Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Insygnia. Wojny światów

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,85 (299 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
59
8
72
7
78
6
25
5
16
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Insignia
data wydania
ISBN
9788323753544
liczba stron
472
słowa kluczowe
Insygnia, Wojny światów
język
polski
dodała
pastelova

Tom Raines chciałby być kimś wyjątkowym. Niestety jego życie jest wyjątkowo… nudne – to nieustająca wędrówka od kasyna do kasyna z ojcem, pechowym hazardzistą. Tom zarabia na nich obu, wyzywając innych na pojedynki w grach komputerowych. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Ktoś dostrzega jego osiągnięcia w świecie wirtualnych potyczek. Tom dostaje propozycję – może zostać kadetem w Wieży...

Tom Raines chciałby być kimś wyjątkowym. Niestety jego życie jest wyjątkowo… nudne – to nieustająca wędrówka od kasyna do kasyna z ojcem, pechowym hazardzistą. Tom zarabia na nich obu, wyzywając innych na pojedynki w grach komputerowych. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Ktoś dostrzega jego osiągnięcia w świecie wirtualnych potyczek. Tom dostaje propozycję – może zostać kadetem w Wieży Pentagonu, elitarnej akademii wojskowej. Jeśli przetrwa, stanie się członkiem Sił Układu Słonecznego i poprowadzi swój kraj do zwycięstwa w III wojnie pozaziemskiej. Wreszcie będzie kimś ważnym, nadludzką maszyną bojową obdarzoną możliwościami, o jakich marzy każdy wirtualny wojownik. Życie w Wieży daje Tomowi wszystko, czego zawsze pragnął – przyjaciół, zainteresowanie dziewczyn, szacunek rywali. Ale czy jest gotów zapłacić za to najwyższą cenę? Insygnia to wciągająca przygoda w futurystycznym świecie. Ale też opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, zmuszająca do myślenia wizja rozwoju ludzkości i technologii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2013

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2233
Sol | 2013-03-10

Kiedy przeczytałam, że Insygnia to debiut autorki, wprost oniemiałam. Nie sądziłam, że to debiut. Nawet przez myśl mi to nie przeszło. Teraz mogę tylko stwierdzić, że skoro to był debiut, to tom kolejny będzie pewnie niesamowity! Zacznijmy od tego, że sam pomysł na książkę jest czymś nowatorskim. Ja osobiście nie spotkałam się z taką fabułą, w dodatku tak dobrze dopracowaną. Więc kiedy przeczytałam czego mogę się spodziewać po lekturze moja ciekawość wzrosła, ale też obawiałam się, że może mi się nie spodobać. Po skończeniu książki mogę powiedzieć, że moje przypuszczenia okazały się błędne. Książka jest niebywale ciekawa i oryginalna! Ot co!


Główną postacią, której śladami podążamy jest Tom Raines, czternastolatek, którego pasją są gry w cyberprzestrzeni. Nastolatek, który bardzo chce zaistnieć, chce stać się KIMŚ. Niestety jego życie to pasmo niepowodzeń. Chłopak żyje z dnia na dzień, z ojcem hazardzistą, który pragnie wygrać z nałogiem, jednak niestety nie jest to łatwe. Chłopak nie chce skończyć jak ojciec. Jest zdeterminowany i bardzo chce zmienić swoje dotychczasowe życie, ale nie jest naiwnym dzieciakiem. Pewnego dnia spotyka tajemniczego człowieka, który obiecuje mu zmianę. Przedstawia mu ofertę nie do odrzucenia, ale.. Właśnie, zawsze jest jakieś "ale". Tom, nie jest naiwny i od razu wyczuwa, że to jest propozycja z tzw. ukrytym drugim dnem. Jednak po namyśle przystaje na nią i zostaje kadetem w Wieży Pentagonu - elitarnej akademii wojskowej, której celem jest zdobywanie rekrutów nadających się do wzmocnienia Sił Układu Słonecznego. Dzięki temu będzie miał możliwość zdobyć uznanie, przyjaciół i wspomoże finansowo swojego ojca. Przygoda dopiero się zaczyna. Niestety nie jest tak kolorowo. Na przeszkodzie staje Tomowi wiele rzeczy, w tym ktoś, kto chce go niecnie wykorzystać... Czy Tom poradzi sobie z przeciwnościami losu? Czy pozna prawdziwą miłość w świecie pełnym przemocy?
Skoro rozwodziłam się nad oryginalnością pomysłu, oraz jego dopracowaniem, to powiem na ten temat coś więcej. Otóż świat stworzony przez panią Kincaid jest światem w większej mierze wirtualnym. Bohaterowie przybierają różne postaci/avatary, a ich zadanie polega na przygotowaniu się do wielkiego starcia. III wojna światowa... Pozaziemska? To jest coś. Książka science-fiction, która wzbudziła moją ciekawość na tyle, że nie mogłam się od niej uwolnić - a to jest wyczyn, gdyż osobiście nie przepadam za tym gatunkiem. Pani Kincaid nakreśliła nam kilka wątków, przedstawiła wiele różnych nowości, stworzyła ciekawe i ujmujące charaktery, ale przede wszystkim zrobiła to wszystko z precyzją! Nie ma absolutnie takiej opcji, żeby czytelnik pogubił się w wątkach, czy też w fabule. Wszystko jest przedstawione bardzo klarownie - jestem zachwycona.

Insygnia. Wojna Światów jest książką która wciąga czytelnika w swój świat, przygniata rzeczywistością, która została w nim przedstawiona. Autorka przedstawiła nam postaci w sposób realistyczny, a nie w sposób wyidealizowany - czego ostatnio można uświadczyć w wielu książkach. Tutaj należy się wielki plus - główny bohater nie jest pięknym i wszechwiedzącym młodym człowiekiem, który skupia się wyłącznie na sobie. Jest chłopakiem z kompleksami, który próbuje z nimi walczyć. To samo można powiedzieć o reszcie bohaterów, nawet sam Elliot, który na początku zostaje nam nakreślony jako ideał, w istocie nim nie jest. Podobało mi się odkrywanie kolejnych tajemnic, podążanie tropem przygody i patrzenie jak postaci przechodzą te drobne, jak i te większe zmiany.

Książka pani Kincaid jest niewątpliwie bardzo udanym debiutem, który skradł me serce, oczarował mnie, a moja wyobraźnia prosi o jeszcze. Sama jestem ciekawa, co też autorka zaserwuje czytelnikowi w kolejnym tomie, który - mam nadzieję - nie da nam na siebie długo czekać. Polecam ją nie tylko fanom gatunku SF, nastolatkom, czy fanom fantastyki. Polecam ją każdemu, gdyż o przyjemną, lekką i oryginalną lekturę w tych czasach jest naprawdę ciężko, a Insygnia to dobry przykład książki, która zasługuje na uwagę.

http://sol-shadowhunter.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

Łatwo jest odcinać kupony od sukcesu. Sztuką jest powiedzieć „Dość”, gdy właśnie spływa na nas chwała. Trzeba być odważnym, trzeba być ryzykantem. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd