtych lat, "Piąta Aleja, piata rano" jest rzetelną (szczegółowe przypisy!), a przy tym napisaną z wielką lekkością i dowcipem gawęda o Hollywood, aktorach, symbolach, jazzie, feminizmie, płaszczu, sukienkach i skali głosu Hepburn. Wasson pisze tak barwnie, jakby sam był świadkiem opisywanych wydarzeń, a jednocześnie wciąż ma potrzebny filmoznawcy dystans i to połączanie spojrzeń bardzo mi się podobało! Wasson proponuje by zanurzyć się w świecie, którego już nie ma, bo nie ma już takich gwiazd, tylu ograniczeń i barier do łamania. Warto poświecić tej książce kilka chwil, bo czyta się bardzo dobrze i pokazuje drugą, wcale nie tak kolorową stronę przemysłu filmowego połowy ubiegłego wieku.
http://bibliotekaracynamonowa.blogspot.com/2013/10/piata-aleja-piata-rano-dekady-legendy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2

Opinie czytelników


O książce:
Dawca Przysięgi I

Nie muszę przekonywać do kontynuacji czytania tych, którzy 2 pierwsze tomy mają za sobą - i tak to zrobią. Inną kwestią natomiast jest czy warto poch...

zgłoś błąd zgłoś błąd