Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prowincjuszka?

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
5,33 (3 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7805-239-5
liczba stron
346
język
polski
dodała
Jula

Dziewczyna z powieści, pełna kompleksów, ale i nieposkromionej fantazji snuje opowieść o swej drodze do samodzielności, o szalonych przygodach, romansach, małżeństwach, zawieranych pospiesznie i szybko zrywanych, o ogromnej, choć toksycznej miłości, która ciąży nad całym jej życiem. Znakomite studium obyczajowe, wyraziście zarysowane charaktery, cała gama uczuć – od silnych więzi z domem...

Dziewczyna z powieści, pełna kompleksów, ale i nieposkromionej fantazji snuje opowieść o swej drodze do samodzielności, o szalonych przygodach, romansach, małżeństwach, zawieranych pospiesznie i szybko zrywanych, o ogromnej, choć toksycznej miłości, która ciąży nad całym jej życiem. Znakomite studium obyczajowe, wyraziście zarysowane charaktery, cała gama uczuć – od silnych więzi z domem rodzinnym, poprzez przyjaźnie, sympatie, fascynacje i zakochania.

Autorka o książce:
Ja, konserwatywna, a jednocześnie zafascynowana nowościami podróżniczka, nie lubiąca tłumów, piątku i ciemności, dotarłam na druga półkulę po wytchnienie i wolność emocjonalną. Zamiast leniwego, jesiennego słońca i ciszy z buszem spotkałam tam wyjątkowego mężczyznę, oferującego uczucie gorące jak tutejszy klimat, wspierającego we wszystkich poczynaniach. Napisałam do niego długi list podczas jego dwudniowej nieobecności. Po powrocie prosił, abym zaczęła pisać, cokolwiek. Ze spisywania zabawnych wydarzeń z dzieciństwa z ukochanym lasem, przeżytych, opowiadanych, lub wykreowanych z marzeń i rozmyślań powstawała pierwsza książka – „Prowincjuszka?”. Czytałam, wówczas już mężowi, każdy jej fragment. Słuchał, cieszył się i zachęcał do pisania.

 

źródło opisu: http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/766%20-%20Prowincjuszka?

źródło okładki: http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/766%20-%20Prowincjuszka?

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3255
Kasiulek | 2013-10-17
Przeczytana: 12 października 2013

Lucy Lech to Polka mieszkająca od lat w Sydney. Wyjechała do Australii z potrzeby chwili, z tęsknoty za rodziną. Pisać zaczęła dość późno, trochę za namową męża, który wyjechał na jakiś czas, a ona z tęsknoty za nim napisała do niego długi list, który stał się przyczynkiem do dalszego pisania. To on namówił ją, aby spisała swoje wspomnienia, marzenia. Również lektorki języka angielskiego sugerowały jej, aby pisała, gdyż robi to dobrze.

„Prowincjuszka?” to jej debiut literacki, w którym opisała swoje wspomnienia, jednak nie wszystko jest prawdą. Wiele faktów jest przeinaczonych, sporo zaczerpniętych z opowiadań znajomych i rodziny. Jej kolejnymi tytułami, które zostały wydane prawie w tym samym czasie są „Paniusia” i „On wróci”.

„Prowincjuszka?”, to historia młodej zagubionej kobiety ze wsi, która ucieka do miasta za nowym, ciekawym światem. Historię poznajemy od samego początku, gdy to autorka opowiada nam dość zawiłą pełną bohaterów historię. Czytelnik początkowo gubi się w ilości przodków, poznajemy dziadków, pradziadków, ciotki i dalszą rodzinę. Wiele imion i różnych charakterów może odstraszyć, jednak jest to zabieg zamierzony, gdyż lepiej pozwala wgłębić się w historię dla potencjalnego czytelnika. Jednak sytuacja ta długo nie trwa i bohaterka skupia się na własnej osobie.

Jej życie jest pełne chaosu, wielu nieprzemyślanych decyzji, które mniej lub bardziej wpływają na dalsze życie. Czy normalnym jest decyzja wzięcia ślubu z mężczyzną, jeśli jest się już mężatką? Bohaterka wychodzi trzy razy za mąż, i trzy razy nie udanie. Chociaż ślub z muzykiem wydaje jej się odpowiednim wyborem, to jedyny mężczyzna, którego tak naprawdę kochała. Jednak dalsze życie z alkoholikiem z schizofrenią nie przysparzają jej uśmiechu. Wiele razy ucieka do sąsiadów przed niezrównoważonym mężczyzną, bojąc się, aby nie zrobiła jej krzywdy. Trzyma ją przy nim jedynie ukochana córeczka, i nawet po rozwodzie nie ma serca wyrzucić go z domu.

Już sam wybór dalszej nauki również był pochopny. Zrobiła uprzejmość koleżance, i aby dodać jej otuchy pojechała razem z nią zdawać na stomatologię, która jej wcale nie interesowała.
Ukojenie znajduje w sąsiadach, przyjaciółce a także w rodzinie. I tak jak za młodości chciała uciec do miasta tak teraz tęskni za bliskimi i gdy tylko nadarza się okazja wyjeżdża na prowincję.

„Prowincjuszka?” to książka, którą czyta się lekko i bardzo szybko. Nie za wiele tu dialogów, a można by powiedzieć, że prawie ich nie ma, jednak odbiór historii jest bardzo pozytywny. Słownictwo bogate, wiele ciekawych historii, sporo humoru jednak cierpienie i ból również się przewija. Bohaterka jest bardzo dobrze nakreślona, pełen wachlarz emocji, które nią targają powoduje, że od książki ciężko się oderwać. Nie zaświadczymy znużenia opisami, autorka nie pozwala, aby czytelnik za długo wdrażał się w dany problem targający bohaterką.

Ta książka jest charakterystyczna. Spodoba się różnym kobietom, i tym uwielbiającym obyczajową literaturę i trochę psychologiczną. Według mnie to kobieca literatura, historia kobiety, która pragnie zmierzyć się z przeszłością, ze swoimi mniej lub bardziej pochopnymi decyzjami. Chce pozostawić coś po sobie dla potomnych, aby tak jak ona poznała losy swoje rodziny, tak i oni o niej pamiętali.

„Prowincjuszka?” to historia nieukończona. Bohaterka postanawia w końcu zrobić coś dla siebie, a nie tylko myśleć o innych. Pozostawia męża i wyjeżdża za granicę. Wie, że nie osiągnęła tego, czego pragnie, choć sama do końca nie wie, co to jest. Postanawia znaleźć to na innym kontynencie.

Książkę polecam, naprawdę się nie zawiedziecie. Historia jest bardzo ciekawa, pełna zwrotów akcji, pozytywnych i negatywnych emocji.
Mi pozostało rozejrzenie się za kolejną częścią historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Lady Jane

Moja lady Jane to niesamowita mieszanka gatunkowa, w której fakty przeplatają się z wielką fikcją, a fantastyka i ogromna dawka dobrego humoru zdaje s...

zgłoś błąd zgłoś błąd