Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kocia kołyska

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Wydawnictwo: Albatros
7,5 (3940 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
295
9
719
8
935
7
1 184
6
484
5
233
4
44
3
38
2
3
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cat's Cradle
data wydania
ISBN
9788376593821
liczba stron
280
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Narrator o imieniu Jonasz rozpoczyna zbieranie materiałów do książki zatytułowanej „Dzień, w którym nastąpił koniec świata”. W tym celu wyrusza szlakiem powojennych losów doktora Felixa Hoenikkera, zdobywcy Nagrody Nobla, jednego z „ojców” bomby atomowej, która spadła na Hiroszimę. Przy tej okazji dowiaduje się o pewnej substancji, którą uczony był łaskaw obdarzyć ludzkość tuż przed odejściem...

Narrator o imieniu Jonasz rozpoczyna zbieranie materiałów do książki zatytułowanej „Dzień, w którym nastąpił koniec świata”. W tym celu wyrusza szlakiem powojennych losów doktora Felixa Hoenikkera, zdobywcy Nagrody Nobla, jednego z „ojców” bomby atomowej, która spadła na Hiroszimę. Przy tej okazji dowiaduje się o pewnej substancji, którą uczony był łaskaw obdarzyć ludzkość tuż przed odejściem na zasłużony odpoczynek. Nazwana lodem-9, w zetknięciu z wodą zmienia ją natychmiast w ciało stałe. Tajemnicę śmiercionośnego wynalazku Hoenikker powierzył swoim dzieciom, co okaże się błędem.

W ślad za Frankiem Hoenikkerem Jonasz trafia na karaibską wyspę San Lorenzo, utopię rządzoną przez dyktatora „Papę” Monzano. Tam styka się z przedziwną religią, zwaną bokononizmem, stworzoną przez samozwańczego proroka Bokonona i – pomimo iż wszyscy mieszkańcy ją wyznają – oficjalnie zakazaną. Bokononizm przeciwstawia się powadze oraz propaguje kłamstwo jako środek do osiągania celów. Po śmierci dyktatora lód-9 wymyka się spod kontroli, ze skutkami łatwymi do przewidzenia...

„Kocia kołyska” to pełna czarnego humoru powieść o ludzkiej głupocie, ucieczce przed rzeczywistością i tragicznej w skutkach skłonności do igrania z losem.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7253)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2255
Gosia | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 26 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Autorem książki jest Kurt Vonnegut, legendarny pisarz amerykański. Z jego twórczością spotkałam się po raz pierwszy. Książka jest zaliczana do gatunku science-fiction którego nie jestem fanem, lecz tutaj autor oferuje nam o wiele więcej.
Książka ma niecałe 200 stron tekstu podzielonego na ponad 100 rozdziałów, co sprawia, że autor ciągle przykuwa naszą uwagę.
Fabuła jest prosta. Początkujący pisarz, Jonasz, postanawia napisać książkę o tym, jak spędził dzień wynalazca bomby atomowej w dniu ataku na Hiroszimę. Jego poszukiwania prowadzą do dzieci doktora Hoenikkera - jednego z ojców bomby. Jonasz dociera do jego syna i córki i przeprowadza z nimi wywiady. Poszukiwania drugiego syna doprowadzają go na utopijną wyspę San Lorenzo. Tam też poznaje nową religię zwaną bokononizmem, której głównym założeniem jest to, że cała jest kłamstwem. Później do historii wkracza tajemnicza substancja o nazwie lód-9, która staje się przyczyną apokalipsy.
Autor w swojej krótkiej książce zawarł utopię,...

książek: 392
Łokieć_Pana_D | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest lekko niedorozwinięta. Wciąż świetna, lecz upośledzona.
Imponujący korowód postaci. Genialny fizyk z dziwacznej rodziny, religijny uzurpator i drugi - bardziej polityczny. Anielska piękność - dziewicza ale umysłowo tylko. Pani z nizin, finansowy rekin, romantyczny malarz i jeszcze dyplomata. I jeszcze, i jeszcze.
Fabuła - bardziej jej zarys - szalona, lecz zbyt powierzchniowa. Nie styka na łączach. Upiory rodzinnych wspomnień, sterylność laboratorium i zagłada na wyspie bananowej. Przesłanie podstawowe zbyt oczywiste jednak, a to coś w tle, ważniejsze ale słabo widać.
Brakuje mi treści. Na tym mocnym szkielecie można było zaczepić mięso. Obserwacje przenikliwe, muskają ledwie. Pole dla indywidualnej interpretacji.

książek: 599
Marlena | 2014-09-26
Przeczytana: 25 września 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przy czytaniu "Kociej kołyski" cały czas nasuwały mi się skojarzenia związane z mrożkowskim "Tangiem". Oba utwory powstały w latach 60 ubiegłego stulecia i oba pokazują świat "na opak", rzeczywistość odwróconych wartości.
Tytuł "Kocia kołyska" jest bardzo znaczący - kocia kołyska to bowiem dziecięca zabawa ze sznurka - nie ma tu miejsca ani na prawdziwego kota, ani na kołyskę. Jest iluzja. Zabawa ta bez reszty pochłonęła fikcyjną postać naukowca, Felixa Hoenikkera, w dniu pierwszego użycia jego "dziecka" tj. bomby atomowej. Genialny naukowiec także w swoim laboratorium przechowywał szereg tanich zabawek. Jego dzieci natomiast "bawią się" po jego śmierci niebezpieczną technologią przez niego stworzoną: lodem-9.
Nie ma w powieści wartości, która zdołałaby się obronić: nauka to niebezpieczeństwo, religia to kłamstwo, miłością Mony obdarzani są wszyscy po równo, prawa nikt tak naprawdę nie egzekwuje, polityczna władza nie jest realną siłą.
Wszystko w "Kociej kołysce" jest nie...

książek: 0
| 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 1123
EwaWu | 2015-05-24
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 24 maja 2015

"- (...) Kocia kołyska to tylko kilka iksów ze sznurka pomiędzy czyimiś palcami i dzieciak patrzy, i patrzy na te iksy...
- I co?
- I nic. Nie ma żadnego cholernego kota, żadnej cholernej kołyski."

Powyższy fragment oddaje chyba całą istotę tej przewrotnej książki. Książki o kłamstwach, o pozorach, o formie, w jaką ubieramy treść swojego życia i treść świata w ogóle.
Wobec satyry politycznej i filozoficznej, na potrzeby której autor stworzył nawet nową religię (zwaną bokononizmem), nie da się przejść obojętnie. Powieść Vonneguta bawi i przepełnia trwogą zarazem, lecz z konfrontacji tych przeciwstawnych odczuć wynika sprawa niezwykle konstruktywna - dzieło to przede wszystkim daje do myślenia.

Wśród wszystkich przewrotnych zabiegów uzmysławiania ludziom prawdy i nieprawdy (choć wedle samego Bokonona nie jest rzeczą łatwą jednoznaczne określenie, co jest prawdą, a co nie) w książce pojawia się również próba stworzenia miejsca utopijnego, zlokalizowanego - jakże symbolicznie - na...

książek: 1614
Wojciech Gołębiewski | 2016-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Przytaczam istotny początek mojej recenzji "Niech panu Bóg błogosławi, panie Rosewater":
"WYŚMIENITE!!! Jedną gwiazdkę z dziesięciu zabrałem za zwolnienie tempa w środkowej partii. A teraz zestawmy daty powstania, samooceny Vonneguta i moje oceny, niektórych jego utworów:
1963 - „Kocia kołyska” A+ /nie czytałem/
1965 - „Niech... ..Rosewater” A /dziewięć gwiazdek/
1969 - „Rzeźnia numer pięć” A+ /dziesięć gwiazdek/
1973 - „Śniadanie mistrzów” C /jedna gwiazdka/
1991 - „Losy gorsze od śmierci” /brak samooceny/, /jedna gwiazdka/"
Proszę zauważyć wyjątkową zgodność samooceny autora z moją.

W Wikipedii czytam:
"....'Kocia kołyska' jest powieścią science fiction posiadającą także cechy satyry politycznej.."
To już wolę z empik.com:
„....'Kocia kołyska' to pełna czarnego humoru powieść o ludzkiej głupocie, ucieczce przed rzeczywistością i tragicznej w skutkach skłonności do igrania z losem...."
Ale najbardziej odpowiada mnie jednozdaniowa recenzja ...

książek: 4795
Ytr0001 | 2016-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2016

"Kultowa powieść Vonneguta, prawdziwa perełka czarnego humoru: urokliwy i dowcipny obraz końca naszej cywilizacji. Historia ludzkiej głupoty, zakłamania i szaleństwa, w której absurd przeplata się z ironią, a groteska z satyrą"

Zachęcona takim opisem i postanowieniem, że przeczytam w tym roku jedną książkę pana Vonneguta, zdecydowałam się na tę konkretną. Właściwie to bardzo lubię takie klimaty, kiedy w książce połączona jest z jednej strony jakaś bardzo szeroko pojętą krytyka naszego życia, współczesności, społeczeństwa itp. z czarnym humorem, satyrą i gorzkim dowcipem. Sięgnęłam po „Kocią kołyskę” z myślą, że trafię na książkę, która wpisze się do tej kategorii i może nie oczekiwałam fajerwerków, ale na pewno oczekiwałam, że mi się spodoba.

No dobrze, nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała, bo to nieprawda. Jednak do końca nie mogę powiedzieć, że przypadła mi do gustu. W sumie to wszystkie składowe elementy były dobre, a ja nie jestem w stanie wymienić ani jednej rzeczy,...

książek: 516

'' Tygrys polować musi
I latać musi ptak
A człowiek musi się głowić : czemu ? dlaczego ? jak ?
Aż kiedyś tygrys zaśnie
I ptak na gałąź sfrunie
A człowiek wmówi sobie , że wszystko już rozumie ''

Właściwie nie dodam niczego nowego do opinii innych czytelników o książce w której absurd i paradoks walczą o lepsze a ironia subtelna , a jednocześnie dosadna (jak ten Vonnegut to robi ? ) sprawia że chce się powiedzieć słowami starego rosyjskiego powiedzonka , iż w tej lekturze '' i smieszno i straszno '' . Zakrzyknę więc tylko parafrazując ' Bokononiści szystkich krajów - łączcie się ! ' :) . A potem pójdę pouprawiać Boko - maru , bo to pozwala mieć lepszy stosunek do siebie i do całego świata i będę to robić dotąd dokąd dopadnie mnie Zah - mah - ki - bo . Bo przed tym nie ma ucieczki . Wam też to radzę , że co ? że wy nie jesteście Bokononistami ? Otóż mylicie się :)

'' Tak kręci się ten świat . Proszę ? My Bokononiści mówimy tak , kiedy widzimy że wokół nas dzieją...

książek: 4
lomatkocokolwiek | 2011-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Ma raptem 200 stron, a przy tym jest podzielona na 127 rozdziałów, z których praktycznie każdy jest jak pocisk wystrzelony prosto w głowę czytelnika. To zbiór scen, z których każda, choćby z pozoru mało istotna, ma jakieś znaczenie, i które razem składają się na historię pewnego pisarza i jego karassu. Vonnegut sam twierdził, że jest bezczelnym kłamcą, ale te jego kłamstwa dają do myślenia, no i czyta się je bardzo przyjemnie.

książek: 799
figgin | 2011-01-10
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu tej książki stałam się bokononistką.

zobacz kolejne z 7243 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd