Wada wymowy

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,7 (40 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
6
6
8
5
7
4
5
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-421-1
liczba stron
288
słowa kluczowe
Literatura polska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść w 29 odsłonach o momentach, scenach z życia, w których słowa, a nawet milczenie, zamiast łączyć, dzielą. Nasze działania nie oddają wszystkich naszych intencji, potrzebne są słowa. Bywają wśród nich te najświętsze, lecz bywają i te przeklęte, mające w sobie pewną skazę – wadę wymowy. Nie chodzi jednak o deformowanie twardych dźwięków samogłosek czy miękkiego brzmienia spółgłosek. Od...

Opowieść w 29 odsłonach o momentach, scenach z życia, w których słowa, a nawet milczenie, zamiast łączyć, dzielą.

Nasze działania nie oddają wszystkich naszych intencji, potrzebne są słowa. Bywają wśród nich te najświętsze, lecz bywają i te przeklęte, mające w sobie pewną skazę – wadę wymowy. Nie chodzi jednak o deformowanie twardych dźwięków samogłosek czy miękkiego brzmienia spółgłosek. Od takiej wymowy zależy cieniutka nić porozumienia pomiędzy dwojgiem ludzi – naciągana przecinkami oczekiwań i zrywana kropkami rozczarowań.


Porczyńska to patologia myśli. Ale patologia błyskotliwa, śmieszna aż do zawstydzenia.
Sylwia Chutnik


„Wada wymowy” to warsztatowy popis debiutującej pisarki. Agata Porczyńska w 29 opowiadaniach krąży wokół perypetii, kolizji i konfuzji miłosnych. Wszystko tutaj układa się w jedną wielką komedię erotycznych pomyłek, z przygodą w tle. Różni bohaterowie i sytuacje, ale zawsze ona i on, „bycie z żabą” i „życie z babą”, by nawiązać do dwu splecionych ze sobą opowiadań. Autorkę interesuje nasza śmieszność, bezradność, nade wszystko nieporadność, zwłaszcza ta komunikacyjna. Czyż nie tak właśnie trzeba rozumieć tytuł zbioru, który odsyła nas do kłopotów z porozumieniem, trudnej sztuki mówienia o własnych uczuciach oraz wsłuchiwania się w uczucia i pragnienia innych?
Porczyńska posiada słuch językowy oraz nieprzeciętną biegłość stylistyczną, a do tego nie powtarza się, nie zastyga w schematach. Takim potencjałem, nawet jego cząstką, nie dysponują dziś młodzi autorzy stawiający pierwsze kroki na scenie literackiej.
Dariusz Nowacki, "Gazeta Wyborcza"

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Wada_wymowy-p-32057-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wada_wymowy-p-32057-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 75
RZia | 2017-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2017

Naprawdę dobre opowiadania, perypetie miłosne w różnych środowiskach, świetnie ujęty język tych środowisk,... wszystkie inne. Dobra rozrywka od A do Z, w każdym opowiadaniu się uśmiechnęłam. Przeczytane raz dwa.

książek: 203
GlukOza | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Większość z opowiadań sprawia, że czujemy się jak nieproszeni i zażenowani obserwatorzy. Stawiamy sobie pytanie "po co" ? Po co te wulgaryzmy, po co takie zachowania... Autorka momentami trafia w sedno, jednak do przesady nacechowani pejoratywnie bohaterzy, z różnych grup społecznych, sprawiają, że odechciewa się czytać dalej...

książek: 115
Joanna | 2017-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2017

Tragedia! Tak beznadziejnej książki dawno nie czytałam. Albo nigdy...
Ordynarny bełkot, szkoda papieru na takie wypociny. Wstyd dla wydawnictwa!
Odradzam.

książek: 2324
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2015

Porczyńska (ur. 1984), podobno aktorka, zadebiutowała tym zbiorem opowiadań w 2013 roku. Na okładce zacytowano opinię Dariusza Nowackiego ("Gazeta Wyborcza"):
"Porczyńska posiada słuch językowy oraz nieprzeciętną biegłość stylistyczną, a do tego nie powtarza się, nie zastyga w schematach..."
Cenię Nowackiego i dlatego odczytuję jego stosunek do autorki jako ambiwalentny. Pozostaje mnie sprawdzić, czyli książkę przeczytać.

Gratuluję Wydawnictwu Prószyński i S-ka dobrego smaku, a autorka winna się skupić na swojej karierze aktorskiej.
Dla Nowackiego, za brak zdecydowanego głosu - poważne ostrzeżenie!!
DNO!!!!

książek: 269
Bookeriada | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2013

„Agata Porczyńska – dziewczyna z okładki.” Tak, właśnie to, głosi opis autorki na tylnej okładce. Informacja zadziwiająca, dystans do własnej osoby również. Wystąpić na okładce swojej debiutanckiej książki to gest odwagi, który trudno pominąć milczeniem, szczególnie, że po przeczytaniu zbioru dwudziestu dziewięciu opowiadań, nie można autorce odwagi odmówić – również w pisaniu.

Kim jest zatem Agata Porczyńska? Dyplomowaną aktorką, specjalistką od public relations oraz niewątpliwie pisarką o niezwykle wyostrzonych dwóch zmysłach: słuchu językowym i obserwacji społecznej. Wygląda też na to, że lubi pisać o tym, co jej się nie podoba, bo do przyjemnych, trzeba to od razu zaznaczyć, jej proza nie należy. Jest tylko rok młodsza od Doroty Masłowskiej, kilka lat więcej od debiutującej nie tak dawno Zośki Papużanki – to zastanawiające – zdegustowanie rzeczywistością i bunt wobec zachowań społecznych odciskają ostatnio mocne ślady w polskiej literaturze.

Wyrazem sprzeciwu autorki Wady...

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane

Debiut i od razu, kochaj albo rzuc. Cips przy cipsie; Tips przy tipsie; Dolce banana; Poliż buty; Płaszcze i znicze). To jedne z najlepszych opowiadan. Do perelek nalezy Japko Zet. Gdzie to mezczyzna uzala sie nad soba, ze kobiety tak sie wyemancypowaly, ze gdy goli sie to jest edalem a jak nir to lujem. To samo gdy wyciaga koszule lub chowa ja w spodniach. Gdy na randce chce byc szarmancki i placi za kolacje, koieta zarzuca mu szowinizm a gdy nastepnym razem prosi o rachunek na pol ta krzyczy, ze ma weza w kieszeni. Wiele by mnozyc przykladow i pare smaczkow Porczynskiej mozna uczynic manifestem pokolenia. Autorka bawi sie slowem, ba calymi zdaniami. Czyni to swietnie. Rustykanie z gramatycznym wykoslawieniem z przekrecaniem slow. Stylizuje jezyk nasz powszedni na gware. Zasmnieca komunikat, zapozycza z angielskiego barwnie przy tym bawiac. Dla mnie Agata Porczynska zdala egzamin i dostanie lajka!

książek: 1367
Marcelina | 2014-02-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 09 lutego 2014

Widząc okładkę książki "Wada wymowy" Agaty Porczyńskiej nakreśliłam sobie tendencyjny zbiorek opowiadań o nostalgicznej miłości. Nie czytałam wcześniej recenzji, więc dość niewinnie i nonszalancko zabrałam się do czytania. Już pierwsze opowiadanie postawiło mnie na nogi i odebrało wszelkie poprzednie złudzenia. Ostro! Z pazurem! Każde opowiadanie traktuje o miłości, autorka nie boi się słów, wulgaryzmów i języka, którego używa współczesna młodzież. Można zauważyć, że o uczuciach i zakochaniu mówi się drastycznie, czasami groteskowo ale z różnych punktów widzenia. Styl przypomina mi trochę Masłowską. Bohaterowie opowiadań dosłownie cierpią na tytułową wadę wymowy - nie potrafią mówić o miłości, swoich emocjach, ukrywają się za maskami - są dość kontrowersyjni, czasami ukazani w krzywym zwierciadle,ironicznie czy groteskowo.
Jak można ocenić ten debiut? Na pewno nie można do tej pozycji podchodzić zbyt poważnie, ale z lekkim dystansem. Jest to literatura dla mniejszego...

książek: 786
anielica | 2014-02-05
Przeczytana: styczeń 2014

jeszcze nie czytałam takiej książki... jednym słowem ...dziwna

książek: 614
wiesia | 2014-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Mnie się podobało, lubię takie inne świeże spojrzenie w literaturze, które jest często udziałem młodych( jak w tym przypadku) autorów.
Ciekawy jest dla mnie język, który pozwala rozszyfrowywać różne nawiązania czy to do literatury, czy filmów, seriali itp.
Wulgaryzmy, owszem są, ale raczej uzasadnione, skoro bohaterami są ludzie posługujący się nimi na co dzień(słyszymy to, niestety).
Nie wszystkie opowiadanie oceniam bardzo dobrze, ale przy wielu ubawiłam się szczerze.Wyróżniłabym zdecydowanie "Być z babą","Żyć z żabą", "Japko zet", "Poliż buty", "Jest dobrze".

książek: 498
Anna | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2013

Wszystkie opowiadania są przesycone wulgaryzmem i już po kilku pierwszych stronach dopada czytelnika pytanie "Po co, co autor miał na myśli?" Zaraz jednak uświadamia sobie, że to nic innego, jak zwykła codzienność statystycznego Polaka. Doceniam trafne i dobrze wykorzystane spostrzeżenia ze strony pani Porczyńskiej, dotyczące schematów psychologicznych ówczesnych ludzi.

PS - Nie należy sugerować się okładką, która jest - moim skromnym zdaniem - zupełnie do bani.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd