Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsze koty robaczywki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,21 (155 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
20
7
35
6
38
5
26
4
10
3
6
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-412-9
liczba stron
384
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ida kończy studia, po czym… znów trafia do szkoły średniej, tym razem jako belferka. Tam przyjdzie jej zmagać się nie tylko z nową maturą, Myszorem, Dywanową i resztą niezbyt atrakcyjnego ciała pedagogicznego, ale także z uczniami, w których buzują hormony. Na dodatek zacznie bić rekord w stawianiu się na dywaniku (tureckim!) u dyrektora wuefisty i ratowaniu z opałów współlokatorów:...

Ida kończy studia, po czym… znów trafia do szkoły średniej, tym razem jako belferka.

Tam przyjdzie jej zmagać się nie tylko z nową maturą, Myszorem, Dywanową i resztą niezbyt atrakcyjnego ciała pedagogicznego, ale także z uczniami, w których buzują hormony. Na dodatek zacznie bić rekord w stawianiu się na dywaniku (tureckim!) u dyrektora wuefisty i ratowaniu z opałów współlokatorów: fanatycznej wielbicielki szpinaku Ady i jej pokręconego chłopaka Qrka. Żeby tego było mało, na głowie będzie miała ucznia czującego do niej miętę oraz byłego chłopaka – egocentryczną gwiazdę dwóch reklam i jednego serialu – z którym rozstała się z bardzo ważnych powodów, których zupełnie sobie nie może przypomnieć…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Pierwsze_koty_robaczywki-p-32058-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 308
Katarzyna | 2013-07-31
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 31 lipca 2013

Fabuła do bólu stereotypowa - ona - kreująca się na osobę zupełnie pozbawioną seksapilu, gardzą makijażem, wymyślnymi fryzurami, jak również wszelkimi innymi "gadżetami" stosowanymi przez tabuny kobiet, których jedynym celem jest chęć podobania się mężczyznom. Dla podkreślenia swojej niezależności i unikatowości do osiedlowego sklepu chodzi w tygodniowych dresach poplamionych jogurtem i/lub w piżamie. I oni - zabójczo przystojni adoratorzy z aparycją rodem z męskiego "Vouge'a". Aktorzy, dodam. Oczywiście, zarówno wygląd (a raczej kompletny brak troski o wygląd), jak i zabiegi odstraszające, nie sprawiają, że absztyfikanci dają za wygraną.

Studium psychologiczne głównej bohaterki również nie jest zbyt imponujące. Głównym problemem, który ją nurtuje jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czemu zerwała ze swoim chłopakiem. Autorka jednak do tego stopnia przerysowała ten wątek, że w pewnym momencie na kartach książki pojawia się dialog w stylu:
Główna bohaterka (dzwoni po kilku miesiącach nieodzywania się do byłego chłopaka): Cześć, mógłbyś mi załatwić bilety do teatru?
Były chłopak: Ok, ale... Może powinniśmy zacząć naszą rozmowę od tego, czemu tak właściwie ze mną zerwałaś.

Momentami wręcz miałam wrażenie, że czytam powieść tendencyjną. Zaprawdę bowiem, pewnych rozwiązań fabularnych nie powstydziłaby się nawet sama Maria Wirtemberska.

Samej Karinie Bonowicz oddać należy natomiast lekkość języka. Książka przesiąknięta jest poczuciem humoru, zabawnymi frazami, co z całą pewnością świadczy, iż pisarka pióro ma lekkie. Tylko, na Boga, czemu co drugie słowo pisze wersalikami?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia pszczół

W szkole podstawowej na początku lat 90'tych, gdy w ramach pracy domowej mieliśmy opisać jak wg nas będzie wyglądać przyszłość, wszyscy wiedzieliśmy j...

zgłoś błąd zgłoś błąd