Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzęsienie czasu

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
7 (405 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
38
8
81
7
122
6
75
5
36
4
13
3
8
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Timequake
data wydania
ISBN
9788376598543
liczba stron
288
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

W 2001 roku, na skutek drobnej awarii w kontinuum czasoprzestrzeni, następuje trzęsienie czasu, wskutek którego wszechświat cofa się o dziesięć lat, ludzkość zaś ponownie przeżywa minioną dekadę, powtarzając wszystkie wykonane w tym czasie czynności, minuta po minucie. Podczas tego swoistego déjà vu nie dzieje się nic, co nie wydarzyło się wcześniej, nie pada ani jedno uprzednio...

W 2001 roku, na skutek drobnej awarii w kontinuum czasoprzestrzeni, następuje trzęsienie czasu, wskutek którego wszechświat cofa się o dziesięć lat, ludzkość zaś ponownie przeżywa minioną dekadę, powtarzając wszystkie wykonane w tym czasie czynności, minuta po minucie. Podczas tego swoistego déjà vu nie dzieje się nic, co nie wydarzyło się wcześniej, nie pada ani jedno uprzednio niewypowiedziane słowo. W końcu, po powrocie do roku 2001, gdy ludzie odzyskują wolną wolę i mogą znowu decydować o swoim losie, wszystkich niespodziewanie ogarnia apatia, skutkująca ogólnym chaosem. Jako pierwszy przytomność umysłu odzyskuje od dawna niewydawany pisarz Kilgore Trout. Jego opowieść o czasach powtórki, o nieudanej książce, której nie potrafi skończyć, przeplata się ze wspomnieniami z dzieciństwa i dorosłości, z refleksjami o życiu i jego komicznych absurdach, o jego tragizmie i urodzie, a także o próbie znalezienia w nim sensu.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1687
Wojciech Gołębiewski | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Wikipedia:
"....Tytułowe 'Trzęsienie czasu' to cofnięcie się wszechświata do sytuacji sprzed dokładnie 10 lat. Książka składa się z dużej ilości krótkich rozdziałów luźno ze sobą powiązanych głównie osobą Pstrąga Zabijuchy - ekscentrycznego kloszarda piszącego w ciągu każdych dziesięciu dni opowiadanie. Autor przytacza w sposób luźny i skrócony treści niektórych opowiadań Pstrąga, które niosą ze sobą sarkastyczne i głębokie zrazem przesłanie. Ponadto w książce dużo jest luźnych przemyśleń zarówno zmyślonego pisarza jak i samego autora. Treść jest ułożona chaotycznie, co jednak nadaje jej szczególny klimat. .."

Na okładce oświadczenie autora:
"To moja ostatnia powieść. Więcej pisać już nie będę"

I dobrze, tylko szkoda, że mój u l u b i o n y pisarz podjął taką decyzję tak późno. Aby uzasadnić swoje słowa przypomnę wykaz recenzowanych przeze mnie książek:

1959 - „Syreny z Tytana” samoocena A ; moja ocena 9
1961- „Matka noc” A+ 10
1963 - „Kocia kołyska” A+ 10
1965 - „Niech... ..Rosewater” A 9
1969 - „Rzeźnia numer pięć” A+ 10
1973 - „Śniadanie mistrzów” C 1
1979 - „Recydywista” A 7
1981- „Niedziela Palmowa” C 1
1982 - „Slapstick..” D 4
1987 – "Sinobrody" brak 1
1991 - „Losy gorsze od śmierci” brak 1
1997 - "Trzęsienie czasu" brak ??????

Proszę zauważyć, że od 1969 roku nie napisał nic wartościowego, z czego zresztą zdawał sobie sprawę w chwilach trzeźwości. A przedtem trzy a r c y d z i e ł a oraz dwie wybitne książki. Tak w samoocenie, jaki i przez moją skromną osobę. A od arcymistrza należy wymagać i to co wybaczam początkującym, jemu nie wybaczę.

Koncepcja oklepana tj przeżyjmy to jeszcze raz. W rzeczywistości jest jednak jeszcze gorzej, bo autor upłynnia remanenty swoich szuflad w formie sztucznie łączonych mini rozdzialików, głównie osoba pisarza Pstrąga Zabijuchy.

Ma przebłyski humoru jak (s.17):
"...powiedziała, że nienawidzi Chińczyków.. ...nienawidzić tyle osób naraz to dziwactwo.."

Niestety, parę humorystycznych czy absurdalnych historyjek nie jest w stanie uratować bełkotu, w którym dominuje żenujące bredzenie faceta, który zatracił zdolność samokrytyki. Jego popisy intelektualne są żałosne, a ekstrawagancje dla mnie niezrozumiałe, jak np. (s. 134):
„Pytanie: Co to jest, to białe, w ptasim gównie?
Odpowiedź: Też ptasie gówno.

Szkoda gadać! PAŁA!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pielgrzym

o wielkim poszukiwania czegos co jest tuz obok nas a my tego nie widzimy i niedoceniamy. swietna klasyka

zgłoś błąd zgłoś błąd