Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Długa Ziemia

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Długa Ziemia (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,96 (2200 ocen i 237 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
186
8
487
7
679
6
486
5
166
4
46
3
43
2
11
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long Earth
data wydania
ISBN
9788378394099
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Genialne poczucie humoru w świecie science fiction! Rok 1916, front zachodni. Szeregowy Percy Blakeney budzi się, leżąc w świeżej, bujnej trawie. Słyszy głosy ptaków i szum wiatru wśród drzew. Co się stało z błotem, krwią i pooranym pociskami krajobrazem ziemi niczyjej? A skoro już o tym mowa, co się stało z Percym? Rok 2015, Madison, stan Wisconsin, USA. Policjantka Jessica Jansson bada...

Genialne poczucie humoru w świecie science fiction!

Rok 1916, front zachodni. Szeregowy Percy Blakeney budzi się, leżąc w świeżej, bujnej trawie. Słyszy głosy ptaków i szum wiatru wśród drzew. Co się stało z błotem, krwią i pooranym pociskami krajobrazem ziemi niczyjej? A skoro już o tym mowa, co się stało z Percym?

Rok 2015, Madison, stan Wisconsin, USA. Policjantka Jessica Jansson bada spalony dom unikającego ludzi naukowca, który zniknął bez śladu. Przeszukując pogorzelisko, znajduje niezwykły przedmiot: pudełko mieszczące w sobie kilka prostych obwodów, trójpozycyjny przełącznik oraz... ziemniak. To prototyp wynalazku, który na zawsze zmieni sposób, w jaki ludzkość widzi świat.

„Długa Ziemia” to pierwsza powieść powstała w wyniku współpracy twórcy Świata Dysku Terry'ego Pratchetta ze znanym autorem science fiction Stephenem Baxterem. Opowieść przenosi czytelników na krańce Ziemi i o wiele dalej. Wystarczy jeden krok...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1681
Blair | 2013-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, *2013*
Przeczytana: 15 lutego 2013

Ziemia zero

Jak można było przewidzieć, „Długa ziemia” nie musiała kusić mnie zbyt długo, abym ją przeczytała. Wystarczyło mi nazwisko Pratchetta na okładce i bardzo zachęcający opis. Chociaż udało mi się zapoznać dopiero z kilkoma powieściami wcześniej wspomnianego autora, a Stephena Baxtera znałam z kilku tytułów, które mignęły mi przed oczami, nie mogłam pozwolić sobie na obojętnie przejście obok tego tytułu. Dlaczego?

Powieści pisane przez więcej niż jednego autora ogromnie mnie fascynują, nawet jeśli danych pisarzy nie znam. Czytałam gdzieś kiedyś, że aby zaprosić innego pisarza do tego samego projektu, trzeba mieć do niego ogromne zaufanie. Pozwolić drugiej osobie w kreowaniu fabuły, tworzeniu bohaterów, podejmowaniu decyzji dotyczących trwającej akcji. Oczywiście może być to też kwestia dobrego zgrania i zabawy. Jednak, niezależnie od przypadku, najważniejszy jest wynik końcowy. Jak wiele w „Długiej ziemi” jest Pratchetta, a ile samego Baxtera? Na to pytanie niestety nie jestem Wam w stanie odpowiedzieć. Za to mogę napisać, jak - jako czytelnik - odebrałam tę książkę.

Muszę przyznać, że powieść została stworzona z ogromnym rozmachem. Jestem osobą, która nienawidzi i gardzi audiobookami, ponieważ odsłuchiwanie książki upośledza moją wyobraźnię i mnie dekoncentruje czyli - tak naprawdę - usuwa dwa czynniki, które najbardziej cenię sobie w czytaniu. Tak więc, jestem bardzo zadowolona, że los, który od czasu do czasu lubi się ze mnie pośmiać, nie zesłał na mnie wersji audiobookowej „Długiej ziemi”, wiem, że po dziesięciu minutach bym spasowała, niezależnie od lektora. Podczas czytania mimowolnie wyobrażałam sobie różne wydarzenia, sceny, akcję – taka historia aż się prosi o ekranizację! Napisana jest w plastyczny i rzeczowy sposób, wzbudza zaciekawienie nie tylko treścią, ale także samymi możliwościami, które stawia przed czytelnikiem. Nie ma mowy, żeby tę historię odsłuchać, ją po prostu trzeba przeczytać!

„Długa Ziemia” jest bowiem opowieścią o światach równoległych. Nie jestem pewna czy dałabym radę oprzeć się poznania takiej Blair 2.0, która odwrotnie niż ja, za każdym razem, gdy stawała przed trudnym wyborem poczytania książki, albo nauczenia się czegoś pożytecznego, wybierała bramkę numer dwa. Niewątpliwie miałabym do czynienia z geniuszem. Taka właśnie jest idea powstawania światów równoległych – za każdym razem, gdy stajesz przed możliwością wyboru, tworzysz jeden z nich. W głównej mierze książka opowiada o Joshule Valiente – człowieku, który miłuje się w Ciszy. Pierwszym kroczącym bez paniki. Mężczyźnie, stojącym naprzeciw wyzwaniu. Nasz główny bohater dostaje bowiem możliwość przemierzenia długiej ziemi, aż po jej krańce. Odkrycia rzeczy, które jeszcze nie śniły się żadnym osiedleńcom. Poznania nowych możliwości.

Lecz nie tylko.

Jest to także opowieść o poszukiwaniu samych siebie, w „Długiej ziemi” autorzy staną przed trudnym zadaniem odpowiedzenia na pytanie czym tak naprawdę jest człowieczeństwo i czy można je nabyć. Ukażą także nagą prawdę o ludzkiej egzystencji, zachowaniach zwykłego człowieka, jego dążeniach, marzeniach i pierwotnych ambicjach. Na sam koniec - tak na deser - zaszokują, wzbudzą zaciekawienie, które nie śniło się czytelnikowi na początku tej wyprawy, oraz parokrotnie spotęgują ilość niekończących się pytań.

Autorzy książki bardziej skupiają się na przedstawieniu świata w przyszłości, gdy ludzie zaczęli już przekraczać. Rzeczą która najbardziej mnie urzekła i zachwyciła, to fakt, że za każdym razem, gdy tylko na myśl przychodziło mi jakiekolwiek pytanie związane ze światem przedstawionym, po kilku stronach otrzymywałam wyczerpującą, logiczną i ciekawą odpowiedź. Mało tego! Niejednokrotnie zdarzyło się tak, że już, już!, zaczęłam formułować w głowie zrodzoną - jakąś książkową sytuacją - zagwozdkę, lecz zanim zdążyłam to zrobić – miałam gotowe wyjaśnienie! „Długa Ziemia” najbardziej też oczarowuje na poziomie świata przedstawionego, który nie jest ani schematyczny, ani prosty, chociaż na początku może się taki wydawać. Jednakowoż ze strony na stronę przybywa pytań i refleksji. Pisarze, pisząc o możliwościach światów równoległych i mnożących się z tego tytułu problemach, bardzo często w dość humorystyczny i ironiczny sposób przedstawiali naturę ludzką, opisując dosyć przewidywalne sposoby zachowania się zwykłego człowieka.

Chociaż ze strony na stronę przybywa obietnic bardziej dynamicznej akcji, to aż do końcowych wydarzeń płynie ona raczej stałym i niezmiennym rytmem, co nie raz sprawiało, że odkładałam powieść na miejsce i wracałam do niej dopiero po dłuższym czasie (warto wspomnieć, że u mnie "dłuższy czas" = 1 - 2 dni max).

„Długa ziemia” tak naprawdę czerpie ze schematu, przekształca go, odświeża i proponuje czytelnikowi wyśmienitą i pamiętną przygodę. Zabrzmi to pewnie dziwnie i banalnie, ale, kurteczka!, nie mogę się doczekać kontynuacji! Mam nadzieję, że Pratchett i Baxter będą jeszcze razem współpracować, bo to co jest efektem ich pracy szokuje, zadziwia, a jednocześnie też zachęca do zapoznania się z twórczością obu autorów – chociażby tylko po to, aby dowiedzieć się jak wiele w „Długiej ziemi” jest Pratchetta, a ile samego Baxtera.

Źródło: NocnyCien.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystko razem

„Wszystko razem” to bolesna opowieść, której przekaz z pewnością trafi do wrażliwych, młodych czytelników. Ann Brashares dotyka tematu skomplikowa...

zgłoś błąd zgłoś błąd