Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka Wokulskiego

Wydawnictwo: MWK Sp. z o.o.
4,63 (109 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
12
6
23
5
12
4
14
3
16
2
10
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361065760
liczba stron
446
język
polski
dodała
Różyczka

"Córka Wokulskiego" - kontynuacja "Lalki" Bolesława Prusa. Seks, anioły, zamach na cara. A także - co naprawdę stało się ze Stanisławem Wokulskim? I jak Izabela Łęcka wyrosła na międzynarodową aferzystkę?... Romans erotyczny, z całą galerią bohaterów "Lalki" Bolesława Prusa, na tle Warszawy końca XIX wieku. W powieści tej czytelnik znajdzie miłość, zamach na cara, pociąg pełen złota. Wszystko...

"Córka Wokulskiego" - kontynuacja "Lalki" Bolesława Prusa. Seks, anioły, zamach na cara. A także - co naprawdę stało się ze Stanisławem Wokulskim? I jak Izabela Łęcka wyrosła na międzynarodową aferzystkę?...

Romans erotyczny, z całą galerią bohaterów "Lalki" Bolesława Prusa, na tle Warszawy końca XIX wieku. W powieści tej czytelnik znajdzie miłość, zamach na cara, pociąg pełen złota. Wszystko o czym nie mógł napisać Prus: seks, zaborcy, rewolucjoniści. Świetne dialogi, książka kontrowersyjna i pełna humoru.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/pages/C%C3%B3rka-Wokulski...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/pages/C%C3%B3rka-Wokulskiego/177810835642422

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1802
korcia | 2015-01-24
Na półkach: 2015
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Akcja zaczyna się w 1884 roku w petersburskim cyrku, w którym to pracuje Natalia Pol. Jest ona cyrkówką. Zupełnie bez zabezpieczenia wędruje po linie, wszystko po to, by zapewnić widzom odpowiednią dawkę adrenaliny. I tym razem stąpa pewnie mimo dużej wysokości, wszystko zgodnie z planem. Jednak w pewnym momencie dziewczyna przypomina sobie o otrzymanym rano liście, zaproszeniu do Warszawy od matki, od kobiety, która przez lata wydawała się nie pamiętać o córce. Ta myśl wytraca ją z równowagi, dekoncentruje na jedną małą chwilę, ale to wystarcza, by dziewczynie zadrżały nogi, by miała problem z utrzymaniem równowagi i zleciała z wysokości. Jednak anioły nad nią czuwały. Od śmierci uratował ją niedźwiedź, który niespodziewanie wbiegł na arenę. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności cyrkówka wylądowała akurat na jego plecach. Chociaż dziewczynie udało się uratować życie, to niestety straciła pracę. Dyrektor cyrku wiedział, że przez ten jeden wypadek dziewczyna już nigdy nie poczuje się pewnie na linie, że jest skończona w swoim zawodzie. Tylko co ma zrobić teraz ze swoim życiem?

Główną bohaterką tej powieści jest Natalia, ale mamy tu okazję poznać dalsze losy wielu bohaterów "Lalki", chociażby Stacha Wokulskiego, Izabeli Łęckiej, Juliana Ochockiego, Heleny Stawskiej, samego Bolesława Prusa i wielu innych. Mało prawdopodobne, by wizja pana Romana była zgodna z tą Prusa, ale w końcu nie oto chodzi. Muszę jednak przyznać, że jestem bardzo ciekawa, co powiedziałby autor "Lalki" na tę historię i to w jaki sposób została ona opisana?

Najbardziej z tej powieści zapamiętam dużą ilość wulgaryzmów i seksu, i to chwilami dosyć niesmacznego. Myślę, że ta historia ma za zadanie zszokować czytelnika i to chyba wychodzi autorowi całkiem dobrze. Niestety mnie niektóre sceny przez to wydawały się dziwne i bardzo oderwane od rzeczywistości. Przykłady? Można je mnożyć, ale posłużę się dwoma.

W pierwszym mamy bardzo romantyczny moment i pewną parę. Ona jest zupełnie niedoświadczona w grach miłosnych. On jej wyznaje miłość, posługując się pięknymi zdaniami, wszystko, by oczarować dziewczynę. Widocznie miłosne zaklęcia działają, bo w głowie kobiety pojawia się taka oto myśl: "Moja cipka cała mokra" i romantyzm w jednej chwili ulatuje, przynajmniej moim zdaniem.

Kolejny ciekawy przypadek, to fragment pamiętnika matki Natalii, w którym to kobieta tak wspomina swojego męża:

"Tęsknię za Wincentem, spokój znajdując jedynie w oglądaniu jego fotografii, na której dumnie podkręca wąsa, okiem męskim strzela. Kogucik kochany.
Przypominam sobie, jak w konkury do mnie jeździł, naręcza kwiatów znosił, wiersza nawet jakiegoś na pamięć się nauczył, recytował go wieczorem w altance, a słowik tak słodko kląskał.
Ręce jakoś same wędrują wtedy pod suknię, dotykam się, aż padam zemdlona od ognia chuci. Czy Bóg mnie pokarze za te bezeceństwa?".

Zdecydowalibyście się coś takiego pokazać własnej córce, nawet po Waszej śmierci? Bo ja raczej nie, chyba żebym przed śmiercią zupełnie zwariowała. Bohaterka „Córki Wokulskiego” nie miała takich oporów.

Pan Roman naszpikował tę powieść ogromną ilością dziwactw i brzydkich słówek, dlatego młodym czytelnikom zdecydowanie ją odradzam. Chociaż jak znam życie, to właśnie w tych kręgach może okazać się, że będzie miała ona największe wzięcie...

Można uznać, że wiele z tych scen razi, to jednak czy do wszystkich ostrych obrazów można się przyczepić? Nie, bo w końcu w historii nie brakuje wulgarności, a już rosyjscy żołnierze wydają się być w niej mistrzami, więc nic dziwnego, że to im przypisuje autor słowa i czyny czasami wprost obleśne.

Myślę, że nie ma sensu porównywać tej książki do "Lalki", należy ją traktować jako coś zupełnie innego, gdzie absurd goni absurd, gdzie każdy myśli o seksie, i to nawet w najmniej spodziewanym momencie, gdzie wszystko może się wydarzyć, ba, w pewnej chwili nawet najdziwniejsze rozwiązania przestają wprawiać nas w osłupienie.

Gratuluję panu Romanowi odwagi, bo myślę, że do napisania, a przede wszystkim oddania w ręce czytelnika takiej powieści, była mu ona bardzo potrzebna. Nie można autorowi odmówić wyobraźni, bo cała historia jest dosyć ciekawa, chociaż w moim odczuciu za bardzo zdominowana przez seks i nieprzyzwoite słowa. Warsztat pisarski pana Romana nie jest zły, może gdyby go trochę inaczej spożytkował, powstałoby prawdziwe dzieło. Niestety w obecnym kształcie jest mi bardzo trudno ocenić tę książkę. Mam po jej przeczytaniu bardzo mieszane odczucia. Czy mogę Wam ją polecić? Raczej tylko nielicznym, tym, którym nie przeszkadza zatrzęsienie "cipek", których nie razi pomieszanie romantyzmu z wulgarnością, którzy nie podchodzą do literatury zbyt serio, nie wymagają od niej tylko pięknych słów i zwrotów. Jeżeli należycie do tej grupy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że lektura ta będzie dla Was świetną rozrywką, może nawet rozbawi Was do łez. Tego z całego serca Wam życzę.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2015/01/roman-praszynski-corka-wokulskiego.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amerykański zabójca

"Miał zostać wyszkolony, przekuty i przemodelowany w niezwykle precyzyjną broń, żeby potem wyruszyć na łowy. Zwierzyną będą ci wszyscy anonimowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd